Dodaj do ulubionych

piesek nic nie zrobi

22.06.09, 10:48
jak mnie wkurzaja takie teksty od ludzi którzy wypasaja pieski luzem czy nawet
na smyczy , a mój sie psa boi woła na ręce albo popłakuje i ucieka do mnie.Co
przeszkadza ludziom ,że dziecko na rece biore, to oni powinni po osiedlach z
psiurami obsrańcami nie łazic tylko szukać odludnionych pustych miejsc.Ludziom
z tymi psami w łbach sie poprzewracało.Tak ja tak ufam psiurom obcym że hej,
nawet u mamy swojemu nie ufam , co dopiero obcemu.Kuźwa na osiedlach to same
psy luzem i ich gówna, dziecko trzeba pilnowac nie może pobiegac bo same psy
wrrrrrrr.Psów więcej niz dzieci.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 10:52
      bez nerw
      zwróć uwagę grzecznie, a jak to nie podziała, postrasz strażą
      miejską.
      Ja uwielbiam psy, ale też mnie wkurza, jak któryś biega samopas, bo
      to wiadomo co takiemu strzeli do głowy??

      A teraz mnie wkurza, że każdy podchodzi do mojej i chce ją pogłaskac
      i nawet się nie zapytaja, a ja zwyczajnie nie pozwalam i juz. Jakby
      wzrok zabijał, to ja już nie zyję. Wczoraj szła mamuśka z 3latkiem i
      pogłaszczpieska,pogłaszcz, zobacz jaki szczeniak Mówię
      grzecznie, że pies owszem szczeniak, ale duży, zęby ostre, pazury
      też, więc nie pozwalam poglaskać, bo moze nieświadomie zrobić
      krzywdę. I się pani obraziławink
    • demonii.larua Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 10:56
      A u mnie odwrotnie, wkurzają mnie ludzie którzy nie uczą dzieci, że do obcych
      psów nie wolno podłazić. Ot tak bo piesek ładny i tyle. Ja z moim zawsze na
      uwięzi, bo ta rasa to uciekiniery okropne i potem latałabym po mieście jak
      wariatka za psem big_grin Mój psiur nie lubi jak go obce ludzie tykają, generalnie
      rasa dość płochliwa - nasz zabrany z miejsca które mu traumę zafundowało
      dodatkowo. I nie gwarantuje, że nie zrobi krzywdy dzieciakowi który nagle do
      niego podbiegnie - znaczy już nawet nie o ugryzienie mi chodzi, ale wystarczy że
      skoczy i łapami podrapie czy przewróci uncertain A ludzie jak te matoły...ale piękny
      piesek... i się oburzają jak odciągam go do tyłu i mówię że nie wolno, chociaż
      najczęściej Babol sam wycofkę robi uncertain
      • karra-mia Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 10:57
        CytatA u mnie odwrotnie,

        odwrotnie znaczy tak samobig_grin
        • demonii.larua Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:01
          No, że też się wkurzam big_grin
        • jowita771 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 13:51
          > odwrotnie znaczy tak samobig_grin

          Niezupełnie. Demonii odpisywała na ten sam post, co Ty, a nie na Twój.
          Drzewko.
      • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:03
        my psów nie tykamy, i wolałabym żeby po osiedlu paniusie z piesiorami nie
        spacerowały bo...
        1) gówna wszedzie
        2)strach żeby dziecko swobodnie pobiegało bo gdzie nie popatrze pies
        3)jak zwracam uwage ze duży pies to na smyczy powinien byc i obowiązkowo
        kaganiec to słysze żebym sobie dziecko pilnowała
        no i pilnuje ale gdzie ma 2-u latek pobiegać????jak noe po osiedlu pod
        blokiem?????lub koło placu zabaw
        • demonii.larua Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:06
          Jak widzisz wielkiego psa bez kagańca czy luzem latającego to dzwon po straż
          miejską, czemu se nerwy psujesz na bezsensowne gadanie z właścicielami?
          • semida Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:08
            Do mojego kundla podchodzą wszystkie dzieci(na smyczy zawsze bo to łajza)którym matka pozwoli.Gdy pytają czy nie gryzie,odpowiadam:"Nie wiem co jej strzeli do głowy".Mamuśki to słyszą a i tak dzieciakom pozwalają głaskać moją Bertunię.
            • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:10
              semida napisała:

              > Do mojego kundla podchodzą wszystkie dzieci(na smyczy zawsze bo to łajza)który
              > m matka pozwoli.Gdy pytają czy nie gryzie,odpowiadam:"Nie wiem co jej strzeli d
              > o głowy".Mamuśki to słyszą a i tak dzieciakom pozwalają głaskać moją Bertunię.


              są ludzie i parapety
          • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:09
            no niczym straz przyjedzie to psa juz nie ma, ale swedzi mnie dzwonic ja z tych
            bojowych .A tak na marginesie z komóry to jak na straz się dzwoni wiecie????no i
            czy sa konsekwencje dla mnie że wezwałam???
            • karra-mia Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:10
              986 chyba to jest nr na straż

              ale nawet jak przyjada i już psa nie będzie, to po prostu zwróć
              strażnikom uwagę, ze to jest na osiedlu częste zjawisko, wyklaruj to
              tak, jak nam i może coś to da.
              • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:11
                karra-mia napisała:

