i szlag mnie trafia. kurwa. napatoczylam sie na maile od eks, cholera,
przypomnial mi sie nasz narwany romans, koncert tymona, na ktorym on robil
zdjecia i jak wtedy sie poznalismy. i wszystkie te piekne chwile, i te gorsze
tez. to bylo 2 dzieci temu, tak dawno, dawno temu. i chce te maile wykasowac,
ale nie moge

i ciesze sie, ze pojechal na stale do pieprzonej Australii.
dajcie no mi mlotka, wybije sobie frajera z glowy!