Nie widzę tu tradycji witania ale co tam. Jestem Migotka, na razie panna ale chyba już niedługo, jeszcze nie matka ale już wyrodna, od 29 lat warszawianka, w przyszłości imigrantka w Krakowie. Czasem złośliwa i wredna ale tylko na życzenie współkonwersatorów gotujących mi krew. Nie obrażam się za duperele, za większe rzeczy też nie, mam dystans do siebie. Uwielbiam uskuteczniać humor sytuacyjny, nawet jeśli nie wypada

Przez życie rozpycham się łokciami. W wolnym czasie żegluję, szantuję, kocham koty, siedzę w necie i skrobie na forach. Chciałabym być lepsza z angielskiego i znaleźć pracę w Krakowie.
A teraz rzucam się Wam na pożarcie