ligiacris
16.05.09, 00:59
Zapisalam sie do was baby jakis czas temu ale pisac? Nie mialam ku
temu zacnej okazji co by sie podzielic czyms godnym uwagi, ale
dzisiaj kurwa nie dalam rady. Na poczatku zaznacze, ze rzucialm sie
czas jakis temu w brazylijskie strony i tak tkwie po dzis dzien.
Czytajcie:
Sprawa sie rypla
No moze raczej: 'wyszlo szydlo z worka'. Wczoraj odwiedzil mnie
facet z tzw. Policji Federalnej, aby sprawdzic czy moja corka
napewno istnieje, czy mieszkam tam gdzie podalam i takie tam...w
celu obdarzenia mnie stala wiza. Ku mojemu zdziwieniu facet, ktory
pracuje w dziale ds. emigranow i obcokrajowcow ni w zab nie gada po
angielsku. Plus do tego bardzo byl zaskoczony, ze ja - polka wladam
i polskim i angielskim plus lamanym portugalskim. Ale do rzeczy.
Przyszla-potencjalana (tesciowa) robila za 'tlumacza'. Znaczy
sluchala, tlumaczyla sie i miala przekazac wszystko staremu (jak sie
pozniej okazalo nie wszystko dobrze zalapala). Ale. Chodzi o to, ze
z rozmowy wyszlo (bo opowiedziala facetowi historie swojego zycia i
zycia corki - wiem, bo rozumiem), ze rodziny sie znaja i se
wiadomo 'moga pomoc.
Stary przyszedl z roboty i sie pyta matki:
A zapytalas go o prace? Przyszla-Potencjala: Dla ciebie, synu?
C: Nie, nie dla mnie, dla L! P-P: Co??!! Dla niej? (!) Przeciez ona
ma male dziecko i nie moze pracowac! Przynajmnie do 4 roku zycia
powinna siedziec w domu.
I to z takim tonem, ze dala nam mocno do zrozumienia, ze w kwestii
pomocy na opieka dziecka, gdybym dostala jakos prace, nie mozemy na
nia liczyc. Suma sumarum - wyszlo szydlo z worka, a moze raczej
babsko z przemilej kobiety.... Stary mowi, ze ona to by chciala aby
zatrudnic kogos do pomocy w domu (burzuazja kurwa jego mac)to ona
wtedy by nie miala nic do roboty. Tak jak by kurwa miala! -
dzieciaki odchowane, 25 lat bezrobotna kura domowa, maz ja zostawil
wieki temu, siedzi w domu calymi dniami, oglada telenowele,
wieczorami dwa razy w tygodniu leci na balet i zakupy w centrum
handlowym.
Nie twierdze, zeby kolkiem z dzieciakiem siedziala dzien i noc. No
ale sie wypiela i tyle. A dzis mamy 3 rocznice ze starym i znow
kurwa przyszlo nam siedziec w domu bo przyszlo-potencjala na balet
leci (jak co tydzien)...Kurwa, kurwa. . .
Przyjechalm tu z Londynu i co? Zamienil se stryjek siekierke na
kijek...
Nie ma to kurwa jak nasze polskie babcie. . .