Dodaj do ulubionych

Za bardzo sie trzese?:P

20.04.09, 11:15
Znajoma powiedziala mi ostatnio, ze jej zdaniem za bardzo sie trzese nad
dzieckiem. Ona ma dwoje ( 3,5 i rok), zostawia mlodsze pod opieka starszego i
robi sobie cos tam w kuchni nie wchodzac np. przez pol godziny. dom
zabezpieczony w sumie wcale, wszedzie wala sie kupa malych zabaweczek
starszego, ktore mlodszy spokojnie moze skonsumowac. Jak jestem u nich, moje
dziecko szaleje, bo to wielki plac zabaw. Ale czy uwazacie, ze nie pozwolenie
na skakanie z fotela 20 m-cznemu dzieku to trzesienie sie nad nim? mi wydaje
sie ze raczej opieka, zapewnienie bezpieczenstwa, ale moze ona ma troche
racji? moze jak raz gruchnie w podloge, to drugi raz nie wlezie? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:19
      Jak raz gruchnie to nie wlezie, albo będzie tak skakał coby nie gruchnąć big_grin.
      Jak zostawiam młodą (7 mcy) "pod opieką" starszaka (3,5) to najpierw tylko
      sprzątam drobne rzeczy z podłogi. I uważnie nasłuchuję smile.
    • magiczna_marta Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:19
      Trza znalesc tzw zloty srodek, nie trzymac pod kloszem ale tez nie
      dac mu zrobic sobie krzywdy. Ja mojemu synowi pozwalam na wiele, ale
      glowna zasada jest taka ze samemu dziecko nie moze przebywac w
      kuchni.
      • hellious Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:23
        Pod kloszem nie trzymam, ale jak jestem u nich, mam zawsze czarne mysli tongue_out #
        chlopakow jak tam zacznie szalec, to naprawde cuda moga sie stac, a ona nawet
        nie ma odruchu, zeby do nich zajzec. Dziwi mnie to troche, taka beztroska.
    • dagger01 Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:23
      roznie to u nas bywa. Mlody (3,4) jest moim zdaniem bardzo rozwazny i
      odpowiedzialny. Zostawiam wiec czasami go razem z siostra (1), ale nasluchuje bo
      zaczynaja sie tluc. smile)
      a co do skakania to kiedys pozwalalam, ale jak mu po takim skoku kosc w stopie
      pekla i nusial dwa tygodnie gips nosic, to jestem bardziej nieufnie nastawiona
      do takich szalenstw.
    • slimakpokazrogi Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:24
      myślę, że nie przesada. Ja nigdy się nie miałam za trzęsącą, ale
      dziecia nie zostawiam samego w innym pomieszczeniu (ma 10 miesięcy,
      a ja niezabezpieczone mieszkanie).
    • moofka Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:29
      moje moga skakac byle bym to widziala i mnie leb nie bolal big_grin
      samych nie zostawiam
      nigdy przenigdy
      • medussa7 Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:37
        Ja wariuję z Młodym na maxa, ale samemu nie za bardzo pozwalam.
        Zwłaszcza na skakanie po meblach. Za to lubię z nim biegać, grać w
        piłkę, różne zabawy. Może sie brudzić jak chce, ale mam fizia, żeby
        nie złamał sobie czegoś, wchodził pod ostre krawędzie (niektóre
        stoły np). Wynikiem tego mojemu jeszcze nigdy się nic poważnego nie
        stało, chociaż siniaków ma mrowie, za to znajomych dzieci juz wiele
        razy sobie coś zrobily...
        • hellious Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:43
          Wlasnie o tym pisze, medusssa. Szalec mozna, ale w granicach bezpieczenstwa. U
          nich zostawione same sobie dzieci bawia sie roznie. starszy wlazi na oparcie od
          kanapy i skacze, a mlodsze chca powtarzac. Wiadomo, ktore sie szybciej polamac
          mogatongue_out Moj mlody to tajfun w ludzkiej skorze, dlatego nie bardzo przemawia do
          mnie takie zostaewianie na pastwe siebie tongue_out
          • karolciaa23 Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 11:52
            ja mojej pierwszej córce pozwalałam szaleć, skutkiem tego było dwa razy złamana
            noga, raz jak miała 2 latka, drugi raz jak 4. moja młodsza córa ma 2 latka, i
            nie pozwalam jej na takie wariowanie, mój mąż twierdzi że wariatka jestem i
            panikara, bo prawie za każdym razem, gdy się przewróci, ja krzycze boże kochany
            złamała nogę, ale oczywiście to moja wyobraźnia, myślę że mam prawo bo swoje
            przeżyłam ze starszą córką.
    • bernimy Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 12:19
      Dużo też od dziecka zależy, ale ja generalnie nie zaufałabym 3,5
      latkowi a co dopiero młodszemu dziecku.
      Co do upadków, 9 może być bezproblemowych a 1 trafi się ten
      niefortunny... Oczywiście, że może i na prostym chodniku się
      niefortunnie przewrócić i zrobić sobie krzywdę, ale chodzi tu o moje
      odczucia: na chodniku trudno, nic nie mogłam zrobić a przy
      szaleństwach? Mogłam zakazać lub przynajmnie być przy nich i
      zareagować w odpowiednim momencie.
      • agusia79-dwa Re: Za bardzo sie trzese?:P 20.04.09, 13:24
        ja może za bardzo się trzęsę, ale jak mi mała się wyrżnęła i wybiła
        sobie część zęba- górnej jedynki, to uznałam, że w takim tempie do
        skończenia przez nią 2 lat, zębów mieć nie będzie. Pozwalam jej
        szaleć w granicach rozsądku. I nigdy nie zostawiłabym jej samej w
        innym pomieszczeniu (dziś próbowała przewrócić na siebie krzesło do
        karmienia).
    • to_wlasnie_cala_ja ja tam sie trzęsę 20.04.09, 13:30
    • gacusia1 Re: Za bardzo sie trzese?:P 21.04.09, 03:05
      Ja tam nie wiem...
      Ja sie chyba tez nie trzese nad moim. Gdyby mial mlodsze rodzenstwo
      tez spokojnie bym ich razem zostawila w innym pokoju(moj tez ma 3,5)
      Mlody sam obsluguje sprzety typu mikrofalowka,toster,odkurzacz-pod
      moim okiem. Nie panikowalam jak maly byl i spijal i zjadal rozne
      cuda do mycia podlog i prania... Jak odbil sie od szyby sklepowej bo
      myslal,ze tam wyjscie,to plakalam ze smiechu zamiast litowac sie i
      tulic w ramionach. Moze jakas nieczula jestem? Mlody sam sie kapie
      na gorze a ja robie costam na dole. Moze ta "znieczulica" to
      dlatego,ze to moje drugie? Az strach pomyslec,co bedzie gdy na swiat
      przyjdzie trzecie???
      • dlania Re: Za bardzo sie trzese?:P 21.04.09, 07:49
        Ja w chodze zobaczyć co sie dzieje w pokoju dzieci w 3 wypadkach:
        1. Gdy po intensywności wrzasków oceniam, że marne są szanse na
        samodzielne załagodzenie konfliktu
        2. Gdy jest cicho
        3. Gdy młodsza na pytanie: "Co rovbisz?" odpowiada: "Nic"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka