Jak to jest u Was? Ja mogę nawet znać składniki, bo co to za
problem! Ale nie jestem w stanie rozszyfrować, że konsystencja ma
być jak "ciasta jak na naleśniki", lub dolewać tyle wody (cokolwiek)
aby wyszło "ciasto jak na pierogi". Ale zrobię każdy farsz, dodatki
do naleśników czy krokietów. Czy któraś jest w stanie mnie
zrozumieć?