Własnie zjawił sie mój syn przeszczęsliwy i niemożebnie brudny,
wrócił z podwórka a ja normalnie zamarłam na jego widok
Utytłany to mało powiedziane, wszystko do prania, wszystko
A on cały w skowronkach bo bawił sie w śmietniku i TAK FAJNIE BYŁO
no ,ze fajnie to mu wierzę ale nagadłam, pouczyłam, głową nakiwałam
i rozbierać się kazałam
A za plecami małego stoi mąz, cały uchachany bo on tez bawił sie w
śmietniku i nawet go za bardzo nie opitolił bo mu sie przypomniało
jego własne dzieciństwo śmietnikowe
Ja pamiętam jak chodziłam do smietnika obok przychodni po igły i
potem lalkom robiłam zastrzyki
Macie takie śmietnikowe wspomnienia ?