                > 986 chyba to jest nr na straż
                >
                > ale nawet jak przyjada i już psa nie będzie, to po prostu zwróć
                > strażnikom uwagę, ze to jest na osiedlu częste zjawisko, wyklaruj to
                > tak, jak nam i może coś to da.

                w końcu tak zrobie bo mnie juz szlag trafia z tymi psami na luzie. Dzieki za nr.
            • demonii.larua Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:19
              Weź porób zdjęcia smile Z komóry ja dzwonię na stacjonarny ich co mają dyżurny,
              zawsze jakoś szybciej dojadą. Na naszym placu to jest zakaz wprowadzania psów,
              więc po kilku interwencjach ludzie w końcu przestali puszczać psy - prośby i
              dyskusje nic nie dawały.
        • cudko1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:07
          > kaganiec to słysze żebym sobie dziecko pilnowała

          to odpiwedz takiej pańci albo takiemu pańciu że jeszcze dzięki bogu
          nasze prawo nie przewiduje wyprowadzania dwulatków na smyczy i w
          kagańcu natomiast taki oboiwązek nakłada na właściceili psów i że
          niestety jeżeli nie zastosuje się do obowiązującego wszystkich prawa
          to będziesz zmuszona wezwać straz miejską
          • opium74 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:19
            sama mam psa ale szlag mnie trafia jak inni właściciele pozwalaja swoim psom
            podchodzic do młodego który jest w wózku. Ok, nie ugryzie, ale dlaczego ma
            obsmarkiwac i obsliniac MOJE dziecko?? smile
            Dodatkowo ucze młodego 92 lata) że jak biega luzem to nie może podbiegac do
            obcych piesków bo pieski moga sie go bać i o dziwo młody ten zakaz respektuje.
            Jak chodze ze swoją suką na smyczy to nie pozwalam obwąchiwać i podchodzić do
            żadnych ludzi czy to dziecko czy dorosły. Ludzie mogą się brzydzić, bać, mieć
            alergię itd.
            Na szczęście mam taką rasę że mało jest chętnych do głaskania big_grin a ci co chcą to
            już przeważnie pasjonaci i tym pozwalam big_grin
            • mathiola Z bardzo długowiecznej rodziny musisz pochodzić 22.06.09, 11:31
              < Dodatkowo ucze młodego 92 lata)

              big_grin big_grin big_grin big_grin
              • attiya Re: Z bardzo długowiecznej rodziny musisz pochodz 22.06.09, 12:42
                patrz i ciągle o nim mówi "młody"
                • opium74 Re: Z bardzo długowiecznej rodziny musisz pochodz 22.06.09, 16:49
                  big_grinbig_grin miało być 2 lata big_grinbig_grin
        • drosophila.melanogaster Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:21
          Przyznam,ze tez drazni mnie beztroska niektorych wlascicieli psow(o sprzataniu po pupilach nawet nie wspomne)ale z drugiej strony dzieci powinny byc uczone,ze nie nalezy kadego psa glaskac itd.Ot zycie w symbioze-wlasciciel trzyma pupila na smyczy a obcy ludzie nie wyciagaja don reki(no chyba,ze wlasciciel psa wyrazi zgode).
          Ale bardziej nie potrafie zrozumiec trzymania psow w bloku no chyba,ze jakies wyjatkowo male.W kamienicy gdzie kiedys mieszkalam co druga osoba miala psa sporej wielkosci.Oczywiscie byly one wyprowadzane na betonowe podworko lub do najblizszego parku(ktory nota bene byl tak zasrany,ze zapomnij o wyjsciu tam z dzieckiem na spacer).Wedlug mnie jest to zwykle meczenie zwierzat.Uwazam,ze duze psy powinny byc trzymane tylko w domach z ogrodami gdzie maja mozliwosc wybiegania sie.No chyba,ze ktos codziennie bierze psa na bardzo dlugi spacer i zapewnia spora dawke ruchu.Ale wydaje mi sie,ze niewielu jest takich.
          • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:25
            drosophila.melanogaster napisała:

            >ale z drugiej strony dzieci powinny byc uczone,ze
            > nie nalezy kadego psa glaskac itd.Ot zycie w symbioze-wlasciciel trzyma pupila
            > na smyczy a obcy ludzie nie wyciagaja don reki

            Ale tu chodzi o to żeby ludzie którzy juz te pasy posiadali nie podchodzili do
            dziecka i udawadniali ze piesek nic nie zrobi i jest sytuacja taka, dziecko sie
            boi a właściciel czworonoga zamiast psa złapać i pdejśc namawia malucha że
            piesek cacy i ze nie mozna byc dzikiem.wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
            • cudko1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:28
              > Ale tu chodzi o to żeby ludzie którzy juz te pasy posiadali nie
              podchodzili do
              > dziecka i udawadniali ze piesek nic nie zrobi i jest sytuacja
              taka, dziecko sie
              > boi a właściciel czworonoga zamiast psa złapać i pdejśc namawia
              malucha że
              > piesek cacy i ze nie mozna byc dzikiem.wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

              czyli tak dziecko do psa nie leci trylko pies do dziecka, dziecko
              się boi a włąściciel obcy cżłowiek z obcym psem namawia do
              pogłaskania i podchodzi bliżej?????????? wtrrrrrr nie no chyba by
              mnie jednak ponisoło i powiedziąłabym żeby speird...z tym kundlem
              (p.s. sama mam psa, kundla, uwielbiam go ale takiego zachowania bym
              chyba nie tolerowała)
              • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:31
                no to jest taka sytuacje, dlatego mnie szlag strasznie bierze, juz mam samych
                wrogów na osiedlu z tego powodu bo zabieram maluszka i odchodze a jak paniusia
                nachalna to mówie beszczelnie prosze sobie iśc w soją strone. A ta jeszcze
                mruczy ze dziecko jak dzik wrrr jakbym słyszała moją teściową wredna babe.
    • ez-aw Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:29
      deprim6 napisała:
      Co przeszkadza ludziom ,że dziecko na rece biore,

      Mój syn psów się nie boi, ale szczekania. Zaczyna płakać, jak jakiś piesek może
      i ciesząc się, ale jednak szczeka. I też ludzie dziwnie się patrzą jak biorę go
      na ręce i proszę by zabrali psa.
    • beata7305 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:41
      Najlepsze jest "On nie gryzie". Na co zawsze pytam : a co nie ma zębów?
      Bo jak ma zęby to jednak gryzie.
    • pyzunia2007 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 11:58
      mi pewna pańcia też kiedyś powiedziała"niech sie pani nie boi,on nie
      gryzie"w rezultacie dziabnął mnie w nogę,moje psy są łagodne,ale
      wychodzą na smyczy właśnie po to, żeby ludzie spacerujący w miejscu
      gdzie jestem z psami, nie musieli się stresowac,że zotaną pogryzieni
      • cosa_nostra_77 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 12:40
        Chcialam zauwazyc, ze w zaleznosci od miasta sa przepisy dotyczace trzymania
        psow.Tam gdzie mieszkalam uprzednio nie ma obowiazku wyprowadzania psa w kagancu
        i na smyczy, wystarczy tylko smycz, albo tylko kaganiec. Smycz i kaganiec
        obowiazuje w windach, na klatkach schodowych i w pomieszczeniach wpolnego
        uzytku.Jesli u ciebie jest podobnie to mozesz sobie po straz miejska do upojenia
        dzwonic, nie ma obowiazku i juz, a jak nie ma, to nie ma tematu.
        Mow po prostu, z sobie nie zyczysz i tyle, no chyba na sile cie nie zmuszaja by
        dziec glaskal psa?
    • madziamamula Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 12:42
      a ja rozumiem jedną i drugą stronę- boję się psów podbiegających do
      mnie (jakbym zobaczyła takiego przy moim dziecku to chyba żyłka by
      mi w oczku od bluzgów pękła), szczególnie jak widać, że właściciele
      nad nimi nie panują.
      Z drugiej strony spuszczam swoją ze smyczy i biega luzem za aportem
      na pobliskiej łące. Ale oczy mam dookoła głowy i jak ktoś idzie,
      moja siedzi mi przy nodze. Jak są małe dzieci to trzymam ją za
      obrożę, żeby matka się nie bała. Bo ma prawo, chociaż to 'niegroźny
      piesek i na pewno nic nie zrobi' wink.
    • anorektycznazdzira Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:02
      Oj ty niedobra ty, pieseczków nie lubisz, co z ciebie za człowiek,
      na kogo ty dziecko wychowasz, jak ty tak możesz!!!!!!

      I dalej w tym stylu.
      Też niecierpię psich obesrańców na trawnikach wkoło domu, nie
      rozczulają mnie tylko agresję budzą cholerne kundle obwąchujące mi
      albo i oblizujące dziecko. Pies na smycz, bo gówno mnie obchodzi
      wyobrazenie właściciela na temat tego, czy piesiunio gryzie czy nie.
    • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:12
      Ja w sumie psy lubię ale to co mnie tknęło w wątku to to, że sama uczysz swoje
      dziecko panicznego lęku przed psami a potem masz pretensje do właścicieli.
      Ja moje dzieci nauczyłam, że nie wolno NIGDY ufać zwierzęciu ale nie panicznie
      uciekaćwink.
      • freederike Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:23
        dokładnie to samo zauważyłam, wyrabiasz w dziecku lęk przed psami.
        To, że nie wolno ufać obcym psom i właściciele często postępują źle
        to jedno i słusznie, że walczysz. Macie wśród znajomych jakiegoś
        zaufanego psiaka? Tak dla równowagi, żeby syn wiedział, że nie każdy
        pies to potwór-morderca?
        • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:32
          freederike napisała:


          > pies to potwór-morderca?

          dokłądnie każdy, same wypadki pogryzienia w domach to podryzienia przez domowe psy
          • freederike Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 20:18
            > dokłądnie każdy, same wypadki pogryzienia w domach to podryzienia
            przez domowe
            > psy

            to samo mogłabym powiedzieć o przemocy domowej, że winni krzywdy
            dziecka są zawsze dorośli.
            To kwestia odpowiedzialności, nigdy nie zostawiam swoich dzieci sam
            na sam z psem, uczę ich odpowiednich zachowań, z psem bawimy się
            zawsze wspólnie. Podejrzewam, że w przypadku większości pogryzień
            zawinił człowiek, nie pies. Psy potrafią wnieść do życia dziecka
            wiele dobrego i nie warto z tego rezygnować.
        • roksanaa22 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:39
          A ja nie lubię jak obce dzieciaki pchają się z łapami do mojej
          suki.Nie lubię jak na chodniku,przechodząc łapią ja za ogon lub
          uszy.Nie lubiłam chwili kiedy mnie wysmiali,że goowno zbieram.
          NIE LUBIĘ i NIE ŻYCZĘ SOBIE tego.Ale i tak to robią...

          Swojego psa pilnuję,żeby nikomu nie wadził,nie puszczam ze smyczy w
          miejscach uczęszczanych,nosi kaganiec w większym tłoku gdzie trzeba
          przechodzić ramię w ramię z innymi przechodniami.Niedopuszczalne dla
          mnie jest pozwolic psu pchać sie na wozek z maluchem.Wymagam od
          rodziców,żeby pilnowali swoje dzieci tak żeby psu i mi nie wadzili.
          • roksanaa22 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:43
            Jeszcze taka sytuacja-idzie pies z właścicielem,idzie dzieciak 2,3
            lata z mamą.Pies przy nodze na smyczy,dziecko obok mamy ale poza
            kontrolą(nie trzyma za rękę).Dziecko mijając psa ciągnie za
            ogon,pies capnął zębami ostrzegawczo.Krzywdy nie zrobił bo nie
            chciał zabić tylko pogroził,że NIE ŻYCZY sobie takiego
            traktowania.Matka w ryyyyyk!Wyzwiska,Policja,awantura...
            Co Wy na to?
            • hellious Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:46
              a my na to, ze matka idiotka. Takich pelno jak i nieodpowiedzialnych wlascicieli
              psow. Ciesze sie ze moj mlody psy wszelakie mija bez zainteresowania ale i bez
              strachu.
      • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:29
        tiaaaaaa ucze leku no powiem ze dobreeee.Dziecko nie człowiek i nie ma prawa
        wyboru, czy chce żeby obsraniec go dotykał czy nie, a wołanie 2 latka na ręce to
        faktycznie trzeba odwalic dziecko niech płacze nie????
        • hellious Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:35
          Mi sie co prawda nie zdazylo, zeby jakis obcy pies podszedl do dziecka, ale
          kiedy sama dzieckiem bylam pogryzl mnie pies, co to nie gryzie i poglaskac
          mozna. Chcialam poglaskac, pies byl z wlascicielem i upierdolil mnie w noge. A
          przeciez on nie gryzie i dzieci lubi...
        • antyka Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:46
          Polska todziwny kraj.
          W co drugim domu pies, ktory siedzi w pustym mieszkaniu 8-9 godzin.
          A potem musi znaczyc terytorium na obsikanym na maksa terenie.
          Jestem przeciwniczka posiadania psow w mieszkaniach,
          uwazam, ze to powinno byc zakazane.

          I pies sie morduje, i wlasciciel zwykle (chociaz tego nie przyzna),
          i sasiedzi i dzieciaki na podworku.

          W Polsce jest prawie dwa razy wiecej psow niz w Niemczech.
          Dla porownania, Polska - 38 mln, Niemcy 82 mln.
          Nie musze dodawac, ze Polska jest biedniejszym krajem, a utrzymanie
          psa kosztuje?


          Pies tak - ale pod warunkiem, ze ma sie dom i podworko.
          • roksanaa22 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:50
            Antyko pozwól,że się nie zgodzęsmile
            • antyka Roksano 22.06.09, 17:39
              Laskawie pozwole wink
          • aniuta75 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:53
            Podpisuję się pod Antyką ręcoma i nogoma big_grin.
            A w centrum posiadanie psa powinno być w ogóle zakazane, bo nawet nie ma gdzie
            go wyprowadzić i potem te bramy i chodniki wyglądają jak wyglądają uncertain.
        • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 17:31
          Nie odwalać dziecka ale mu w końcu wytłumaczyć. Wziąć książeczkę usiąść i
          porozmawiać o tym wszystkim o tych złych psach i o tych dobrych i o tym, że one
          nie pożerają w całości.
          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że większość lęków u dzieci ma
          przyczynę w zachowaniu ich rodzicówwink.
          • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 17:32
            Aha i oczywiście, że nie należy ufać pieskom.
          • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 18:09
            dorotamakota1 napisała:

            > Nie odwalać dziecka ale mu w końcu wytłumaczyć. Wziąć książeczkę usiąść i
            > porozmawiać o tym wszystkim o tych złych psach i o tych dobrych i o tym, że one
            > nie pożerają w całości.
            > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że większość lęków u dzieci ma
            > przyczynę w zachowaniu ich rodzicówwink.
            >
            Nie pouczaj mnie bo w wychowaniu mojego dziecka ja jestem najmadrzejsza , nie
            prosiłam o rade co zrobic z dzieckiem jak idzie pies, tylko co zrobic z
            ludziskami co siebie nie szanuja a psa maja za bozka.Nie zamierzam z Toba
            rozmawiać bo nie odpowiada mi Twój ano ton ani wymadrzanie się
            • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 18:19
              tylko co zrobic z
              > ludziskami co siebie nie szanuja a psa maja za bozka.

              Ciekawe skąd TY możesz wiedzieć to, że Ci ludzie się nie szanują? I skąd wiesz,
              że psa za bożka mają. Jakoś dziwne podejście masz do ludzi...

              Nie zamierzam z Toba
              > rozmawiać bo nie odpowiada mi Twój ano ton ani wymadrzanie się

              Ależ ja również nie zamierzam z Tobą rozmawiać a to, że ktoś coś czasem mądrego
              napisze to nie znaczy, iż od razu się wymądrza... Może masz jakieś problemy ze
              sobą skoro wszystkich na około oceniasz po pozorach czy to posiadania psa czy
              też tego co napisze w dwu zdaniowym pościewink.
      • aniuta75 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:47
        Też nie lubię jak moje dziecko nie podchodzi do psa,, omija łukiem (kilka razy
        mały piesek co to "nigdy nie gryzie" rzucił się na mojego synka i przestraszył)
        a właściciel mówi "chodź pogłaszcz pieska, nic Ci nie zrobi". Przecież nikt nie
        siedzi psu w głowie, nie wie jaki ruch czy odgłos człowieka mu się nie spodoba.
        A i nie uczę synka, że ma się bać psów tylko, że obcych piesków głaskać nie
        można bo ich nie znamy smile.
    • lidia341 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 16:57
      Ja raz jak zwróciłam facetowi uwagę że pies powinien mieć kaganiec jak się z nim
      wychodzi na spacer i między ludzi wchodzi, to popatrzył się na mnie jak na
      nienormalnąsmile Ja nie wiem o co tym ludziom chodzi. Myslą że jak maja psa to im
      wszystko wolno? Gdzie ta policja. Powinna dawać mandaty za brak kagańca czy
      smyczy. Może w tedy by je zakładalismile
      • aniuta75 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 17:00
        Tja u nas na osiedlu była akcja kiedyś to potem było, że Straż Miejska się na
        emerytów uwzięła i im mandaty wlepia, bo kundle bez smyczy i kagańców biegają i
        sraja gdzie popadnie big_grin.
        • antyka Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 17:54
          Kiedys sasiad z naprzeciwka powiedzial mi, ze jego pies (husky)
          nie lubi dzieci i zeby uwazac na niego.
          No wiec uwazalam, ale kilka razu napatoczylam sie na niego i psiaka,
          gdy wychodzil z windy.

          Wiec kiedys go poprosilam, zeby nalozyl psu kaganiec - aby zapobiec
          ewent. nieszczesciu (sam mnie uprzedzal, ze pies jest agresywny w
          stosunku do dzieci). Gosc po krotkiej wymianie slow powiedzial, ze
          jesli jego pies ugryzie naszego dzieciaka, to zawsze mozemy sie
          spotkac w sadzie.

          Moj maz gdy to uslyszal dostal szalu. Zwyzywal go tak,
          ze w zyciu bym nie przypusczala, ze tak potrafi.

          Kulturalnie prosilismy, ale nie dalo sie.
          Zwyzywanie i grozenie podzialalo.
          Od tej pory koles wraz z psem omija nas szerokim lukiem.
          Gdy czasem przypadkiem wyjdzie o tej samej porze z mieszkania, wraca
          sie natychmiast do srodka i czeka az pojedziemy winda.

          A wystarczylo po prostu nalozyc psu kaganiec...





