no więc kupie rower za jakieś 50 zł kto ma może??
ogólnie chce mieć rower (mój nie prawny nie do naprawienia) a
cholera no nie stać mnie nie stać w tej chwili na taką przyjemność,
a tyk bym pojeździła z dzieciem w foteliku, jasny gwint nio wkurza
mnie to na maksa wieta wy.
Myślałam już żeby jakiejś dodatkowej pracy poszukać ale no nie
wyrobie sie z czasem za cholerę jeśli chce żeby moje dziecko miało
choc jednego rodzica i matkę znała trochę więcej niż z dzieńdobry i
do widzenia.
hmmmmm no skąd tu wziąć rower?? hmmm może jak pinky_doo zawezwę
jakie towarzystwo z pod budki z piwem i no wiecie załatwią mi rower
za flachę

