Dodaj do ulubionych

do dupy jest :/

12.08.13, 20:03
noga od dwóch tygodni cały czas boli, cały czas puchnie, mimo smarowania maścią przeciwzapalną i bandażowania, coraz gorzej kuśtykam.
oprócz kostki zaczęła mnie napieprzać łydka pod kolanem.
rtg nic nie wykazało.
nie łażę dużo, pracę mam biurkową, tyle co do samochodu i z samochodu do pokoju, plus wyprawa do kuchni w celu zmycia gara.
po schodach nie łażę.
zakupów nie dźwigam.
generalnie leżę.
i nic lepiej.

kurna, to kiedy będzie lepiej?
ja tu biegać muszę....
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 20:10
      moja skręcona noga była spuchnięta jakieś 3 tygodnie
      za to jak wspomnę podwójne odszkodowanie jakie za nią dostałam to zastanawiam się nad skręceniem drugiej w podobnych warunkach i okolicznościach smile
      • agaireszta Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 20:12
        A to nie zapalenie żyły ?
      • doral2 Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 20:38
        dorcia1234 napisała:

        > moja skręcona noga była spuchnięta jakieś 3 tygodnie
        > za to jak wspomnę podwójne odszkodowanie jakie za nią dostałam to zastanawiam s
        > ię nad skręceniem drugiej w podobnych warunkach i okolicznościach.."

        aż żałuję, że nie spadłam ze schodów w biurze wink
    • grave_digger Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 20:30
      Pewnie masz dnę moczanową, a na to tylko odpowiednia dieta.
      • doral2 Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 20:37
        kobieto, jaka dna moczanowa?
        zwyczajnie skręciłam kostkę przy bieganiu.
        • fajnyrobal Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 22:34
          Nio kochana, jakześ skrenciła to tera jakieś 4 tygodnie nie twoje. Lekko licząc.
    • gandzia4 Re: do dupy jest :/ 12.08.13, 21:42
      Doral nie pocieszę, mi ortopeda prawił przed operowaniem tej połamanej łapy, że mam się cieszyć że połamałam, bo skręcenia są gorsze do leczenia i naciągnięte ścięgna już nigdy nie wracają do stanu poprzedniego, przez co o uraz kolejny łatwiej. No to kochana żadne takie do samochodu czy do kuchni, tylko niech munż (pozdrów go od nas) na rączkach nosi nawet do kibela. Acha naderwane ścięgno przetrzymało mnie w łóżku w mej młodości całe 6 tygodni, dopiero po tym czasie byłam w stanie kuśtykać choćby. Współczujem grupowo znaczy zbiorowo i leżeć i nie latać z tym kulasem tongue_out
      • przeciwcialo Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 17:16
        Moje dziecko nosiła na takie coś gips i chodziło o kulach a potem poł roku w ortezie ktora miała stabilizowac kostke.
        • tetika Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 18:26
          Kaz sobie kupic masc REPARIL , kosztuje ok 25 pln, DZIALA
          https://www.bramkarze.pl/teksty/artykuly/masci/reparil.jpg

          drazetki tez sa , ale nie probowalam
      • doral2 Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 19:22
        Gandzia, monsz dziękuje za pozdrowienia i vice versa przesyła do was.
        nie mam nic naderwane, ani złamane, jeno lekkie skręcenie.
        do noszenia na rencach nie nadaję się uncertain
    • capa_negra Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 18:37
      A może wizyta u ortopedy i usg??
      Zabiegi??
      Bo tylko od smarowania i okręcania to raczej nie przejdzie.
      • doral2 Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 19:19
        dzięki wsiem, nie pocieszyłyście mię sad

        sześć tygodni, tiaaaaa.......
        gips, yhy yhy yhy....
        orteza, hu hu hu hu....

        i w ogóle uncertain

        idę się pochlastać szarym mydłem uncertain
        • turzyca Re: do dupy jest :/ 18.08.13, 14:56
          > orteza, hu hu hu hu....

          Orteza fajna jest. Dostalam taka, bo w Niemczech kasa chorych placi i za leczenie i za zwolnienie, wiec im sie nie oplaca, zeby czlowiek za duzo w domu siedzial.
          I ja sie zastanawiam, dlaczego ja nie wiedzialam, ze to takie wygodne jest, kupilabym sobie lata temu za wlasna kase, a nie chrzanila sie z bandazowaniem. Odciaza staw tysiac razy lepiej niz bandaz, do tego stabilizuje tak, ze nie da sie powtornie skrecic (a wykonalam taka sztuczke z bandazem), jednoczesnie zapewniajac duzo wieksza mobilnosc stopy, wiec mozna normalnie funkcjonowac. Do tego stopnia normalnie, ze u mnie w robocie nikt nie zauwazyl, ze mialam skrecona kostke.
          • przeciwcialo Re: do dupy jest :/ 18.08.13, 15:39
            Mpoje dziecko w ortezie w kosza gralo, skakało itp a kostak byla chroniona.
      • doral2 Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 19:24
        capa_negra napisała:

        > A może wizyta u ortopedy i usg??
        > Zabiegi??
        > Bo tylko od smarowania i okręcania to raczej nie przejdzie..."

        byłam na SORze, więc chyba się tam znają...
        • capa_negra Re: do dupy jest :/ 13.08.13, 19:45
          Optymistka...

          Na SOR zrobili ci RTG, stwierdzili że nie złamana, wysłali do domu i kazali altacetem okładać?
          Mojej kuzynce w kwietniu też...
          Jak wijąc się z bólu poszła do ortopedy i zrobiła USG to następnego dnia miała zabieg - czwarty miesiąc na zwolnieniu.

          W maju złamałam nogę - zagipsowali i wysłali do ortopedy.
          Na szczęście dobrze trafiłam RTG na każdej wizycie , a miesiąc temu USG bo noga zrośnięta,a mnie stopa bolała.
          Okazało się , ze to i owo sobie naruszyłam "przy okazji" złamania. dodatkowe zabiegi i za 2 tygodnie wracam do pracy .
          Nie wiem nad czym się zastanawiasz, ale na moje oko wizyta u ortopedy konieczna.
        • przeciwcialo Re: do dupy jest :/ 14.08.13, 07:06
          SOR powinien dac coi skierowanie do ortopedy takie pourazowe, poradnie ortopedyczne na takich delikwentów maja terminy osobne.
          • doral2 Re: do dupy jest :/ 14.08.13, 19:04
            SOR stwierdził, że jak się za 2-3 tygodnie nie polepszy, to do lekarza znowu iść.

            ale przestało mnie jee.....bać w łydce i to już jest jakiś progres.
            i trochę mniej utykam.
            i już w nocy bez poduszki pod nogą śpię.
            czyli progres jest.
            ale jak dla mnie to nieco za wolny uncertain
            • annajustyna Re: do dupy jest :/ 19.08.13, 08:29
              Byc moze masz peknieta torebke stawowa.
              • doral2 Re: do dupy jest :/ 19.08.13, 18:20
                nie, nic nie mam pękniętego.

                ale nadal jest do dupy.
                zrobiłam dzisiaj kontrolny spacer stała trasą, tylko 15 minut i nadal boli uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka