Dodaj do ulubionych

ani razem ani osobno

02.06.09, 22:42
Chciałam podzielić się tą informacją z wami, przepraszam, jeśli kogoś tym tematem zdołuję lub zdenerwuję.
Muszę się uczyć do egzaminów w pracy ale nie mogę się skoncentrować. Cały czas o tym myślę. Dziś dowiedziałam się, że moją koleżankę zdradza mąż a ona o tym wie. Wiem , wiem temat był wałkowany sto razy ale jakoś w moim gronie ten temat był nieobecny. A tu masz Ci los. Dziewczyna 38 lat, dwójka już prawie dorosłych dzieci i mąż kutas. Ni on ładny ni zgrabny https://emoty.blox.pl/resource/060.gif, ni przystojny a co miesiąc ma nową kochankę.
Moja koleżanka znalazła w ich wspólnym mieszkaniu płytę dvd jak on gździ jakąś kobietę, wyobrażacie sobie?! Koleś jest albo tak głupi albo tak inteligentny i myślał, że ona po obejrzeniu tego wniesie pozew o rozwód. NIe wiem co chciał osiągnąć ale ona o wszystkim wie i nie zamierza go zostawić. ROzpiła się dziewczyna https://emoty.blox.pl/resource/drink3.gif , pije bo on ją zdradza a on ją zdradza ,bo ona pije. Żałosne. Wygoniłam ją do roboty bo siedziała w domu i nic nie robiła. Do głowy dostawała. Pracuje, zyskała trochę szacunku w oczach męża to ten znów ma jakąs laskę. Wiecie, że ta jego kochanka dzwoniła do niego na kom, odebrała moja koleżanka bo on był w łazience a ta druga wdała się z nią w dyskusję i powiedziała o wszystkim?! Że go kocha, że jeszcze zobaczą z kim on będzie, że on ją też kocha i takie pierdoły. Raz nawet odebrała ich córka kom. a kochanka zwyzywała córkę o kurew. Może myślała, ze odebrała żona?! Dzieci cierpią, żona cierpi- zapija się w trupa. A ON kutas bawi się świetnie https://emoty.blox.pl/resource/hb.gif. Dlaczego tak jest, dlaczego mężczyźni są tacy? NIe rozumiem. Ona od niego nie odejdzie, jest zbyt słaba psychicznie. NIe chodzi o sferę finansową, w tym jest zabezpieczona. Mieszkanie stoi na nią, ma pracę ale i bogatych rodziców. Ona twierdzi, że go kocha i z nim będzie i kurwa koniec. On przyjeżdza do domu na weekend, pobzyka ją, pobajeruje, ze będzie dobrze a później i tak robi to samo. Nie, ja wysiadam! Chyba nie powinnam się w to angażować, tylko zastanawia mnie fakt, jak tak można? https://emoty.blox.pl/resource/583.gifKOleś wyzuty z ludzkich uczuć, myśli "dolną" główką.Zabiła bym zdrajcę na jej miejscu https://emoty.blox.pl/resource/tancz.gif. Dziękuję za wysłuchanie.
Obserwuj wątek
    • zuzanka79 Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 22:54
      Ona twierdzi, że go kocha i z nim będzie
      > i kurwa koniec. On przyjeżdza do domu na weekend, pobzyka ją,
      pobajeruje, ze b
      > ędzie dobrze a później i tak robi to samo. Nie, ja wysiadam! Chyba
      nie powinnam
      > się w to angażować, tylko zastanawia mnie fakt, jak tak można?
      https://emo
> ty.blox.pl/resource/583.gifKOleś wyzuty z ludzkich uczuć,
      myśli "dolną" g
      > łówką.Zabiła bym zdrajcę na jej miejscu emoty.blox.pl/resource/tanc > z.gif" border="0" alt="emoty.blox.pl/resource/tanc > z.gif">. Dziękuję za wysłuchanie.

      Koleżance dałabym młotek, niech się palnie ze dwa razy w głowę.A jak
      to nie pomoże to nawet pięć. Po kiego ch..a się tak poniża, jeżeli
      wie, że związku już dawno nie ma, i jeszcze mężusiowi dupy
      nadstawia. Nie ... ja wysiadam !
    • slimakpokazrogi Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 23:02
      a bo niektóre baby to nie potrafia chłopa se zmienić - bez względu
      na wszystko. I troche poza tematem - pięęęknie ozdobiłaś to wszystko
      emotkami
      i dostrzegam niejakie podobieństwo do snu semidytongue_out
    • wespuczi Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 23:11
      smutno sie czyta takie historie, mysle ze psycholog by jej pomogl...
      pokochac siebie...
      • mamamira Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 23:17
        Widocznie takie życie je odpowiada.Sama marnuje sobie życie i to na własne życzenie.
    • graue_zone Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 23:16
      Koleżance współczuję bardzo. Może ona go kocha?

      A tak poza tym - czy to nie Ty pisałaś o związku z żonatym panem i że Cię jego
      rodzina nie obchodziła? To już może wiesz, jak to wygląda z drugiej strony.
      Oczywiście, to on powinien być wierny, ale kochankom też nic nie brakuje.
      • eva_mendez Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 10:31
        graue_zone napisała:

        > A tak poza tym - czy to nie Ty pisałaś o związku z żonatym panem i że Cię jego
        > rodzina nie obchodziła?

        tak, to ja pisałam. Teraz widzę to z drugiej strony i już tak nie myślę.
        • kama.100 Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 10:36
          po prostu tchórz z niej.Moja mama w wieku 48 lat kopnęła w tyłek mojego ojca
          kiedy dowiedziała się o zdradzie.I dobrze zrobiła.Jakby kochanka mojego faceta
          zwyzywała moją córkę od kurew,to po prostu jaja bym mu urwała i wypierdoliła z domu.
        • graue_zone Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 11:06
          To super. Odzyskuję wiarę w ludzi. smile
    • fajka7 Re: ani razem ani osobno 02.06.09, 23:35
      Historia z tych "jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz..."
    • sebaga Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 08:14
      ale o co to halo? Facet kutas, ale koleżanka, nie obraź się, kretynka jakich
      mało. Wg mnie to typ ofiary, lubi cierpieć, bez tego nie moze zyć. A skoro tak,
      to wszystko gra. Dobrze, ze dzieci duże i może zwieją szybko od chorej matki.
    • bernimy Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 08:34
      Sorki, ale jak dla mnie, to koleżanka ma tak na własne życzenie!
      Nie wyciągnie raz konsekwencji z jednej zdrady, to na co liczy?
      Nie cierpię histori o cierpiętnicach tongue_out
    • aurinko Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 08:44
      Skoro lasce odpowiada bycie ścierką dla jakiegoś dupka, to jej sprawa.
    • eyes69 Sama sie na to godzi 03.06.09, 08:45
      Pretensje bedzie mogla miec tylko do siebie.
      • cudko1 Re: Sama sie na to godzi 03.06.09, 09:14
        ło matko aż ręce swędzą żeby przypierd.... ale bynajmniej nie panu
        tylko koleżance idiotce, a zresztą każdy lubi coś innego, a ona
        widocznie to lubi - takie pieprzenie o byciu słabej psychicznie.
        baba zwyczajne boi się że chłopa drugiego nie znajdzie a przecie
        wiadomo, - niechby pił niechby bił byle byłuncertain

        hmmmm jak można dawać dupy facetowi - własnemu mężowi wiedząc
        że przed godziną dwiema pieprzył się z inną??? - niepojęte dla mnie
    • aniuta75 Re: ani razem ani osobno 03.06.09, 10:42
      Nooo skoro ona go "kocha" to niech tak ma. Nie rozumiem takich babek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka