Mój chłop to potrafi.Poszedł do tej samej apteki, w której ja byłam
rano..(Babka była tam taka niemiła, że heeej ho).Wcześniej jak mu
jęczałam o tabletkach to nic... Ale jak powiedziałam, że z maratonu
dupa, bo okresu dostanę jak ich nie zacznę brać, to podszkoczył jak
opażony i wylazł.
No kurna ma te tabletki. Ta sama niemiła babka była w aptece, no ale
dla niego to już milutka, że aż masło przy niej wymięka

Ma tabletki. Zapłacił za nie 100 zeta co prawda, bo zaliczka w tym
jest-zabezpieczyli się na wypadek jakby recepty nie przyniósł. No
mam tabletki dziewczyny.
A niby się mówi, że gdzie diabeł nie może tam babę pośle. A gówno
prawda
Miłego wieczoru