Dodaj do ulubionych

przyjaźń

26.03.09, 08:07
dziewczyny naszła mnie taka refleksja, że ja bardzo trudno zawieram
przyjaźnie, a gdzie tam przyjaźnie, zwykłe znajomości jakoś mi
przychodzą z trudem - jakos tak nie lubie z obcymi ludzi rozmawiać o
sobie, otwierać się i zwierzać a już zwłaszcza z kobietami, które
mnie jakoś tak na starcie nie lubią chyba?? - nie wiem o co chodzi -
wyraż twarzy?? mi się wydaję że raczej miła jestem dla innych
(oczywiście nie zawsze). No i jeszcze jedno zauważyłam że sama nie
pozwalam na zbliżenie się do mojej osoby, zbywam nowych znajomych,
odkładam przekaldam spotkania jakby mi było szkoda czasu. Efekt
tego taki że mam kilka przyjaciółek z zamierzchłych czasów szkół
wszelakich, ale ani żadnej jakiejś takiej nowej znajomości - no może
ze dwie kumpele ale to raczej o charakterze że się tak wyraże
rozrywkowym. np w telefonie mam dużo więcej numerów kumpli z którymi
mogę wyjść na piwo i pogadać o wszytskim niż babek.

jak u was jest?? macie dużo przyjaciół? łatwo nawiązujecie nowe
bliższe kontakty?
Obserwuj wątek
    • aga9001 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:16
      Jendo jest pewne lepiej dogaduję się z facetami niż z babkami. A jak
      chodzę na wypady wieczorno- nocne alkoholem zakrapiane to głównie z
      kolegami. Może dlatego, że ja szczera baba, walę to co myślę w twarz
      i taki układ lepiej wychodzi z płcią męską . Z obietami trzeba
      lawirowac, a mi szkoda czasu na takie niuanse.
    • matysiaczek.0 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:21
      Ty cudko nie zapadaj w refleksje, tylko do roboty się bierz wink

      Krótko: szybko nawiązuję kontakty, zaprzyjaźniam się nieczęsto - spaliłam się nie raz na "przyjaźniach", lepiej mi się gada z facetami - nie są tak zazdrośni i fałszywi jak kobiety (oczywiście nie emagielki wink )
      • alesio23 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:30
        Miałam przyjaciółkę od pierwszej klasy podstawówki, jakieś dwa
        miesiące temu pokłóciłyśmy się o jakieś gówno. Od teej chwili nie
        gadamy ze sobą. W zeszłym tyg po pijaku napisałam do niej smsa, że
        ma sie do mnie odezwać. następnego dnia dzwoniła do mnie ze sto
        razy ale nie odebrałam tel, bo nie wiedziałam co bym miała jej
        powiedzieć... Tak wiem jebnięta jestem...
        Poza nia mam pare dobrych koleżanek i jednego kolegę.
        • cudko1 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:35
          ło matko alesio ile ty masz lat? żeby sie tak zachowywać?? no chyba
          że to żadna przyjażź jest/była. Jak to co miałabys jej powiedzieć?
          że to bzdura całkowicie była i już i czy wszytsko jest oki i czy
          pojdziecie razem się urżnąc na przykład?wink no chyba że Ci zwyczajnie
          nie zależy, a kłótnia a gówno była tylko pretekstem?
      • cudko1 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:33
        a tam do roboty - nie chceeee mni sięeeee - taka ładna pogoda - na
        spacer by się z dzieciem posżło.

        ja natkie kontakty na pogadanie tu i teraz o dupie maryni też, ale
        potem nic z tego nie wynika, głównie chyba zresztą z mojej "winy".
        • alesio23 Re: przyjaźń 26.03.09, 08:35
          ja nie cierpie zawierania "przyjaźni" w piaskownicy czy na placu
          zabaw. Zawze sobie brałam książkę, żeby uniknąć zagadnięcia
      • kingapp Re: przyjaźń 26.03.09, 11:15
        matysiaczek.0 napisała:


        > Krótko: szybko nawiązuję kontakty, zaprzyjaźniam się nieczęsto - spaliłam się
        nie raz na "przyjaźniach", lepiej mi się gada z facetami - nie są tak zazdrośni
        i fałszywi jak kobiety (oczywiście nie emagielki wink )

        Ja tak samo. Tyle, że przez to "spalanie się" nie mogę nazwać dziś chyba żadnej
        kumpeli "przyjaciółką". Mam dwie bardzo dobre znajome - dla postronnych może i
        przyjaciółki, ale mnie czegoś brakuje, żeby je za takie uważać sad
    • deela Re: przyjaźń 26.03.09, 08:40
      kontakty tak
      przyjaznie nie
      • agusia79-dwa Re: przyjaźń 26.03.09, 10:59
        przyjaciółki mam dwie-jedna z czasów liceum, druga od podstawówki.
        Nie zawieram łatwo przyjaźni.
    • emigrantka34 cudko, a jaki Ty masz ten wyraz twarzy, co? 26.03.09, 11:01
      Bo np ja jakbym wkurwiona byla, nawet na zdjeciu komunijnym tak
      wygladam. Nom po prostu taka sie urodzila, chociaz nie jestm az tak
      bardzo znowu wkurwiona.

      A jezeli chodzi o przyjaznie - mam dwie przyjaciolki prawdziwe, ktore
      znam od lat osiemnastu, czyli poczatku liceum.

      Oprocz tego troche lepszych kolezanek. Reszta to znajomi.
      • madame_zuzu Re: cudko, a jaki Ty masz ten wyraz twarzy, co? 26.03.09, 11:26
        emigrant pokaz foto. Bo jak przeczytałam o wkurwionym wyrazie twarzy, to oczom
        mojej wyobraźni ukazał się spaniel czarny podpalany big_grin
        • emigrantka34 Re: cudko, a jaki Ty masz ten wyraz twarzy, co? 26.03.09, 11:36
          NIe, nie pokaze, bo powiesz, ze mam wkurwiony wyraz twarzy big_grin
      • cudko1 Re: cudko, a jaki Ty masz ten wyraz twarzy, co? 26.03.09, 11:32
        potrafię zrobić taka minę : lepiej nie podchodx,ale raczej tego nie
        stosuje na ludziach mi nie znanychuncertain sam nie wiem. Zdarzało mi się
        słyszczeć że na pierwszy rzut oka wyglądam jak rasowa sukabig_grin choć
        były to raczej pojedyńcze opinie. Według mnie to naiewność i
        dobroduszność mam wypisaną na swym obliczutongue_out
        • mathiola :) 26.03.09, 11:33
          Mam identycznie.
          Ludzie, którzy mnie już bliżej poznają, zazwyczaj zwierzają mi się, że na
          początku bali się do mnie odezwać big_grin
          • emigrantka34 Re: :) 26.03.09, 11:36
            no u mnie to samo. dziwne....
            • cudko1 Re: :) 26.03.09, 11:39
              Ty jak dla mnie dziwne na serio zwłaszcza że dotyczy to tylko
              kobietbig_grin faceci jakos tej moje rzekomej suczości nie widzą wieć o co
              kaman??
        • madameblanka Re: cudko, a jaki Ty masz ten wyraz twarzy, co? 26.03.09, 12:12
          piszesz że kobity nie lubią cie już za sam wyraz twarzy hmmmm może jesteś jednak
          trochę zadufana co rysuje sie na twarzy, nawet twoj skromny nick też /chyba/
          dotyczy urody, co?
          Może tu jest pies pogrzebanysmile
    • mathiola Re: przyjaźń 26.03.09, 11:17
      Przyjaciół mam z czasów zamierzchłych, szczenięcych. Teraz już nie potrafię/nie
      chcę zawierać przyjaźni. Teraz zawieram luźne znajomości. Przyjaciele od lat ci
      sami. Chociaż tak myślę, że jakbym trafiła na jakąś perłę na swojej drodze,
      pewnie przyjaźń sama by się zawarła. Nie przychodzi, znaczy się, że nie trafiłam
      na swego smile
    • hany3 Re: przyjaźń 26.03.09, 12:03
      Łatwo nawiążuję kontakty, ale nie bardzo to wykorzystujęsuspicious Mam jedną
      prtzyjaciółkę od 16 latbig_grin Moją i tylko mojątongue_out A w ogóle to jestem
      bezczelna sukasuspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka