Dodaj do ulubionych

bez waszego wsparcia ni hu hu

24.04.09, 07:54
dzis zaczynam diete. ta kopenhaska. czytalam o niej w necie, duzo negatywnych opinii, ale sprobuje. podobno jest najbardziej odpowiedznia dla zdroych i otylych. no nie ma co kryc, ze do takich zaliczam sie, wiec moze sie uda. tylko wsperajcie mnie, to przeciez tylko 13 dni. dzis zrobie zdjecie jak wygladam, potem na koniec diety tez cykne se fotke..porownamy smile
Obserwuj wątek
    • bernimy Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:05
      Będę wspierać i nie będe wpadać ani z batonikami, ani z ciachami,
      ani nawet ze skromnymi, malutkimi sezamkami. Nic! big_grin
      • zebra51 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:06
        Trzymam kciuki!
    • l.e.a Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:07
      Byłam na Kopenhadzkiej, bardzo pilnowałam diety, spadłam tylko 3,5kg
      i byłam baaardzo osłabiona, potem szybko przytyłam. Zdecydowanie
      lepiej się czuję pilnując IG, fakt waga spada wolno ale
      systematycznie, jest się sytym, nabiera się zdrowych nawyków
      żywieniowych i nie jest się głodnym no i przede wszystkim to dieta,
      którą zlecił mi lekarz i wiem,że sobie nie zaszkodzę. Teraz jestem
      po porodzie ale jeszcze parę tygodni i mam zamiar ponownie zacząć
      pilnować IG smile A Tobie życzę powodzenia !

      Ps. nie wiem czy rzeczywiście potrzebujesz odchudzania, ja z całą
      pewnością, po kilku latach sterydów i leczenia hormonami, przy
      siedzącym trybie pracy należę niestety do ludzi otyłych uncertain

      nasza kapela
      autoreklama
      Stellamara
    • aniuta75 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:07
      Matysiaczku a nie lepiej mniej agresywnie a ciut dłużej i z mniejszym
      prawdopodobieństwem jojo?
      Ale kciuki oczywiście potrzymam smile.
    • tabakierka2 eh 24.04.09, 08:08
      matysku kochany. Ty lepiej wskakuj na rolki/rower, jedź owocki i
      warzywkawink mniej słodyczy, więcje ruchu - a diety sobie podarujwink
      • alesio23 Re: eh 24.04.09, 08:23
        Matysiak wspieram cie absolutnie najmocniej jak potrafie ale ta
        dieta to kiler!!! próbowałam po ciąży i wytrzymałam z 4 dni, efekty
        pewnie jednak beda jak dasza rade
        • tabakierka2 alesio 24.04.09, 08:23
          przecież Ty patyczak jesteś, po co Tobie dieta???
    • matysiaczek.0 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:45
      tylko taka restrykcja może mi pomóc, jak sobie coś założę, to może się udać...owoce, warzywka..i tak jem tego więcej niż kanapek z boczkiem i tłustych sosów (np), odżywiam się dosyć zdrowo, bo dzieci muszę zdrowo karmic, więc siłą rzeczy confused a od cyca odstawiłam prawie młodego (w nocy nie je - pije wodę), tylko w dzień raz se ciąga, więc mogę się wziąć za siebie.
      A jak nie dieta, to pójdę do pracy. W pracy chudnę szybko i bez zbędnych wyrzeczeń smile Tylko jak pomyslę, ze młodego mam zostawić na "pastwę" babci, to ... mhm..pępowina moja jeszcze trzyma mocno mnie z dzieciem.
      • czarnataka Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 08:53
        Ja mogę Cię wspierać w ten sposób, że...
        Jak będziesz miała ochotę na coś słodkiego, to szybko oddaj mnietongue_out

        A tak poza tym to wiem jak trudno sobie odmówić niektórych rzeczy...
        Sama mam już kupioną meridię, ale wczoraj była pizza i jej nie
        połknęłam no bo jak tu jej nie zjeść...wink
    • karra-mia Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 09:09
      wspieram i jak tylko zobaczę coś zakazanego w twej łapce, to
      zabieramsmile
    • cafe.inka Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 09:13
      Wspieram i popieram! Ta dieta rzeczywiście jest trudna i dość kontrowersyjna, ale jak dla mnie idealna, bo:
      - daje szybkie efekty;
      - jest konkretna; dokładnie wiadomo, co, kiedy i ile należy zjeść;
      - obkurcza żołądek, więc później łatwo poprzestać na mniejszych porcjach;
      - jest restrykcyjna, ale krótka, a ja wolę się spiąć na te 13 dni niż katować miesiącami SB albo Montignakiem.
      No i do tego uwielbiam te kilka pierwszych dni po - ma się wówczas wyostrzony smak, i wszystko jest pyszne jak nigdy dotąd. /Tylko nie wolno szaleć z ilością, bo inaczej efekt jojo faktycznie murowany!/ Zatem życzę powodzenia i wytrwałości, mam nadzieję, że Ci się uda, i już za 13 dni będziesz się cieszyć wymarzoną figurą!

      ps Tylko pamiętaj, by dużo pić, to naprawdę bardzo ważne. Aha, no i lepiej oszukują głód napoje ciepłe (herbata zielona albo gorąca woda).
      • matysiaczek.0 do kawy inki 24.04.09, 09:18
        pisz czy moze być rozpuszczalna...czy zamiast pomidora moze być ogórek, dostałam tylko rozkałd posiłków na te dni, bez szczegułów..moze powinnam jednak wiecej poczytac? właściwie jeszcze nie zaczęłam, dziś jestem do tej pory po kawie i oblizanej po kaszce łyżeczce wink
        • cafe.inka Re: do kawy inki 24.04.09, 09:22
          Chesz to wyślę Ci na maila szczegółowy jadłospis. Tam jest wszystko wyjaśnione - co wolno, a czego nie, pory posiłków itp.
          • matysiaczek.0 Re: do kawy inki 24.04.09, 09:24
            ślij dobra kobieto smile na gazetowy
            • cafe.inka Re: do kawy inki 24.04.09, 09:38
              Proszę bardzo smile
              • matysiaczek.0 Re: do kawy inki 24.04.09, 10:26
                dzieki bardzo, dostałam, przeczytałam, skumałam smile
                • moninia2000 Re: do kawy inki 24.04.09, 10:30
                  Powodzenia! Diety nie znam...o ssso tam chozzzi?
          • agik82 Re: do kawy inki 26.04.09, 11:37
            kochana wyślij i mi ten szczegółowy jadłospis, bo też mam zaniar zacząć tą dietę, a mam tylko ogolnie
            • agik82 Re: do kawy inki 26.04.09, 11:38
              mój email agajda82@wp.pl
              • matysiaczek.0 agik 26.04.09, 11:39
                w nizszych postach link
                • agik82 Re: agik 26.04.09, 11:43
                  niewidzę tego linka.

                  a tak wogóle matysiaku, to trzymam za ciebie kciuki mocno bardzo.
                  • matysiaczek.0 tu 26.04.09, 11:45
                    kopenhaska.pl/
                    • kiniox Re: tu 26.04.09, 12:14
                      Stosowałam. Bardzo skuteczna. Schudłam 6kg, po czym straciłam okres, a wszystkie
                      kilogramy wróciły zanim zdążyłam wymówić "prestidigitator". To było moje
                      pierwsze i ostatnie odchudzanie w życiu za pomocą diety, zamiast sportu i
                      zdrowego odżywiania. Odradzam.
    • frida-marzec08 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 11:27
      Szczerze mówiąc, podziwiam!
      ja nie jestem w stanie nawet zacząć jakiejkolwiek diety: bo najzwyczajniej nie
      chce mi się przygotowywać tych wszystkich posiłków, liczyć i pilnować kalorii -
      na samą myśl robi mi się mdło wink

