Dodaj do ulubionych

Przykro mi :(

22.05.09, 12:13
Babcia moja poszła do onkologa z bolącą piersią.W zeszłym tygodniu
odbierała wyniki badan i lekarz jednoznacznie nie określił co tam w
tej piersi siedzi,ale stwierdził,że pierś jest bardzo chora i że
trzeba będzie wyciąć coś co się tam znajduje.Prawdopodobnie miał to
być miąższ.Babcia miała się pojawić wczoraj w szpitalu,dzwoniłam do
niej popołudniu i się cieszyła,że prawdopodobnie poleży tylko do
niedzieli i przyjeżdżać będzie tylko na zmianę opatrunków co drugi
dzień.Mama do mnie dzwoniła wieczorem,że babci zrobili wszystkie
badania i wieczorem na konsultacji lekarskiej doszli do wniosku,że
muszą wyciąć całą pierś bo się boją,że może być to rak.Powiedzcie
kobiety jak mam się zachować w takiej sytuacje ?
Znając mnie to się rozryczę i się zamknę w sobie,a przecież babcia ma
dość problemów,żeby się jeszcze mną denerwować ?!
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 to jest jej szansa na przeżycie 22.05.09, 12:15
      ostatnio dowiedziałam się,że mama mojej koleżanki miała nowotwor
      piersi 5 lat temu i straciła jedną pierś, ale żyje i to jest
      najważniejsze...a tak w ogóle w życiu bym nie powiedziała, że ma
      protezę, bo jest mega atrakcyjną kobietą.
      Pomyśl,że jeśli to uratuje babci zycie to warto!
      • w_miare_normalna Re: to jest jej szansa na przeżycie 22.05.09, 12:18
        pewnie,że warto,ale przypominają mi się słowa babci kiedy przed
        szpitalem mówi:
        'kto by pomyślał,że będę na stare lata jeszcze w szpitalu
        leżała,kroić mnie będą jak bliżej mi do grobu niż do życia ."
        i tak przykro mi,że tyle się w życiu wycierpiała,serce też już nie
        to,a jeszcze teraz będą ją ciąć ;/uncertain
        • tabakierka2 wszystko bym dała 22.05.09, 12:30
          żeby moja babcia miała szansęcrying
          w kwietniu okazało się, że ma nowotwór wielkości piłeczki ping
          pongowej a w lipcu zmarła crying ciesz się, ze Twoja bedzie przy Tobie
          jeszcze kilka, kilkanaście latcrying
          to wielki dar!
    • prigi Re: Przykro mi :( 22.05.09, 12:18
      mojej babci też odjęli pierś, tylko ja wtedy byłam dzieckiem nic nie
      rozumiejącym. myślę, że płacz jest dobry, jeśli nie chcesz płakac
      przy niej, to pochlip sobie z mamą, a do babci pójdź z optymizmem i
      uśmiechem, nawet jeżeli ma być udawany.
      moja babcia po amputacji piersi pożyła jeszcze ok. 20 lat. zmarła z
      całkiem innego powodu.
      trzymaj się
      • medussa7 Re: Przykro mi :( 22.05.09, 12:23
        Przybrana babcia mojego urwisa też rok temu miała odjętą pierś (rak,
        chemia..) ale była taką optymistką, że nikt przy niej nie płakał, bo
        wszyscy sie cieszyli, ze tak dobrze wyglądasmile Dzisiaj super sie
        czuje i wciąz jest taka kochana....smilesmilesmile
    • deela Re: Przykro mi :( 22.05.09, 12:28
      lepiej zyc bez cyca niz zemrzec z cycem
      zastanawialam sie kiedys jak ja bym zareagowala jakby mi cycki utli
      wszak to moj niewatpliwy atrybut
      i doszlam do wniosku ze spoooko luzik
      dla dzieci i meza warto zyc BEZ cyckow smile
      nie wiesz jak twoja babcia to odbierze ale jak bedziecie wszyscy nad nia
      dramatyzowac to na pewno nie bedzie jej latwo
      • zebra51 Re: Przykro mi :( 22.05.09, 12:34
        Cycek - srycek. Niech tną.
        a Ty bądź dla Babci wsparciem, i choc trudno będzie jak diabli,
        usmiechaj się, gazetke jej poczytaj, przynieś cos ulubionego z domu.
        A jak będzie chciala poplakac, to wtedy Ty też możesz. Trzymam
        kciuki za dobre wieści po zabiegu!
        • w_miare_normalna Re: Przykro mi :( 22.05.09, 21:55
          Babcie wypuścili do domu bo ma powiększone węzły chłonne,więc i tak
          nie mogli dziś ciąć.W niedziele wraca do szpitala i prawdopodobnie we
          wtorek ma amputowana pierś.Niestety to rak.Najgorsze,ze zaatakował
          węzły,ale lekarz powiedział,że jest to dziwne,że badali babcię 2 dni
          wcześniej i nic nie bło,także są dobrej myśli,że to może na
          przeziębienie czy coś.Babcia jakoś się trzyma,uśmiechnięta i raczej
          pozytywnie nastawiona bo lekarz ponoć tłumaczył,że ten "rak" to jakiś
          dziwny,że wyszedł po 3 badaniu bo piewrsze 2 były idealne.Więc w
          niedziele będzie miała robione jeszcze raz wszystkie badania.Jestem
          kłębkiem nerwów.
    • demonii.larua Re: Przykro mi :( 22.05.09, 12:43
      Normalnie się zachowuj, lepiej żyć bez cycka ale żyć - tak sobie to tłumacz smile
      Dobrze, że chcą babcię leczyć i że babcia chce się leczyć, szukaj pozytywów - a
      nawet jeśli łezkę uronisz przy babci to wg mnie nic złego, przecież ona na pewno
      wie ze się martwisz.
      • guderianka Re: Przykro mi :( 22.05.09, 21:58
        lepiej żyć bez cycka niż gnić w ziemii z oboma!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka