rozmowy o pracę

27.05.09, 18:12
Dziś przeżyłam szok. Dosłownie. Na rozmowie kwalifikacyjnej na >biurwe< smile
hehee, człowiek NIE SPYTAŁ o rodzinę, dzieci itp... Z tego szoku zapomniałam
zapytać o parę rzeczy. I w związku z tym, że nie pytał mam szanse.
Tak wiem, że takie pytania są zabronione, ale i tak pytają. No chyba że
sprawdził na NK wink
    • panna.migotka777 Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 18:22
      Jeśli zadają pytania o rodzinę to spokojnie można poprosić o wyjaśnienie w jaki
      sposób może to kolidować z pracą. Bo odpowiedzieć że pytanie jest niezgodne z
      prawem to raczej nie można. Czasem pracodawca pyta bo np. praca wiąże się z
      wyjazdami na konferencje albo ma inne powody. Raczej nie pytają z ciekawości
      czy przez złośliwość. Mnie pytali ostatnio czy mam małe dzieci bo praca miała
      być daleko i zastanawiali się czy nie miałabym problemu ze żłobkiem czy
      przedszkolem.
      • volha.redna Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 18:34
        Równie dobrze mogliby się pytać o (przepraszam Was bardzo) o niedołężną babcię
        pod opieką. Tak wiem dlaczego pytają, a że ja prawdomówna to zawsze się wsypie i
        nawet "całuj psa w nos" nie słyszę po rekrutacji. Poza tym jak się już pytają (z
        doświadczenia) to następne jest - a kto się zajmuje dzieckiem jak się
        rozchoruje? I tu kolejna wtopa... ech
        • guderianka Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 19:42
          Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy doświadczenia
          Ale na trzy rozmowy o pracę dostałam trzy propozycje - wszędzie
          mówiła że mam dzieci, w tym jedno niepełnosprawne
      • siasiuszek Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 19:08
        Tak jasne i już masz pewność, że pracy nie dostaniesz, łatwo się
        mówi.
    • e_r_i_n Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 20:04
      Też byłam dzisiaj na rozmowie. Kolejnej od dawna. NIGDY mnie nie zapytano o dzieci.
    • osa551 Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 21:12
      Mnie zapytano o męża i dzieci już po podpisaniu umowy, nie miałabym problemu
      żeby mnie o to zapytali w czasie rozmowy kwalifikacyjnej.

      Kiedyś na rozmowie powiedziałam, że mam jedno dziecko i będę chciała mieć drugie
      - też dostałam pracę.
      • epistilbit Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 21:15
        To ja mam jakiegoś pecha.
        Pytania o rodzinę padały.
        A z dziwniejszych sytuacji pamiętam zjawisko przyjścia na próbę.
        Przychodziło się dajmy na 3 h, odwalało robotę murzyna, wcześniej/później
        następna kandydatka i tak w kółko firma miała frajerów.
        • osa551 Re: rozmowy o pracę 27.05.09, 21:57
          Ostatnio mój nowy szef powiedział mi, że generalnie woli zatrudniać kobiety,
          które mają dwójkę dzieci - bo te są zwykle dobrze zorganizowane - ja akurat
          podzielam jego pogląd. Wolę zatrudniać kobiety, które mają mężów i dzieci, albo
          tylko dzieci (wiadomo, że różnie w życiu bywa).

          Największe kłopoty jako pracodawca miałam zwykle z samotnymi bezdzietnymi
          kobietami po 30-stce lub 40-tce. Jedyny wyjątek od tej reguły to były lesbijki w
          udanym związku. Z tymi też nie było źle.
Pełna wersja