      Trzymam kciuki!
    • moni_ka30 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 24.04.09, 21:04
      też jestem na kopenhaskiej. Dziś 4ty dzień. I właśnie odkryłam,że
      marchewka jest pyszna...smile Jak dla mnie spoko. NIe chodze głodna,
      może jedynie ciut niedojedzona. A najbardziej w tej diecie podoba mi
      się to, że trwa tylko 13 dnismile Potem mam zamiar kontynuowac dzieło,
      ale po mojemu. Nowe nawyki żywieniowe plus steper.
    • inia33 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 25.04.09, 00:31
      byłam na tej diecie już ze 3 razy, zawsze te kilka kg poszłosmile
      też ją lubię, ze względu na konkretność właśnie no i na efekty-
      idealna, jak nam zależy na szybkim schudnięciu np przed jakąś
      okazją, weselem czy wyjazdemwink
      jakoś strasznego jojo nie było, ale waga trochę zawsze podskoczyła
      po zakończeniu (a już na pewno, jak się człowiek rzuca na żarcie,
      za którym tęsknił przez 2 tygodniewink)
      jak dla mnie nie do przeskoczenia był szpinak, zamieniałam na
      brokuły, reszta była zaskakująco pyszna...

      moja kuzynka raz (przed swoim weselem) schudła 17 kg, ale ona miała
      z czego chudnąć, oj miała..
      • matysiaczek.0 Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 25.04.09, 06:59
        no ja mam z czego chudnąć, chociaz podobno nie widać u mnie takiej nadwagi, bo nie jestem gruba w sensie tłusta, okrągła, tylko duża. mam 172cm wzrostu i cała moja nadwaga równomiernie, śliczniutko jest wszędzie. Mam duże dupsko, duzy cyc, nogi, fałdki na pleckach i boczkach. Do stracenia mam 18 kg, więc to dużo, ale jak zejdzie i 10 i 6 to będzie dobrze.

        inia33 - proszę napisz mi jeszcze 100 tysięcy razy ile ta Twoja kuzynka schudła, opowiadaj proszę
        • guderianka Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 25.04.09, 10:17
          cholerka..właśnie zjadłam kawałek czekolady
          mogę motywować zagrzewaniem do boju jednak i pozytywnymi kopniakami
          • granadax Re: bez waszego wsparcia ni hu hu 25.04.09, 12:29
            matysiak, pytanie mam: czy chcesz schudnąć, żeby sprawdzic, czy potrafisz to zrobic? czy chcesz schudnąc na chwile, bo potrzebujesz odmiany? czy chcesz schudnąc bo chcesz się zmieścic w inne ciuchy, czy raczej chcesz byc na zawsze chudsza?
            Bo jeśli to ostatnie, to choćby wspierała Cie armia foremek i łopatek razem wziętych, to nie osiagniesz celu.
            Piszę to z wielkiej troski i wielkiego wciaż odchudzającego sie serca.

            Pomyśl - 13 dni diety - niewątpliwie osiagniesz sukces, ale co zamierzasz zrobić po tych 13 dniach? Tego rodzaju diety wymyslono po to, zeby uzyskac szybki spektakularny efekt, z góry skazany na to, ze potem znowu wrocisz do swojej wagi.
            Po 13 dniach jedzenia w sposob inny niz na co dzien wrocisz do starych nawyków bo bedziesz wyposzczona. I jeszcze jedno, kiedy zobaczysz ze jestes chudsza stracisz motywacje do odchudzania. Zobaczysz i powiesz - o juz jestem chuda! to moge sobie zjesc: np co tam chcesz to se tu wpisz. Co sie potem stanie nie musze chyba pisac.

            Cudów nie ma, jeśli chcesz na stałe zmienic swoja wge, musisz zmienic styl jedzenia na zawsze. Jesli to zrozumiesz, przestaniesz sie katowac coraz to nowymi dietami i kazda bedziesz przeklinac.

            Ktos wyzej napisal, o katowaniu sie Montiniakiem. Montiniak to istotnie nie dieta to nowy styl zycia. Na montiniaku jest sie do smierci, ale dlatego jest taki skuteczny, ze nie zabrania jesc tyle ile sie chce, a tylko kaze trzymac sie pewnych zasad. Daje w zamian za to gwarancje utrzymania wagi takiej jaka chcesz. Najtrudniejsza w niej jest pierwsza faza, kiedy musisz sie jej nauczyc, potem to juz tylko sama przyjemnosc, ktora objawia sie w tym, ze jesz co chcesz i ile chcesz, pod warunkiem ze pewnym sposobem.
            Mysle, ze kto krytykuje montiniaka nigdy sie z nim tak naprawde nie zaprzyjaznil.
            Polecam Ci przeczytanie bardzo przyjemnej i madrej ksiazki pt "Jeśc, aby chudnąć" Tytuł mówi sam za siebie.

            Przy stosowaniu diety takiej jak np kopenhaska jestes na tzw ciaglym glodzie, doslownie! Twoje mysli kraza wokól jednego: kiedy sie skonczy... I wtedy gdy juz ja bedziesz miala za soba porzadnie to sobie zrekompensujesz.

            Osoby ze sklonnoscia do tycia musza zmienic swoje nawyki zywieniowe. Dlatego to takie trudne, gdyby tego rodzaju diety dzialaly, wszyscy bylibysmy smukli, bo przeciez jaki to problem wytrzymac 13 dni i miec juz na zawsze swoja wymarzona figure. A przeciez problem nadwagi jest megaproblemem nie do okiełznania bo wymaga ciąglej dyscypliny. Dlatego diety restrykcyjne sa z gory zkazane na niepowodzenie.

            Nie zlosc sie na mnie, nie zamierzam Cie nie wspierac, ale wiem doskonale co mozesz sobie myslec... Kiedys myslalam tak samo i wsciekalam sie po kolejnych niepowodzeniach, az do czasu montiniaka. Nie pisze o nim wiecej, bo nie wiem czy jestes zainteresowana, jak bedziesz to daj znak.

            Pomimo wszystko wspieramsmile
            • matysiaczek.0 granadax 25.04.09, 12:46
              już się tłumaczę ... uważam, że nie mam skłonności do tycia. Całe zycie (i siedzące i pracujące) nie miałam problemu nadwagi, a co dopiero otyłości. Nawaliłam w swojej drugiej ciąży, jadłam wszystko i w każdej ilości.
              Urodziłam, karmiłam piersią i na początku myślałam, ze w ten sposób stracę zbędne kilogramy. Po 2 mies cycowania zdziwiona byłam, ze nie chudne. Był lekarz, dietetyk i jeszcze jego jakiś kumpel specjalista (obaj moi znajomi). Jednogłośnie orzekli, że niektóre karmiące mają taki dziwny mechanizm gromadzenia tłuszczyku-zapasów w trakcie karmienia i choćby nie wiem co, taka kobiata nie schudnie, bo jej organizm broni się przed utratą składników potrzebnych dziecku. Nie upieram się, ze mieli rację, ale karmiłam tylko piersią ponad 6 mies, jednocześnie dużo spacerowałam, jadłam i piłam rozsądnie i wbrew wszystkiemu nie chudłam, więc moze jest w tej teorii COŚ.
              Od 11 mies (po porodzie) stoję z wagą w miejscu, jedząc wszystko w ilościach normalnych.
              Czego oczekuję po tej diecie? Że schudnę i potem jak wrócę do dawnych nawyków żywieniowych nie utyję. Mam nadzieje, że nie rzucę się na żarcie jak głodny wilk, mam nadzieję, że moje dodtychczasowe nawyki jedzeniowe nie spowodują u mnie powrotu do niechcianej wagi, bo nawyki te nie były złe. Raczej ograniczę tylko (albo w ogóle wywale) cukier w każdej postaci.
              • inia33 Re: granadax 25.04.09, 14:24
                iesz, ja miałam identycznie-po obu ciążach podczas karmienia nie
                chudłam nic! (oprócz paru kg w ciągu tygodnia po porodzie),
                chudłam dopiero jak kończyłam karmienie i przechodziłam na dietę,
                kopenhaska zwykle mi pomagała, zrzucałam parę kilo, potem
                przybierałam, ale sporo mniej, więc jako taki "wstęp" do lepszej
                wagi i utrzymywania jej-u mnie sie sprawdziłosmile

                i tak, kuzynka schudła 17 kg, ale przestrzegała diety baardzo
                restrykcyjnie, autentycznie nawet gumy do żucia do ust nie wzięła...
              • granadax Re: granadax 25.04.09, 20:06
                no to mysle ze masz szanse, jesli to tylko pociazowe kilogramy. Zatem trzymam
                kciuki, jakbym byla zlym prorokiem to sie odezwijsmile
                • teqilaa Re: granadax 26.04.09, 00:58
                  a co to za dieta? mogłabym dostac ja na maila? mam za 3 tygdnie
                  ważna impre i chciałam na szybko zrzucić ze 3 kg...
                  • matysiaczek.0 znalazłam linka 26.04.09, 09:16
                    kopenhaska.pl/
    • matysiaczek.0 no i po dwóch dniach i dwóch nocach diety 26.04.09, 09:21
      jest dwa kilo mniej ... a posadziłam jeszcze kloca, to pewnie i więcej spadło smile
      no i nie jest tak źle ... słuchajcie, ja przecież gotuję codziennie obiady dla rodziny, wącham te pyszności, oni jedzą normalnie, a nawet nie ciągnie mnie. Wczoraj tylko zapomniałam sie i landrynkę jedną zjadłam ... ocknęłam się pod koniec smoktania, miałam zamiar wypluc, ale dossałam ją do konca ... ludzie nigdy nie myślałam, ze będę tak rozczulać się na smoktaniem landrynki confused
      • guderianka Re: no i po dwóch dniach i dwóch nocach diety 26.04.09, 09:23
        matysiaczku-jeśli takie emocje wzbudza w tobie cmokanie landrynki to
        znaczy że nie postępujesz dobrze, że twojemu organizmowi się to nie
        podoba i daje sygnały ze ma braki. Gdybyś była na diecie
        zapewniającej organizmowi dostarczanie niezbędnych i wszystkich
        składników mineralnych nie miałabyś takiego parcia na słodkie.
        Zmień sposób myślenia, potem zmień styl żywienia i życia -i to
        dopiero będzie pewnikiem sukcesu i TRWAŁEGO zgubienia kilogramów
        • matysiaczek.0 guderianko 26.04.09, 09:59
          jeszcze chwila, a znielubię cie wink
          Owszew wzbudza we mnie emocje, ale raczej nie landrynka, ale dieta w ogóle. Nigdy nie byłam na diecie, uważałam, ze mam za słabą wole, a tu jednak okazało się, ze mogę. Bo chociaż to dopiero parę dni, uważam, ze i tak sukcesem jest np niepicie piwska i nieobżeranie się z małżem wieczorami (np do filmu o 21 robimy zapiekanki z szyneczką, masełkiem, majonezem, serkiem big_grin popijamy wsio piwskiem). A i tak robiąc takie hardcory moja waga stała w miejscu. Teraz potrzebuję spaść szybko (muszę widzieć efekt teraz, a nie za dwa tyg), tylko to motywuje mnie.
          I nie pisz już więcej o TRWAŁYM schudnięciu, nie wiesz tak naprawdę, jak to będzie ze mną po skończeniu, i nie wiesz, czy KAŻDY po kopenhaskiej powrócił do dawnej wagi.
          Stosuję tę dietę po którymś wątku maglowym, ale okazało się, że kumpela ją stosowała pół roku temu (też po ciąży) i jak do tej pory trzyma wagę bez zbędnych wyrzeczeń. Wywaliła niektóre składniki ze swej diety i zdrowiej niż wcześniej się odżywia, ale i nie tyje i jest bardzo zadowolona (spadło jej 11kg)
          • guderianka Re: guderianko 26.04.09, 10:05
            oj wiem wiem
            Ale mnie nieufnością napawa samo słowo :dieta
            Bo kojarzy się z czymś co jest teraz a czego może nie być za czas
            jakiś. Nie ma nic gorszego od efektu jo-jo. A ja truję ci nie po to
            bys mnie znielubiała ale by jakoś pomóc (choć może wychodzi to
            nieudolnie)
            Na temat diet trochę wiem bo sama temat przerabiałam przez całe
            liceum. Z efektem żadnym czyli chwilowym
            Najważniejsza jest zmiana sposobu myślenia i życia.
            No ale brawa wielkie za odrzucenie wieczornego obżarstwa wink
            • matysiaczek.0 Re: guderianko 26.04.09, 10:10
              ja ci cos powiem w zaufaniu
              może i bym cię znielubiła w końcu, ale....mów mi tak jeszcze, tylko csiii
              bo ja przekorna jestem, mówię sobie "w dupie mam teksty guderianki, dam radę, i nie przytyję później, na złość dla niej pokażę, że można na tej diecie bez jo-jo"
              no i już teraz planuję co będę później jadła, czego nie, czyli wbrew tobie i sobie chyba też, w pewnym sensie mam zamiar zmienic nawyki żywieniowe, kopenhaska pomaga mi wrócić do dawnej wagi (I hope) i może zmienić sposób jadania w ogóle w przyszłości...bo np nie wiedziałam, że szpinak z jajkiem jest smaczny i przy okazji zdrowy smile
              • guderianka Re: guderianko 26.04.09, 10:25
                hehe smile
                Matysiaczku-bardzo dobrze, pracuj głową
                Głową można zrobić wszystko
                Ja głową rzuciłam palenie (na 4lata)
                Po ponad 10latach jarania 2paczek dziennie-z dnia na dzień
                Bo powiedziałam sobie że to nie mój organizm potrzebuje papierosa
                ale moja głowa
                I tak samo z jedzeniem-mów sobie, afirmuj. Że twoje ciało nie
                potrzebuje piwska, żarcia wieczorami, chipsów i czekolady, że on
                potrzebuje zmysłowych doznań (takich jak szpinak z jajkiem)

                p.s. pewnego razu dorwałam zdjęcia ex mojego M. I wte pędy pobiegłam
                do apteki po chrom organiczny. Nie wiem czy to chrom czy to głowa
                ale wierząc że nie potrzebuje słodyczy zarzuciłam bez problemy
                żarcie czekolady na 1,5 roku..
                Głowa matysiaczku, głowa, głowa, głowa..
                • dlania Re: guderianko 26.04.09, 10:38
                  Guderianka, to ty niezły smok byłaś!!! Dwie paczki fajek dziennie, co 15 minut
                  fajka - to kierowcy cięzarówek tyle nie wypalaja, ło matko!wink Bardzo dobrze, że
                  rzucxiłaś.
                  Matysia, ja trzymam kciuki za wytwanie i efektywink)) Ja kuźwa sie z moimi 2-4 kg
                  za duzo od laT Użeram, juz im chyba dałam spokój, choc ich nie lubie.
                  • matysiaczek.0 dlania 26.04.09, 10:46
                    przy moich już teraz 16 do stracenia, Twoje 2-4 wypada marniutko, więc proszę nie dołuj..i trzymaj mocno...bosze ile ja bym dała za 4 kg nadwagi
                    • dlania Re: dlania 26.04.09, 10:48
                      Więc ja cie tym bardziej podziwiam, bo ja sobie tyle lat nie moge poradzic z
                      tymi 2-4, a ty juz 2 zrzuciłaśwink))
                      • matysiaczek.0 Re: dlania 26.04.09, 10:53
                        ooo i tak do mnie mów codziennie, tak do mnie mów, podziwiaj...pomaga smile
                  • guderianka Re: guderianko 26.04.09, 11:20
                    smoczyca wink
                    a w najcięższym okresie-po śmierci mojego taty i operacjach córki-
                    potrafiłam na dobę spalić 3paczki marlborasów czerwnonych, nie jeść
                    i pić kawę..i nie spać. I tak przez kilka miesięcy..
    • cudko1 dobra do tych co stosowały 26.04.09, 12:59
      a czy te obiady mogą być na zimno?? ja pracuję i nie da rady u mnie
      jedzenie w domu obiadów, musiałabym zabierac do pracy - a tam nie ma
      tego ani jak podgrzać ani nic. Więc musiałbyby być zimne. No i jak
      będę piła więcej kawy niż zaleca dieta to co znaczy że w ogóel nie
      schudnę?? no bez kawy nie dam rady nawet mowy nie ma. Ja nie
      potrzebuje schudnąć 13 kg,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka