Będę wyć, normalnie:(

25.03.09, 19:10
laski,
ja już nie mam siły.
Poszłam do męża wyjaśnić sytuację, bo już trzeci dzień nie rozmawiamy - źle
się z tym czuję, chciałam się pogodzić. I dupa zawsze z tyłu sad
Jeszcze bardziej się pokłóciliśmy, a on się zachowuje jakby mu wcale nie
zależało. A jak zapytałam, czy jemu ta sytuacja nie przeszkadza ( ciche dni)
to powiedział, że on tu nie jest stroną uncertain to co ku.wa - kto JEST TU STRONĄ????
Wyć mi się chcecrying
    • dlania Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 19:13
      Widze że szwagier męza pod włos, a mąż ciebie na przetrzymanie bierze. Tylko
      spróbuj zmieknąc! Mąz sam ma zmądrzeć, a jak mu to zajmie kilka tygodni -
      trudno, widac taki materiał.
      • tabakierka2 Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 19:21
        żadne tam przetrzymanie.
        Zła byłam na niego to się do niego nie odzywałam w pon. i wczoraj...a dziś on na
        fochu. To idę z nim zagadać, a on zero woli pogodzenia sie, to wzięłam manatki i
        poszłam się znów przejść ( ale sobie łydy wyrobię od tego łażenia). I tyle było
        z woli pogodzenia się sad
        aha...zapytałam go, czy skoro wszystkie decyzje podejmuje w oparciu o racjonalne
        argumenty, to czy o małżeństwie ze mną też jakieś zadecydowały... A on się
        wkurzył i powiedział, że jak tak mam z nim gadać, bo mam wyjść, no to wyszłam i
        powiedziałam, że takich tesktów sobie nie życzę uncertain
        A szwagrowi wysłałam SMSa z podziękowaniem, że przez niego się pokłociliśmy. Ale
        zero odzewu.
        Musiałam się wygadać uncertain
        • filipianka Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 19:58
          sesemes do szagiera był błędem, ale rozumiem-emocje, a teraz głupek ma satysfakcję
          a chłop twój widzę bardzo nasiąkł argumentami szawagra
          niedobrze, oj niedobrze
          ale mam nadzieję, że nie zamierzasz się im dać

          https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
          • attiya Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 21:02
            nie dawaj sie - zagryź zęby i nie odzywaj sie do ruskiej śmierci
            Naprawde nie jestem pojąć tego gdy ktoś nic nie ma i się rozporządza nie swoim
            • czarnataka tabakierko:) 25.03.09, 21:13
              Jak się długo do siebie nie odzywa, to później już się nie chcesmile
              Lepiej krzyczeć, kłócic się, ale byleby gadać. Oczywiście fochy 2-3
              dniowe mogą być jak najbardziej, no bo wiadomo: kobieta czasami musi.

              Tabakierko ja Ci radzę:
              ogol pipkę, wypnij siębig_grin ----> to rada mojej starszej koleżanki,
              która wtedy dostała mega głupawki. Ale powiem Ci, że pomogło
              natychmiastbig_grin
              • 3.monika Re: tabakierko:) 26.03.09, 09:38
                > Tabakierko ja Ci radzę:
                > ogol pipkę, wypnij siębig_grin

                Hie hie, dobrebig_grin

                • tabakierka2 Re: tabakierko:) 26.03.09, 09:43
                  aha...mąż ma mieć ascezę, a nie nagrodębig_grin
                  poza tym z taką cholerną migreną, jaka mnie dopadła + wrzody żołądka
                  ( już widzę jak powstają i się otwierają sad )+ zapuchnięte oczy ->
                  nie byłabym atrakcyjna nawet dla więźnia,co to kobity 10 lat nie
                  widziałuncertain
                  • 3.monika Re: tabakierko:) 26.03.09, 10:11
                    tabakierka2 napisała:

                    > aha...mąż ma mieć ascezę, a nie nagrodębig_grin
                    > poza tym z taką cholerną migreną, jaka mnie dopadła + wrzody żołądka
                    > ( już widzę jak powstają i się otwierają sad )+ zapuchnięte oczy ->
                    > nie byłabym atrakcyjna nawet dla więźnia,co to kobity 10 lat nie
                    > widziałuncertain


                    Na wrzody polecam wodę zuber+jana Serio Śmierdzi okrutnie i przez pierwsze dwa dni żyg na 2 metry, ale jest naprawdę skuteczna.

                    A może tak mąż, by sobie jajka ogolił?big_grin
                    • tabakierka2 Re: tabakierko:) 26.03.09, 10:17
                      3.monika napisała:

                      >
                      > A może tak mąż, by sobie jajka ogolił?big_grin

                      jakoś takie "golenie" pedofilnie mi się kojarzyuncertain
                      Sama się jedynie lekko podgalam, coby gaszczu nie było, mąż teżtongue_out
                      Wolę tak niż taką dziecięcą gołośćtongue_out
                      • 3.monika Re: tabakierko:) 26.03.09, 13:51
                        Mąż mi się nie podgala, ja owszemsmile Ale jakieś wieki temu jakiś koleś z cyklu "opowieści dziwnej treści" chwalił się, że cały się wygoliłuncertain Potem od jego kumpla słyszałam, że miał masakrę, jak to wszystko zaczęło mu odrastaćbig_grin

                        Jeju, z kim ja się zadawałamuncertain
    • deela Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 21:20
      eee
      co to sa ciche dni? bo dla mnie to synonim gowniarstwa
      • patrice7 Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 21:39
        Deela jakiego gowniarstwabig_grin
        Widac ze bawisz sie w innej piaskownicy big_grin
        U mnie zdarzały sie nawet kilkudniowe cisze, jak trzeba ...
        • deela Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 21:43
          a mi ani jeden :o
          • agusia79-dwa Re: Będę wyć, normalnie:( 25.03.09, 23:21
            gdybym ja miała ciche dni to mąż chyba mocno by się zdziwił. Ja i
            cisza- czasem cieszę się, że nie mam nic pod ręką.

            Tabakierko tylko nie zmieniaj zdania!!
    • tabakierka2 Re: Będę wyć, normalnie:( 26.03.09, 08:45
      Sprawa wygląda tak:
      1) z mężem się pogodziłam - była rozmowa, i jesteśmy pogodzeni
      2) głupia jestem, że wysłałam tego SMSa do szwagra, który mi z
      resztą odpisał i dopierdolił, że nie mogłam się wczoraj ogarnąćsad
      Najbardziej przykry SMS jakiego kiedykolwiek dostałamsad mi.n teksty
      w stylu "w NASZEJ rodzinie się pomaga i zwykle się nie zawodzi na
      innych", "gdybym wiedział, że dla ciebie to TAKI PROBLEM, to bym w
      ogóle nie wspominał, żeby bratu ( mojemu męzowi) nie było przykro,
      ŻE MUSI ODMÓWIĆ"...crying eh...
      3)mąż mnie zgnoił, że w ogóle pisałam do jego brata wiedząc jaki to
      bucuncertain miał kurna rację, rozum mi odebrało i taki efektsad
      4) od dziś mówcie na mnie RYSA smile bo jestem rysą na kryształowym
      obliczu rodziny big_grin

      Jestem rysa - pani rysasmile

      to tyle...

      aha - powiedziałam też mężowi,że będę stosować politykę unikania
      szwagra - na Święta nie pojadę z nim do rodziców - oczywiście,
      wytłumaczę dlaczego, coby on nie musiałuncertain
      • filipianka Re: Będę wyć, normalnie:( 26.03.09, 09:13
        Wiem że przykra sytuacja, ale spróbuj olać tego dupka, on nie jest wart twoich nerwów, swoimi kolejnymi krokami jeszcze bardziej to pokazuje.
        `W naszej rodzinie się pomaga` - tak, w miarę możliwości, możesz zająć mu się dzieckiem jak chce wyskoczyć na zakupy, dasz mu zupy jak przyjdzie głodny, ale nie zaryzykujesz własnego życia (zdrowia psychicznego i zabezpieczenia finansowego) dla kogoś obcego kto jakiś czas temu przez papier stał się rodziną, możesz podejmować takie ryzyko np dla własnego dziecka, takie masz zasady i już, szwagierek powinien to uszanować, i dodatkowo nie jesteś jakimś dziwolągiem w tych zasadach, 99% ematek też by odmówiła, tak jak on powiedział że kobiety nie lubią kredytów i strachliwe są, no są bo są odpowiedzialne i przewidujące, więc jak szwagier chciał się zwracać o taką pomoc to trzeba było wybrać kogoś przeciwnej płci.
        Szkoda na niego słów...
        Najważniejsze żeby mąż zrozumiał i był po twojej stronie.
        A spotkania rodzinne? Chyba to żadna przyjemność spotykać się z takim człowiekiem, więc żadna strata.
        Trzymaj się rysowink

        PS. Ja odmówiłam szwagrowi tylko pożyczenia wózka, i nie chodziło o to że mu się popsuł i potrzebuje na tydzień. Miałam wózek po pierwszym dziecku i trzymałam dla drugiego, a ten wymyślił że nie będzie kupował dla swojego dzieciaka i pożyczy od nas bo po co ma kupować? A kurwa po to że kupiłam porządną parasolkę, żeby mi się nie rozleciała po pół roku, jeździł syn i chcę żeby używała córka, a wózek dla trzeciego dziecka to chyba trochę zużyty jest, jeśli w ogóle uda się uniknąć awarii. Nie zrozumiał powodów odmowy. Obraził się, ale mu przeszło.

        https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
        • tabakierka2 filipianko 26.03.09, 09:17
          a czy TY PODAŁAŚ PRZYNAJMNIEJ TRZY RACJONALNE ARGUMENTY ?big_grinbig_grinbig_grin
          bo tak odpowiedź to się nie liczy ( a propos wózkabig_grin)

          Pozdrawiam,
          Tabakierka vel Rysawink ( na kryształowym obliczu)
          • izabella_g Re: filipianko 26.03.09, 10:16
            aż 3???
            wczoraj czytałam twój wątek, ale nei dalam rady nic napisać przez swoją
            progeniturę. cieszę się, zę nie ałaś się przekabacić

            a co do rodziny i pożyczania kasy, to z tego co pamiętam z czasów jeszcze
            komunistycznych to moi rodzice zawsze pożyczali w ramach grona sąsiadów (to
            działąło w obie strony), bo z rodzina były zawsze jakies jazdy- zwracali nie
            wszystko albo np w naturze.
            i tak od 20 lat mamy na strychu gigantyczną ilość socjalistycznej wykładziny z
            ktorą nei ma co zrobić, bo w tej formie zwrocil dlug jakis wujek..
    • baletnica_bez_nogi Re: Będę wyć, normalnie:( 26.03.09, 11:33
      czesc Tabakierka smile
      przeczytalam wszystkie twoje watki na ten temat i wiesz co? wazne, ze sie
      pogodzilas z mezem, a twoj szwagier to kawal chama. ja chyba nie odezwalabym sie
      do niego juz nigdy, ponizej mojej godnosci byloby utrzywanie kontaktow z
      prostakiem. pomijam juz, ze on chce wziac ta pozyczke nie dlatego, ze ma noz na
      gardle, mieszka z rodzna na ulicy i przymiera glodem, tylko dlatego ze chce
      zarobic 16 tys. PLN w ciagu 10 lat (ktos to wyliczyl na emamie) co daje ok. 100
      PLN miesiecznie... i o to tyle halasu? no kupa smiechu po prostu! kopnij go w
      tylek i ciesz sie mezem. nie trzeba miec dobrych kontaktow z kazda osoba w
      rodzinie. przyjaciol wybieramy sobie sami, prostakow omijamy. trzymaj sie!
      • tabakierka2 Re: Będę wyć, normalnie:( 26.03.09, 11:37
        Dzięki,
        dziś już lepiej się czuję ( choć ciśnienie mam nadal wysokie, i
        trochę mnie boli głowa = zero koncentracjisad), ale myślę, że ze
        szwagrem raczej już nie będę chciała utzrymywać kontaktu, choć
        rodzina męża jest bardzo rodzinna i chętnie się spotykają...
        Lojalnie powiedziałam, że nie będzie mnie na Świętach i na
        rodzinnych uroczystościach, bo nie zamierzam udawać, że jest
        świetnie, a teściom sama wyjaśnię dlaczego mnie nie będzie.
        • baletnica_bez_nogi Re: Będę wyć, normalnie:( 26.03.09, 12:12
          tabakierka2 napisała:

          > Lojalnie powiedziałam, że nie będzie mnie na Świętach i na
          > rodzinnych uroczystościach, bo nie zamierzam udawać, że jest
          > świetnie, a teściom sama wyjaśnię dlaczego mnie nie będzie.

          i tak trzymaj. mysl przede wszystkim o sobie. moze za jakis czas troche sie
          uspokoisz i bedziesz w stanie isc na jakas wspolna impreze. szwagra mozesz wtedy
          traktowac jak powietrze, jedynie usmiechac sie uprzejmie smile usmiech jest zawsze
          wskazany, niech buc nie mysli, ze jest ci zle. niech widzi szczeliwa,
          usmiechnieta dziewczyne, ktora ma go w d.... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja