Mąż

02.06.09, 10:04
Zycie biegnie i to roznymi torami.Wiadomo ze nie zawsze jest rozowo.
Mam pytanie pamietacie czym uwiódł , zauroczyl was mąz?.Dlaczego
zdecydowalyscie sie na tego wlasnie faceta?Ma jeszcze w sobie te
cechy ktore wtedy was tak zauroczyly?

CZy dla was nadal jest najprzystojniejszy?..
    • tabakierka2 Re: Mąż 02.06.09, 10:08
      zdecydowanie jest dla mnie najprzystojnieszy (nie tylko dla mnie z
      resztą uncertainwrrrrrr....)
      urzekł mnie:
      - wrażliwością
      - opiekuńczością/troskliwością/łagodnością
      - wrodzonym luzactwem
      - poczuciem humoru
      - ciekawą osobowością
      - gadatliwością (chyba porównywalną z moją - myślicie, że dlaczego
      jestem na pierwszym miejscu w statystykach maglowych???hęęe?tongue_out)
      - ugodowością
      - wytrwałością ( 1,5 roku się o mnie 'starał'big_grin)i cierpliwością
      - bogobojnością
      no...
      jak mi się coś jeszcze przypomni, dopiszęsmile
      • cosa_nostra_77 Re: Mąż 02.06.09, 10:11
        az za dobrze pamietam wykapal mnie w jacuzzi pelnym szmpana i lal we mnie tego
        szampana i na mnie.Od tamtej pory odczuwam przesyt tym trunkiem, ale bylo piekniesmile
        niestety nadal mi sie podoba, szczegolnie jak nadchodzi lato i w ciagu jednego
        dnia jego kolor skory zmienia sie, ze przypomina skorke od boczkusmile moglby
        schuchscsmile ale da rade i bez tego.
    • moninia2000 Re: Mąż 02.06.09, 10:09
      Aj.....moj mazsmile
      Ubostwiam Go, nie dalej jak wczoraj Mu to mowilamsmile
      Czym mnie zauroczyl? Swoim roztrzepaniem i...jakbym "byciem
      nieprzytomnym"...Wciaz jest taki, haha. czasem doprowadzalo mnie to
      do szlau, nauczylam sie jednak z tym zyc, jest to rzeczywiscie to,
      co mnie przyciagnelo do Niego jakos magnetycznie. Jest dla mnie
      najprzystojniejszy, tak.
      Jestesmy razem juz 9 lat i nie mamy siebie dosc. Oczywiscie pomogl
      nam w tym kryzyssmile
      Z czasem nauczylismy sie dawac sobie wolnosc, akceptowac swe bledy i
      stalo sie to recepta na milosc bez granic.
      Bylam z paroma facetami przed Nim, ale nikt nigdy tak o mnie nie
      dbal, nie kochal mnie tak, nie byl tak DOBRY i cudowny. Ze o byciu
      ojcem nie wspomne...dla mnie najlepszy facet!
    • bernimy Re: Mąż 02.06.09, 10:09
      Ojjjjjjjjjjj, u mnie to straszna pomyłka, to na co ja zwróciłam
      uwagę, to nie było Jego zasługą!
      Straszna pomyłka i całe szczęście, że do niej doszło, cechy tej nie
      posiada, ale nie istotne, przy pozostałych zaletach big_grin
    • aniuta75 Re: Mąż 02.06.09, 10:10
      Nie jest przystojny i nigdy nie był tongue_out.
      A co nas połączyło? Chemia chyba... big_grin
    • lineczkaa Re: Mąż 02.06.09, 10:10
      Widząc mnie pierwszy raz w życiu, podszedł i zapytał "przepraszam,
      czy nie zachciałabyś zostać matką trójki moich dzieci?"
      No i jak tu nie paść takiemu w ramiona big_grin
      • tabakierka2 Re: Mąż 02.06.09, 10:14
        lineczkaa napisała:

        > Widząc mnie pierwszy raz w życiu, podszedł i zapytał "przepraszam,
        > czy nie zachciałabyś zostać matką trójki moich dzieci?"
        >

        Banalne niecotongue_out słyszałam to już z milion razytongue_out
        • moninia2000 Re: Mąż 02.06.09, 10:15
          Tabakierka...moze i banalne, ale fajnie to uslyszec, nie odbieraj
          radoscismile
          • tabakierka2 Re: Mąż 02.06.09, 10:18
            dobra, oddaję radośćbig_grin

            https://www.obrazky.pl/obrazky/radosc-kot-OBRAZKY.PL.jpg
        • lineczkaa Re: Mąż 02.06.09, 10:17
          Ale, że Ty słyszałaś? nie kumam?
          Mój mi tak powiedział w knajpie, a następnego dnia na pierwszym
          spotkaniu, po pytaniu czy dla mnie zwykłe spotkanie czy randka,
          zapodał, że dla nie do to już randka, bo wie, że ja to ta jedyna.
          • tabakierka2 Re: Mąż 02.06.09, 10:19
            smile
            tak, słyszałam raztongue_out (tylko ta liczba dzieci wymiennatongue_out)
            a od koleżanek kilka razy (im facet tak powiedzialtongue_out taki słyt
            marketingowytongue_out)
            z resztą nieważne, już oddałam radośćtongue_out w poprzednim pościewink
            • lineczkaa Re: Mąż 02.06.09, 10:21
              Jak widać skuteczny big_grin
    • hellious Re: Mąż 02.06.09, 10:10
      Mial zajebisty brzuch i nadal go masmile I tylek tongue_out Tym mnie uwiodl tongue_out I poczuciem
      humoru zblizonym do mojego. Czesto w towarzystwie jak sie smialismy, to tylko
      my, albo tylko reszta tongue_out
      • pyzunia2007 Re: Mąż 02.06.09, 10:15
        mój stracił w moich oczach to czym mnie zauroczył,a może to tylko
        chwilowy kryzys w związku daje mi takie odczucia
      • caffe_mocca Re: Mąż 02.06.09, 10:17
        Oj, wieloma rzeczami smile
        Przede wszystkim - złośliwością (serio smile) , troszkę cynizmem, niezależnościa i
        inteligencją.
        To taki typ przypominający kota - nie umiem nad nim zapanować i to jest w nim
        piękne (bo nie znoszę męskich ciepłych kluch i mamisynków tudzież pantoflarzy ).
        Życie z taką osobą nie jest łatwe ale na pewno ciekawe i pełne emocji smile
        I nie żałuję swoich wyborów.

        Co do wyglądu - zabawne, ale - jest bardzo przystojny, ale KOMPLETNIE nie w
        moim typie "urodowym" smile. Wielu kobietom bardzo się z wyglądu podoba ,a mi
        zaczął dopiero po tym jak zauroczyłam się jego charakterem (a może należy
        napisać "charakterkiem")
    • ajike Re: Mąż 02.06.09, 10:17
      Zanim poznałam mojego męża wiedziałąm dokładnie jakiego mężczyzny potrzebuję. Byłam wtedy w dosyć burzliwym związku z innym mężczyzną i pamiętam, że po jednej z kłótni poszłam do naszego wspólnego przyjaciela i powiedziałam mu jakiego mężczyznę chcę spotkać na swojej drodze. Opis był dosyć dokładny.
      Po kilku miesiącach stanął przede mną (a właściwie wpadłam pod jego samochód) mój przyszły mążidealny.

      Czym mnie zauroczył?
      Odpowiedzialnością
      Poczuciem humoru
      Zdecydowaniem
      Kulturą osobistą

      Do tego był (i jest) przystojny i... był chłopakiem mojej przyjaciółki wink. Ale to już inna historia wink.
      • bernimy Re: Mąż 02.06.09, 10:23
        "i... był chłopakiem mojej przyjaciółki"

        dawaj dawaj, co to za historia???
        • aniuta75 Re: Mąż 02.06.09, 10:26
          Tak, tak, opowiedz wszystko big_grin. Łącznie z epizodem samochodowym big_grin, takie
          romantyczne mi sie to wydało big_grin.
        • ajike Re: Mąż 02.06.09, 11:21
          Spotykał się z moją przyjaciółką i uważał, że mam na nią zły wpływ. Że to z mojej winy ona ma dosyć wredne podejście do mężczyzn. Nie lubił mnie zwyczajnie i tyle.
          Spotykali się kilka lat po czym się rozstali. Jednak z powodu powiązań rodzinnych nadal spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. Niewiele osób uwierzyło, ze nie są już parą. Ona coraz częściej przyprowadzała go do mnie, ku jego ogromnemu niezadowoleniu.

          I tak niby nie byli już parą a jednak dużo ich łączyło. Taki jakby stan zawieszenia.

          Któregoś dnia mój przyszły mąż postanowił przyjechać do niej żeby pochwalić się nowym samochodem. Samochód nówka sztuka, wyczekany, wyszukany, wymarzony, ach i och i wszyscy powinni się zachwycać. Typowe dla facetów, chyba.
          Więc przyjechał do niej. Mieszkałyśmy w tym samym bloku i ja wyskoczyłam dosłownie na sekundę z domu do cukierni po przeciwnej stronie ulicy. Wyglądałąm okropnie, w trakcie chyba sprzątania byłam, czy coś. Więc jak wyleciałam to nawet nie rozejrzałam sie przebiegajac przez ulicę i wpadłam prosto na maskę tego samochodu. Obyło się bez żadnych obrażeń całe szczęście. Ale zostałam rozpoznana przez jego kuzynkę siedzącą obok i wręcz wciągnięta do środka. Towarzystwo podniecone niemiłosiernie tym samochodem było. Oblewanie samochodu szampanem, picie tego szampana w bagażniku itp.
          Ja natomiast popatrzyłam i spytałam:
          - Jeździ?
          - No jeździ
          - Skoro jeżdzi to dobrze. Samochód jak samochód i czym tu się zachwycać.

          Stwierdził, ze muszę być kompletnie zblazowana skoro nawet samochód nie robi na mnie wrażenia. Podobno wtedy postanowił sprawdzić co na mnie robi wrażenie. Myślał, że rzeczy materialne...
          A tego tekstu z samochodem podobno do tej pory mi nie moze wybaczyć.
          • bernimy Ajike 02.06.09, 15:04
            Ależ to romantyczna historia???? No no, harlequin mógłby powstać,
            taka nienawiść a potem taka miłość big_grin
            • ajike Re: Ajike 02.06.09, 15:09
              Romantyzm?
              Mieliśmy jeszcze takie spotkanie u wspólnej koleżanki. Mieszkała poza Warszawą i wybraliśmy się do niej cała gromadą na weekend.
              Wieczór miły, winko, piwko inny alkohol. potem dyskoteka i oczywiscie ktoś z kimś się pokłócił (nie pamiętam kto i dlaczego). Wróciliśmy nad ranem do koleżanki do mieszkania i trzeba było rozdzielić kto z kim śpi. Nie było wśród nas żadnej pary a towarzystwo mieszane. Nie wiem jak to się stało ale przypadło nam (mi i przyszłemu mężowi) spanie w dziecinnym pokoju na podłodze, z jedna malutką dziecinną poduszeczką i pod dziecinną kołderką.
              I chyba wtedy zmienił zdanie na mój temat wink
              • bernimy Re: Ajike 02.06.09, 15:12
                Wasze aniołki bardzo chciały Was połączyć, pomimo nielubienia big_grin
                A dlaczego po tym spaniu w dzieciecym pokoiku pod dziecięcą kołderką
                zmienił o Tobie zdanie to już nie pytam suspicious Domyślna naprawdę
                jestem big_grinbig_grinbig_grin
                • ajike Re: Ajike 02.06.09, 15:23
                  Nie tak szybko smile
                  Zmienił dlatego że pojechałam samochodem i zabrałam ze sobą towarzystwo, przygotowałam z koleżanka żarełko dla wszstkich, piłam, tańczyłam sama na parkiecie, nie wtrącałam się w cudzą kłótnię i jeszcze pozwoliłam mu się do siebie przytulić smile bo kołderka była za mała dla dwóch osób smile
                  • bernimy Re: Ajike 02.06.09, 15:25
                    no przecież ja właśnie o tym:
                    "i jeszcze pozwoliłam mu się do siebie przytulić bo kołderka
                    była za mała dla dwóch osób" big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Mąż 02.06.09, 10:32
      oj pamietam, to byly szalone, wspaniale wakacje 2 lata temu
      moj maz to wariat, latal za mna jak glupi, robil cuda wianki zeby
      mnie zdobyc a oporna bylam
      to byly najbardziej zajebiste wakacje w moim zyciu
      teraz tez jest fajnie, ale tamte wspominam naprawde milo
    • niesiah Re: Mąż 02.06.09, 10:49
      za cholerę nie pamiętam...teraz to mnie głownie irytuje, ale nie zmieniłabym na
      innego
    • zuzanka79 Re: Mąż 02.06.09, 11:01
      Ja swojego męża poznałam na weselu jego kuzynki. On był z kimś, ja
      byłam z kimś. Przedtem wogóle się nie znaliśmy. On na mnie zerkał,
      ja na niego. On poprosił mnie do tańca, ja się zgodiłam. Gadka -
      szmatka. Nagle obrót, nie zdążył mnie złapać, ja się wywaliłam,
      udeżyłam głową o parkiet i wtedy się ... zaczęło. Do dziś czekam aż
      walnę się drugi raz i mi przejdzie wink
      • agik82 Re: Mąż 02.06.09, 11:24
        poznałam go w knajpie i tak jakoś wyszło, że został
        kocham go i niechciałabym innego
        • papiki Re: Mąż 02.06.09, 12:11
          po pierwsze, mój mąż całkowicie odbiegał od mojego typu idealnego
          faceta. Po drugie, nadal nie wiem dlaczego pewnego ranka ponad 13
          lat temu zaraz po przebudzeniu sobie o nim pomyślałam...I tak sobie
          o nim myślałam całymi dniami i to ja go poderwałam w końcu, no bo
          ile można czekac i czekac...A okazało się, że on też myślał i
          czekał, ale był zbyt nieśmiały.
    • slimakpokazrogi Re: Mąż 02.06.09, 12:06
      ja wiem..... ujął mnie tym, że był - i nadal jest - jajcarzem.
      rozśmiesza mnie zawsze. no i dobry seks miał tu też duże znaczeniesmile
      poza tym ma wiele innych zalet, ale te dwie to było to, czym mi
      zawrócił w głowie.
    • kitka20061 Re: Mąż 02.06.09, 13:02
      Minęło już 16 lat jak zauroczył mnie mój od 9 lat mąż. I nadal jest tym wyśnionym, wymarzonym, najcudownieszym, najczulszym i najpiękniejszym, nawet gdy czasami jestem na niego troche zła. Wiem, że życie bez niego straciłoby sens i nic nie byłoby w stanie mi go zastąpić.
    • deodyma Re: Mąż 02.06.09, 13:03
      mnie sie chlop czepnal, jak rzep psiego ogonasmile
      mnie w zyciu do glowy nie przyszlo, ze kiedykolwiek bedziemy razem, bo sie z
      niego niemilosiernie nabijalam a na dodatek swatalam go z kolezanka z pracy, bo
      w pracy meza wlasnie poznalamsmile
    • karra-mia Re: Mąż 02.06.09, 13:11
      mój to był pierwszy mój taki misiek, tak się o mnie martwił, taki
      troskliwy, myslałam sobie, że dupa wołowa jakaś, aż do pierwszej
      imprezywink
      ale czym dokładnie to nie wiem, no po prostu i jużbig_grin
    • nikita260 Re: Mąż 02.06.09, 14:56
      To ja mojego męża zauroczyłam ,zakręcił się i już .Jest taki jak kiedyś i chyba już się nie zmieni.Nadal mnie kocha, nie zdradza i jest o mnie zazdrosny .Bardzo go kocham wink
    • alexandra74 Re: Mąż 02.06.09, 15:07
      urodą (piękny usmiech ma), wysportowaniem i opiekuńczością.

      Dzisiaj juz nie taki znów piękny ale mnie się oczywiście podoba.
      • tomelanka Re: Mąż 02.06.09, 15:54
        Ma wszystkie cechy, które mnie zauroczyły, ale nie zawsze je okazuje, okazuje za
        to inne, niekoniecznie te, co bym chciała smile
        Czym mnie uwiódł?
        -seksownym głosem
        -seksownym zapachem
        -spojrzeniem, od którego przechodzą ciary
        -umiejętnością zachowania się odpowiednio w każdej sytuacji wink
        -maleńką blizną na policzku big_grin
        -potrafił mnie adorować i o mnie zabiegać
        -nigdy mnie nie olewał, zawsze dzwonił, pisał romantyczne smsy
        i jeszcze kilka cech by się znalazło ale nie będę przynudzac smile
    • eyes69 Re: Mąż 02.06.09, 18:37
      Zacznijmy od tego, ze nigdy nie uwazalam mojego M za
      najprzystojniejszego.
      Sa rozne typy urody i duzo mezczyzn mi sie podoba, ale zaden nie
      jest naj.

      W moim osobistym mezu bardzo spodobalo mi sie to co mial w glowie,
      co mowil, myslal...
      Godzinami, a nawet calymi dniami i nocami rozmawialismy o wszystkim.
    • deela Re: Mąż 02.06.09, 20:40
      hahahahhah
      to bylo NIEZAPOMNIANE
      ale wam nie opowiem tongue_out
      ogolnie rzecz biorac powalil mnie na kolana swoja odwaga smile
      jesu jak se przypomne to jeszcze sie chichram smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja