rebelka1986
08.12.13, 23:00
Dobre kobiety, rady doświadczonych potrzebuję

Po 5-ciu latach nicnierobienia z włosami zachciało mi się zmiany i powoli dojrzewam, żeby coś z kudłami zrobić . Tylko co?

Włosy mam w kondycji takiej sobie, jako małolata miałam piękne, grube włosy, ale zachciało mi się eksperymentów i z dawnej świetności zostało wspomnienie i połowa wyżej wymienionych. Kolor to coś pośredniego między ciemnym blondem a jasnym brązem, taki trochę nijaki i matowy. Chciałabym go trochę przyciemnić, pogłębić, skonkretyzować

I teraz się głowię co będzie najlepsze dla moich piórek, czy babrać się z henną (jaki kolor?) czy postawić na farbę chemiczną? Chyba jeszcze nie wymyślili takie cudu, co nie niszczy owłosienia? A może macie jakieś sprawdzone środki? Bo ja w zasadzie mam doświadczenie tylko z ekstremalnymi rozjaśniaczami i ew. szamponami na kilka myć. I jeszcze takie pytanko, czy skrócenie włosów (teraz mam do połowy pleców) wpłynie jakoś na zmniejszenie ich wypadania?