I sie zastanawiam, czy koniecznie musze isc z tym do lekarza? Isc i
powiedziec, ze nie chce juz ich brac? Czy poprstu nie brac? Nie usmiecha mi
sie do niego isc, bo nie mam jak za bardzo... tzn. nie mam co z mlodym
zrobic.. Zawsze jak ide na wizxyte kombinuje jak kon pod gore i juz mi sie nie
chce... Bede zyc jak odstawie i nic nie powiem ?