lolinka2
29.05.09, 15:06
Dzwoni mi o 13 telefon, miła pani z poczty kwiatowej: mają dla mnie
bukiet, kiedy można dostarczyć.
Kurier właśnie dotarł. Okazuje się że "bukiet" to całkiem spory kosz
kwiatów i wino. Dedykacja, bez podpisu "całość słów nie ogarnie tego,
co chciałbym powiedzieć. już milczę, a one mówić będą".
Zatkało mnie. Zwłaszcza, że z małżem na wojennej ścieżce jestem
ostatnio.