lidia341 11.06.09, 22:01 A ja jeszcze się nie szykuję. Za jakieś dwa tygodnie będę się przeprowadzać do swojego mieszkania. I jakoś nie mogę się zebrać do tego. Ech..A wy jak sie przeprowadzałyście to jak długo wam zeszło pakowanie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pina_colada88 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:08 lidia, przepraszam za off topa, ale co do Twojego maila, to jasne, o ile nic się nie zmieni Odpowiedz Link
lidia341 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:22 oki dogadamy się w poniedziałek Odpowiedz Link
bellatrix.lestrange Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:11 Ja przeprowadzalam sie do nowego domu dwa lata temu i tez nie moglam sie jakos do tego zabrac,trzy dni przed przeprowadzka sie obudzilam i pakowalam sie codziennie do poznej nocy ale sie wyrobilam. Odpowiedz Link
noxi Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:13 U mnie samo pakowanie szybko poszło - jakieś 2-3 dni. Za to rozpakowywanie i składanie mebli było koszmarne i ciągnęło się jak flaki z olejem. --- Na tym polega mój pech, Że cnota mi śmierdzi, a pachnie grzech. Odpowiedz Link
madziamamula Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:16 też na spakowanie miałam jakieś dwa dni i trzy noce. Ja pierdziu, wszystko w worki na śmieci wrzucałam, bo nie miałam czasu segregować... Odpowiedz Link
slimakpokazrogi Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:14 dżizas, nigdy więcej... chyba ze 2 dni sie pakowałam, ale to była taka trauma..... Odpowiedz Link
pina_colada88 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:16 Mnie też to czeka. Ale wyprowadzka na studia pół dnia mi zajmuje, a zabieram większość rzeczy z pokoju Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:21 dluuuugo i nie cierpie tego, ostatnio moj m zaproponowal, ze kupimywiekszy apartament, zaprotestowalam, przeraza mnie pakowanie w dodatku doszly rzeczy dziecia, brrrr Odpowiedz Link
doral2 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:31 opisz dobrze kartony, żeby bez ich rozbebeszania wiedzieć, co masz w środku. dokumenty, biżuterię, leki, najpotrzebniejsze rzeczy trzymaj pod ręką, nie dawaj do przeprowadzki zbiorczej, bo jak zginie coś to masakra. ciuchy na wieszakach zbierz po kilka wieszaków na raz i owiń w worki na śmieci 120 litrów, nie pogniotą się przy przeprowadzce. pierwszy do nowego domu (zgodnie z tradycją) powinien wjechać stół, a boże broń pościel, bo to ponoć przynosi pecha. na stół połóż bochenek chleba, takie są przesądy poza tym przygotuj się na rozgardiasz przynajmniej przez pierwszy tydzień, więc też pod ręką miej szczoteczkę do zębów, dezodorant, majtki, maszynkę do golenia dla chłopa, ręczniki, kawę i herbatę. że o kieliszkach do wódki na parapetówkę nie wspomnę... bo w tym całym pierdolniku drynia walnąć na uspokojenie nie jest od rzeczy poza tym czuj duch Odpowiedz Link
bellatrix.lestrange Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 22:38 a mi mowili ze chleb i sol,ale nie wiem czemu ta sol. Odpowiedz Link
madame_zuzu Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 11:01 to ma byc suchy chleb i sól dla niechcianych gości- chlebem w łeb, solą w oczy Odpowiedz Link
cosa_nostra_77 Re: przeprowadzka wkrótce.... 11.06.09, 23:04 doral co z tym stolem? nigdy nie slyszalam? ee tam lepeij wodka wsio pokropic i siebie od srodka, na nowe, lepsze zycie Odpowiedz Link
babowa Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 09:42 doral to zes powiedziała z tym stołem bede sie przenosic ale stołu to ja jeszcze nie mam , no kuźwa, jakis do kawy przetacham chociaz Odpowiedz Link
mamaivcia Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 11:06 ja cały dom spakowałam sama w dwa dni (w 7 mcu ciąży byłam) także spoko 100 razy gorsze jest rozpakowywanie ;P za cholerkę nie pamiętam co pierwsze wjechało do domu ... ale to był jakiś mebel z sypialni, bo nam prosto z fabryki przywozili hahahahaha ja to słyszałam, że można się przeprowadzać jedynie w środę lub w sobotę ;P ale why to już nie pytajcie Odpowiedz Link
in-ca Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 11:32 A ja uwielbiam przeprowadzki, zmiany domu i wakacyjne porządki, tyle fajnych rzeczy wtedy znajduje zakamuflowanych gdzieś na dnie szaf Odpowiedz Link
pola.cocci Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 15:52 ja jakbym mogla juz sie przeprowaszic to bym sie przeprowadzila w 1 dzien, bo b. chce juz uwolnic sie od tesciow i marze o wprowadzeniu sie do wlasnego domu na dodatek czesc rzeczy (np. kuchennych) mam spakowane jeszcze z poprzedniej przeprowadzki (bo nie bralam tego do domu tesciow) wiec jest latwiej, meble przewieziemy wlasna ciezarowka wiec nie musimy organizowac transportu marzy mi sie przeprowadzka, sa szanse, ze jeszcze jakis miessiac do 2 max. musze przcierpiec na lasce tesciow, a potem chulaj dusza!!! dasz rade, no i bedziesz na swoim, powodzenia Odpowiedz Link
mathiola Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 15:59 dwa albo trzy tygodnie sukcesywnie wywoziłam pudła z rzeczami od najmniej do najbardziej potrzebnych. Na koniec pozbyłam się dzieci i wywiozłam resztę, zostawiając łyżkę, widelec, kubek i czajnik. Potem wpadli chłopcy z busem i wywieźli meble. Potem wparował mój mąż i przez 3 dni malował. Potem zabraliśmy kubek, czajnik i sztućce i padliśmy. Potem robiliśmy to samo tylko w odwrotnej kolejności we własnym domu. Odpowiedz Link
wilma1970 Re: przeprowadzka wkrótce.... 12.06.09, 20:00 Kupiliśmy dom na tym samym osiedlu, większy tylko. Dzieci niby wiedziały, ale nie były jakoś specjalnie zaangażowane. W sobotę rano dostaliśmy klucze i przez cały czas mówiliśmy sobie, że nic nas nie popędza, spokojnie zrobimy mały remoncik i powoli się przeniesiemy. Ale jak tylko odebraliśmy klucze spojrzeliśmy sobie w oczy i pędem pobiegliśmy szukać firmy przeprowadzkowej. Szczęśliwie jakąś udało się naraić. Koło 18 wrócił najstarszy syn, raniutko poszedł na jakiś konkurs matematyczny, i zobaczył pusty dom. Przeżył koszmar, hłe hłe. Ominęło mnie najgorsze - oczekiwanie na coś nieprzyjemnego. A cała akcja zajęła nam 8 godzin. Odpowiedz Link