tytuł to oczywiście żart



gupi ale żart
laski weźcie mi podpowiedzcie: marza mi się skrzydełka takie mega
pikantne, jakby w jakiej marynacie je tak obtaczać i upiec, tak zeby
ta marynata nie spłynęła. Jadłam kiedyś cos takiego w stanach -
boskie były takie mega pikantno - kwaskawe. Pomimo podejmowanych
licznych prób osiągnięcia takiego efektu nie udaje mi się.
a jak o nich myślę to aż mi ślinka cieknie!!!!!!
Macie jakieś przepisy na coś takiego??