dominika.dzikowska
25.05.09, 21:21
Witam!
Jestem autorką tego kontrowersyjnego projektu z sąsiedniego wątku.
Znajoma z innego forum podrzuciła mi linka tutaj, więc pozwolę sobie
zabrać głos.
Wpisałam się też tam, ale gdzieś moja wypowiedź utknęła w środku
drzewka i trudno ją zauwazyć.
Projekt nie był obliczony na wywołanie skandalu. Ilość emocji, jaką
wzbudził, bardzo mnie zaskoczyła. NA PRAWDĘ nie rozumiem, co jest
tak obrzydliwego w tych zakrwawionych koszulach.
Podawałam już komuś ten przykład: czy gdybym robiła projekt o wojnie
i fotografowała zakrwawione mundury to też było by to tak
obrzydliwe?
Wydaje mi się, że nie. Bo faceci ze swojego cierpienia, ze swoich
przeżyć są dumni. Nawet tak parszywych jak wojna. A my, kobiety,
wstydzimy się, jakby ta krew była czymś kompletnie obrzydliwym. To
tak samo jak z bliznami. Facetowi blizna dodaje męskości, dla
kobiety blizna po CC to coś, co szpeci. Mimo, że jedna z tych blizn
jest pamiątką po głupiej bójce, a druga po narodzinach dziecka.
W moich zdjęciach niczego nie ubarwiam, nie upiększam. Wiem, że nie
są ładne i nie "ładność" jest moim celem. Nie zależy mi, żeby ludzie
wieszali sobie moje zdjęcia nad kanapą. Ich celem jest raczej
pobudzanie do dyskusji, choć może na nieco wyższym poziomie niż
część wypowiedzi w wątku obok.
Taka jest prawda o porodzie. Krwawimy, robimy pod siebie, zwijamy
się z bólu, pocimy się, nie wyglądamy ładnie i pachnąco. I co z
tego? Tak rodzi się człowiek. To jest piękne.
Ten drobny szczegół odróżnia ten projekt od zdjęć kup, podpasek i
innych tym podobnych.
Oprócz tych nieszczęsnych koszul projekt będzie składał się też z
innych zdjęć. Żeby było jeszcze bardziej hardcore'owo chcę znaleźć
chętne, które zgodzą się na robienie im zdjęć w trakcie porodu.
Zdjęć samych twarzy.
Po ciekawej dyskusji na Czerwcówkach, doszłam też do wniosku, że
bedę chciała nagrać wypowiedzi kobiet dot. różnych doświadczeń
porodowo-macierzyńskich. Także tych trudnych, wstydliwych.
Jeśli ktoś bedzie zainteresowany udziałem w projekcie (w
jakiejkolwiek formie), odsyłam na bloga i zachecam do kontaktu ze
mną:
www.koszule-porodowe.blogspot.com
Dziekuję też wszystkim osobom, które wyraziły swoje zdanie w sposób
konstruktywny, a już szczególnie za głosy poparcia dla tego projektu.