    • iw1978 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 18:21
      Myślę, że we wszystkim trzeba zachować umiar. Swojego psa prowadzam luzem (waży 4,5 kilo, wychowuje się z dzieckiem), ale też nie pozwalam mu podchodzić do dzieci, sam raczej się nie wyrywa. Syna nauczyłam natomiast, że jeśli chce pogłaskać obcego psa, zawsze musi zapytać właściciela. Niektórzy się z nas śmieją, ale moim zdaniem tak jest lepiej dla wszystkich.
      Co do trzymania psa w bloku, to uważam, że wszytsko zależy od okoliczności. Jeśli pies mały a właściciele mają czas na spacery, to czemu nie. Znajoma miała kiedyś owczarka - od kwietnia do października na działce, reszta miesięcy w bloku. Też się specjalnie nie męczył, zwłaszcza, że domownicy mieli niemormowany czas pracy. Wszystko można sensownie rozwiązać.
      • agik82 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 19:18
        taa, miałam swego czasu spotkanie z takim pieskiem, co to nic nie zrobi i skutkiem tego mam pocharatany brzuch
    • slimakpokazrogi Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 21:15
      uj, ja to się sama boję psów, brrrr. Moj młody ogląda się za każdym
      pieskiembig_grin, pewne jak w banku, że nie pozwolę mu głaskać.
      • cosa_nostra_77 Re: piesek nic nie zrobi 22.06.09, 21:28
        Deprim nie przesadzasz troszke?nie kazdy pies to morderca,nie kazdy
        wlasciciel traktuje psa jak bozka i na pewno nie nalezy w dziecku budzic
        paniki przed psami.Przyznaj, dziecko samo z siebie nie zaczelo chciec na
        rece po zobaczeniu psa...ty robisz zle i wlasciciele spuszczajacy psa bez
        kaganca robia zle, a wiec jest 1:1

        Nie tak mialo byc, sluchaj nie mialem pojecia, ze podobno tylko kurwy maja
        cos do osiagniecia...
        • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:19
          jak koza nie umiesz czytac postów nie czytaj jak inne.Ja nie pisałam o psach
          tylko właścicielach i tekście piesek nie ugryzie.Weż swoje podstaw psu obcemu
          pod ryja .
          Udziel sie na poście biedne pieski bo na smyczy muszą chodzić.
          • olinka20 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:35
            Deprim, ale dziewczyny chca ci uzmyslowić, ze z twoich postów wynika
            bardzo duza nienawiśc tak do własciceli jak i do samych psów.
            Z tego co napisałas widac, ze nastawiasz dziecko w strachu do psów a
            one to wyczuwają...
            Nikt nie kwestionuje tego, ze pies powinien chodzic na smyczy w
            skupiskach ludzkich, ale chyba na własnym podworku czy na łąkach w
            ogole nie uczęszczanych przez ludzi może sobie pobiegać?
            Czy tez nie?
            • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:42
              jak mnie wkurzaja takie teksty od ludzi którzy wypasaja pieski luzem czy nawet
              na smyczy , a mój sie psa boi woła na ręce albo popłakuje i ucieka do mnie.Co
              przeszkadza ludziom ,że dziecko na rece biore, to oni powinni po osiedlach z
              psiurami obsrańcami nie łazic tylko szukać odludnionych pustych miejsc.Ludziom
              z tymi psami w łbach sie poprzewracało.Tak ja tak ufam psiurom obcym że hej,
              nawet u mamy swojemu nie ufam , co dopiero obcemu.Kuźwa na osiedlach to same
              psy luzem i ich gówna, dziecko trzeba pilnowac nie może pobiegac bo same psy
              wrrrrrrr.Psów więcej niz dzieci.
              • olinka20 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:49
                Ok ale poczytaj wlasne posty.
                Przebija sie z nich nienawisc do włascicieli i niewinnych bądz co
                badz psow.
                Nikt nie kaze ci ufac obcym psom, tylko nie reaguj panicznie za
                kazdym razem jak ktorys do ciebie i dziecka podejdzie.
                Zwróc uwage włascicielowi, jesli trzeba dzown do strazy miejsciej,
                ale po co uczysz dziecko, ze kazdy pies to "psiu obesraniec" ktorego
                nalezy sie bac?
                • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:52
                  olinka20 napisała
                  > Nikt nie kaze ci ufac obcym psom, tylko nie reaguj panicznie za
                  > kazdym razem jak ktorys do ciebie i dziecka podejdzie.

                  Co znaczy panicznie????? jak wpadam w panike krzycze tupie i rzucam cukierkami,
                  a czytam swój post i nic takiego tam nie pisze.EEEE nie masz czasem problemu z
                  czytaniem???? Pozatym każdy pies to "obsraniec" z wyjątkiem domowego u babci.
                  • olinka20 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:54
                    Hahahahahahasmile
                    A czemuż to ten u babci nie jest obsrańcem?
                    Jest maskotką i dlatego kup nie robi?
                    • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:55
                      no wreszcie , jakieś logiczne myślenie, tak trzymaj.
                • aniuta75 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:58
                  Olinko to trochę nie tak. Ja się psów np nie boję, nie uczę dziecko aby się go
                  bało. Nic jednak nie poradzę, że kilka razy taki piesek co "nic nie zrobi"
                  skoczył na mojego synka, ten się przestraszył i upadł. I za każdym razem jak
                  młody widzi psa to mu tłumaczę, że nie trzeba się bać chociaż on ucieka w
                  popłochu. I niestety nie zawsze spotykam się z wyrozumiałymi właścicielami psów,
                  którzy widzą, że dziecko jest zaniepokojone i nawet jeżeli pies biegł przed
                  chwilą luzem to smycz mu zakładają. Przeważnie jest olewactwo i tekst "piesek
                  nic nie zrobi". Dlatego ja rozumiem Deprim i jej wqrw, bo nie zawsze do ludzi
                  dociera obojętnie czy powiesz spokojnie czy nawrzeszczysz.
                  • olinka20 Aniuta 23.06.09, 10:06
                    Ja to rozumiem, ale w jej postach jest tyle nienawisci do
                    wlascicieli psow i samych psow, ze to az niesmaczne.
                    A badzmy szczerzy sam pies nie jest winny tego, ze ma debila
                    własciciela.
                    A na takie zachowanie mam tylko jedna rade- telefon do strazy
                    miejskiej- na chama tylko chamskie traktowanie skutkuje.
                    A nawiasem mowiac sama jak bylam malutka- niecale 2 lata zostalam
                    pogryziona i przestaszona przez ratlerka...
                    Strach przed psami przeszedł mi po kilku latach smile
                    • deprim6 Re: Aniuta 23.06.09, 10:07
                      olinka20 napisała:

                      > Ja to rozumiem, ale w jej postach jest tyle nienawisci do
                      > wlascicieli psow i samych psow, ze to az niesmaczne.
                      > A badzmy szczerzy sam pies nie jest winny tego, ze ma debila
                      > własciciela.
                      > A na takie zachowanie mam tylko jedna rade- telefon do strazy
                      > miejskiej- na chama tylko chamskie traktowanie skutkuje.
                      > A nawiasem mowiac sama jak bylam malutka- niecale 2 lata zostalam
                      > pogryziona i przestaszona przez ratlerka...
                      > Strach przed psami przeszedł mi po kilku latach smile
                      A gdzieś Ty tą nienawiść wyczytała????nastepna koza jesteś???
                    • aniuta75 Re: Aniuta 23.06.09, 10:11
                      Wiesz ja też nie lubię właścicieli psów, tych którzy nie myślą. I nic nie
                      poradzę na to, że to nielubienie też się na psy przekłada smile.
                      Niestety straszenie strażą miejską nie pomaga, wręcz odwrotnie sad. Zwracałam
                      uwagę takim mało myślącym właścicielom, zarówno na to, że piesek bez smyczy
                      biega samopas jak i na to, że sra za przeproszeniem gdzie popadnie a właściciel
                      nie sprzątnął po pupilku. I wiesz co? Przeważnie byłam sprowadzana do poziomu
                      parteru, czasami nawet zbluzgana. Więc naprawdę nie dziw się, że jedyne co
                      pozostaje to nielubienie i wylewanie tego na forum...
          • cosa_nostra_77 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 23:58
            Ja nie umiem czytac?
            > pies to potwór-morderca?

            dokłądnie każdy, same wypadki pogryzienia w domach to podryzienia przez domowe psy

            a to kto napisal, duch swiety? to jest akurat zdaje sie nie o wlascicielach, a
            moze sie myletongue_out i to wlasciciele gryzatongue_out
            Serio u ciebie to juz fobia, bo ty jestes przeciw psom na smyczy i bez smyczy
            jak wyczytalam w jednym z dalszych postow.Litosci dziewczyno, dziwnym trafem ja
            nie miewam takich sytuacji jak ty a na spacerach jestem codziennie, ba jak sama
            mialam psa nikomu go nie podtykalam pod nos.
            Jak juz pisalam wyzej nie we wszystkich miastach jest obowiazek trzymania psa na
            smyczy, wystarczy kaganiec, i co zwyzywasz straznikow miejskich, ze nie zareguja
            po twojej mysli?.To glownie ty masz problem z psami i przelewasz swoja niechec
            na dziecko.I jak widac jesli ktos Ci nie przyklaskuje to zaczynasz obrazac, i w
            dodatku jeszcze stwierdzasz, ze te ktore ci to owia musza traktowac psy jak
            bozki, byc zakochane bez pamieci w czworonogachtongue_out mylisz sie bardzo,dla mnie
            pies to pies, a nie bozek, i jak bede chciala to bede go miala, na pewno nie
            zamierzam wychowywac mego dziecka w nienawisci do tych obesrancow jak to ty je
            nazywasz.Ja umiem czytac i jedyne co widze to zwykla fobie, bo to juz nawet nie
            niechec jest, to jest cos wiecej.
      • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 09:49
        slimakpokazrogi napisała:

        > uj, ja to się sama boję psów, brrrr. Moj młody ogląda się za każdym
        > pieskiembig_grin, pewne jak w banku, że nie pozwolę mu głaskać.

        Tak ironicznie oj ty nie dobra wytwarzasz lęk w dziecku , zaraz cie tu zlinczuje
        olinka koza i inne co piesie kochaja ponad bespieczeństwo dziecka
        • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 10:52
          No dobra to ja ci napiszę, że ja nie kocham psów mimo wcześniejszych wypowiedzi i nie kocham ich gówien, nie kocham psów które są potencjalnie niebezpieczne i biegają luzem ale KOCHAM MOJE DZIECI i dbam zarówno o ich bezpieczeństwo jak i PRAWIDŁOWY ROZWÓJ P.S.Y.C.H.I.C.Z.N.Y
          • aniuta75 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 10:56
            Znaczy, że co? Jak dziecko się boi i wdrapuje na ręce do mamy to mam je zrzucić
            i powiedzieć, że pieska się bać nie należy? smile
            • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:39
              Napisałam już wszystko wyżej i nie będę się powtarzaćtongue_outtongue_outtongue_outsmile>
              • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:49
                dorotamakota1 napisała:

                > Napisałam już wszystko wyżej i nie będę się powtarzaćtongue_outtongue_outtongue_outsmile>
                a jednak świerzbi jęzór żeby bazgrolić jeszcze
    • deprim6 olinka 23.06.09, 10:09
      weż odpowiadaj jak masz coś do powiedzenia na post, a nie wymyślaj głupot co????
      napisz jakiś do podyskutowania fajny post, bo pogoda licha, a nie pisz głupot
      których nawet nie potrafisz poprzeć cytatem.
    • olimpiap Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 11:48
      m m.kupić wiatrówkę i wiadomo w jakim celu.
      Czasem mam wrażenie że włascicielom na głowę pada. Matka dziecka
      łazi z psem, pies luzem lata po trawie i szcza na której bawią się
      dzieci i jej dziecko. I ona nie widzi w tym nic złego bo ona kupy
      zbiera ( nigdy nie widziałam, ale za to wcześnie rano wyprowadza tam
      psa ktory kupe robi a ona rozgląda się czy sasiedzi nie patrzą) ale
      za to wyszła z propozycją żeby ogrodzić trawnik żeby dzieci nie
      biegały bo one niszczą trawe./
      Za niskie kary są dla włascicieli i za rzadko karani.
    • kitka20061 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:18
      deprim6 napisała

      > pies to potwór-morderca?

      >dokłądnie każdy, same wypadki pogryzienia w domach to podryzienia >przez domowe psy

      Przepraszam, ale Ty masz chyba jakąś fobię? A to trzeba leczyć.
      • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:21
        tiaaaaa bo ty tak napisałaś wehehehehehe
        • kitka20061 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:35
          Napisałam tak, bo stwierdziłam to po Twoich wypowiedzich. Nie żeby Ci dokopać, lecz z chęcia pomocy. Ale niestety Ty nie dopuszczasz do siebie żadnych słów i argumentów, więc nie warto z Toba dyskutować, bo to czcza mowa i szkoda marnować czasu.
          A fobia to nic wstydliwego. Wielu ludzi je posiada.
          • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:40
            i ty taka znawczyni oceniasz kto ma fobie kto nie; no powiem ,że dobre.A może
            cos na temat postu, a nie madrości z palca wyssane????
          • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:41
            Podpinam się pod postem kitkiwink obiema ręcami i nogamismile.
            • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:44
              no podpinasz bo masz takie zdanie jak ona z postu o psie robi sie " która
              mądrzejsza i bardziej sfrustrowana" i na forum nie na temat ale sie przemadrza,
              ale ty pisałaś że nie wypowiadasz się na moim poście a cały czas coś szczekasz
              • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:50
                Kochana wyluzuj. Zamiast deprimu to NERWOSOL FORTE by ci się przydał.
                Wskaż mi gdzie napisałam, że się wypowiadać w twoim WĄTKU(!) nie będę???
                O ile pamiętam to napisałam, że nie będę z Tobą ROZMAWIAĆ a nie pisaćwink.
                I ja nie szczekam(?) chyba, że ty i słuchowe urojenia maszwink.
                • deprim6 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 13:52
                  kurde , z toba jest naprawde źle piszesz na mój watek i nawet nie wiesz.A
                  kochana to dla ciebie nie jestem , bo cie nie lubie wiec bleeeeee(kochana to na
                  wsi mówia sasiadki do siebie)
                  • dorotamakota1 Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 14:08
                    https://dl4.glitter-graphics.net/pub/694/694714pn317stslu.gif
                    https://dl6.glitter-graphics.net/pub/969/969356n04i0j45gk.gif
                • bluemadlen Re: piesek nic nie zrobi 23.06.09, 14:02
                  dorotamakota1 napisała:

                  > Kochana wyluzuj. Zamiast deprimu to NERWOSOL FORTE by ci się przydał.
                  > Wskaż mi gdzie napisałam, że się wypowiadać w twoim WĄTKU(!) nie będę???
                  > O ile pamiętam to napisałam, że nie będę z Tobą ROZMAWIAĆ a nie pisaćwink.
                  > I ja nie szczekam(?) chyba, że ty i słuchowe urojenia maszwink.
                  >
                  POKAZAŁAŚ KALSE , MAM NADZIEIE ŻE DEPRIM CI JUZ NIE ODPISZE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka