prigi
01.04.09, 20:05
no i stało się...mąż w Germanii na szkoleniu, bardzo nieletnia u
dziadków na noc, a ja sączę pifko, chrupie czosnkowe naturalsy,
podgladam Barwy szczęścia i nadrabiam zaległości w emaglu (kurde,
interenetu w pracy nie mam, wypadam z rytmu:/). i nikt mi nie
marudzi, nie wyłącza komputera, nie włazi na kolana. chwilo trwaj...