Dodaj do ulubionych

śmietnikowy poszukiwacz przygód :)

16.03.09, 18:02
Własnie zjawił sie mój syn przeszczęsliwy i niemożebnie brudny,
wrócił z podwórka a ja normalnie zamarłam na jego widok

Utytłany to mało powiedziane, wszystko do prania, wszystko
A on cały w skowronkach bo bawił sie w śmietniku i TAK FAJNIE BYŁO smile

no ,ze fajnie to mu wierzę ale nagadłam, pouczyłam, głową nakiwałam
i rozbierać się kazałam

A za plecami małego stoi mąz, cały uchachany bo on tez bawił sie w
śmietniku i nawet go za bardzo nie opitolił bo mu sie przypomniało
jego własne dzieciństwo śmietnikowe

Ja pamiętam jak chodziłam do smietnika obok przychodni po igły i
potem lalkom robiłam zastrzyki

Macie takie śmietnikowe wspomnienia ?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 18:07
      Śmietników nie zwiedzałam, ale za to z upodobaniem łaziłam po drzewach.
      • aga9001 Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 18:09
        Śmietniki były mi obce smile Ale z namiętnością garliśmy w chowanego
        późnymi wieczorami i wczesnymi nocami na budowach smilesmile
        • agusia79-dwa Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 18:15
          do śmietników daleko, ale mieliśmy takie miejsce gdzie był mały
          lasek, trochę wody. Tam wariowaliśmy i robiliśmy wiele innych
          rzeczy.
          • hellious Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 18:52
            A rozne rzeczy sie robilo, oj rozne... Plywalismy w starej balii na bajorze, namietnie zwiedzalismy zamkniiete i likwidoane dzialki ( tam to byl dopiero smietnik) a jak juz te dzialki zryli, wykopywalismy z gor piachu rozne skarby ( butelki poniemieckie, jakies kawalki porcelany itp.)
            • cudko1 Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 19:38
              o matko my też łaziliśmy po śmietnikach przychodni, jak sobie
              pomyśle o tym co tam było boższe - no ale go nam w końcu zamknęli,

              my łaziliśmy po wszelakich budowach - urządzając bity na cegłówki,
              blaszki i wszelakiego rodzaju ostre i niebezpieczene narzędzi - raz
              nawet rozegraliśmy regularną wojne z inną częścią osiedla i to już
              był hardcore!!!!bozzzsze ten dziecięcy brak wyobraźni,

              budowaliśmy domy na tychże budowach, kuchnie i piekliśmy
              ziemniakibig_grin,

              właźliśmy na po rusztowaniach tychże budow i skakaliśmy na żwir np. -
              mój rekord skok z 3 pietra!!!!!!!

              o dzizas swego dziecka nie wypuszcze z domu to skończenia 18 lat -
              ni cholery!
              • hellious Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 19:40
                Calkiem niedawno jeszcze ( jakies 6-7 lat temu) lazilismy po ouszczonym szpitalu po jednostkach radzieckich. Tam byla kuupa niezabezpieczonych, przeterminowanych lekach, kupa roznych naczyn, butelek i innych sprzetow.. az dziw, ze nikt tam sobie krzywdy nie zrobil..
    • dagger01 Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 19:44
      a naszym ulubionym miejscem zabaw byl stary poniemiecki cmentarz. Wiele
      grobowcow sie rozpadlo, badz pozapadalo ukazujac swiatu swoich mieszkancow. A my
      po prostu dnia nie moglismy przezyc bez wyprawy na ten cmentarz. A jakie skarby
      potrafilismy znalezc w ruinach starego kosciola!!!
      • cynchonidyna Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 19:49
        Ja się wychowałam tak naprawdę na jednym wielkim placu budowy- tzn. wiele domów
        się budowało w okolicy i namiętnie biegaliśmy po wszystkich fundamentach, dołach
        itp. A poza tym obok mieliśmy duże rozlewiska (bagna), na które oczywiście
        mieliśmy odgórny ścisły zakaz wchodzenie. I zakaz ten nagminnie łamaliśmy, a
        wracając wyrzucaliśmy ubłocone skarpetki święcie wierząc, że rodzice się nie
        zorientują, że znowu ganialiśmy po bagnach...
      • miarka71 Re: śmietnikowy poszukiwacz przygód :) 16.03.09, 19:49
        smileAaaa na smietniku to nalepsza zabawa była ile fajnych rzeczy mozna
        było wyłapaćsmile))) a do smietnika w przychodni też po igły i
        strzykawki chodziłamsmile))) A tak na marginesie to witam się z wami
        bo to moja pierwsza wypocina na ty forumsmile
        • cudko1 miarka71 16.03.09, 19:55
          a Ty co tak tylnymi drzwami?? wóóóódeeeeeeeee stawiaj bo dziś o
          suchym pysku!!!!!!!!!!!!!!!!big_grinbig_grinbig_grin
          • alicja.sunshine Re: miarka71 16.03.09, 20:00
            w śmietnikach to my się w chowanego bawiliśmy, tzn chowaliśmy się tam jak ktoś
            szukał, ale dachy, płoty, drzewa, ojjj...łobuz byłam
            aha...najfajniesza zabawa na placy budowy real`a
          • miarka71 Re: miarka71 16.03.09, 20:07
            ja nie mogę pić bo na diecie jestem ,ale dla was mam; gin , piwo i
            jakieś likiery czekoladowesmile)) a tylnymi wchodzę bo się boję ze
            przodem to mnie wywaląsmile)))))
            • cudko1 Re: miarka71 16.03.09, 20:09
              no co Ty do odważnych świat należytongue_out wal śmiałosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka