Za dwa tygodnie mamy i pewno bedzie lipa

Jak zwykle nie mamy co z
maloletnim zrobic, wiec bedziemy swietowac pod osloną nocy... A ja bym tak
chciala choc jeden dzien sam na sam z tym malzonem marnotrawnym spedzic...
Polezc gdzies na spacer po wydymach czy gdzie indziej, powspominac,
poodswiezac dawne motylki itp...

I chuj, no