hellious 26.06.09, 09:29 Leje na podloge az milo, a jak mu nocnik chce podstawic zeby nalal do niego to sie drze jak niewiem I chuj, juz trace nadzieje ze cos z tego bedzie, bedzie tak lal do usranej Buuuu I chuj, roboty nie bedzie przez szczocha .... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buzka25 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:36 przetrzym go,nie daj sie, zostaw go mokrego np na pol godziny, w tych majtasach i spodenkach, a nie ze od razu przebrac do suchych rzeczy, moze tak sie nauczy.albo mu zaproponuj ze np za kazde siku do nocniczka bedzie nagroda Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:37 On ma w dupie nagrody, wszystko ma w dupie Bedzie siedzial pol godziny na nocniku i naleje obok Odpowiedz Link
bernimy Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:39 O w mordę, mnie też niedługo to czeka... Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:43 bo on młody jeszcze jest. Mój ma 2 lata i miesiąc i POWOLI zaczyna wołać. Nie zmienia to fakty że wcześniej nie chciał nawet na nocnik patrzeć. Teraz czasmi sam woła. Niestety kupsko bedzie walił w gacie wg moich obserwacji co najmniej do 23 roku zycia :p Odpowiedz Link
moninia2000 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:43 Hell, a zrob na odwrot Olej (nie doslownie) sprawe. Nie zwracaj uwagi i, bron boze nie denerwuj sie, gdy nasika gdzies tam. Raz: jest jeszcze maly Dwa: im bardziej czegos chcemy i sie upieramy, bardziej...sie to odsuwa. Daj mu szanse pokazac swoj rytm, pewnie jest on inny niz Twoje oczekiwania, niestety. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:45 Ale ja nie mam czasu na jego jakies tam widzimisie sikaniowe Praca na mnie czeka, do poniedzialku musze albo ja przyjac albo odmowuic. Odmowa wiaze sie z wyrejestrowaniem z urzedu i utrata mozliwosci starania sie o doplate mieszkaniowa, a wtedy to juz zeby w sciane Odpowiedz Link
agik82 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:45 znam tenat, moja mogła cały dzień chodzić olana łącznie z butami i dalej twierdziła, że nie ma mokro załapała o co kaman po najdalej tygodniu, ale bywało i tak, że sadzałam ją na nocnik w majtkach, jak już jej po nogach ciekło-bo wtedy darła się że chce siku, dacie rade, przecież nie będzie w nieskończoność lał w gacie Odpowiedz Link
agik82 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:48 teraz doczytałam, że masz nóż na gardle no to nie zazdroszcze, ale trzymam kciuki, coby wam się udało Odpowiedz Link
olimpiap Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:48 zaczełam koło 2 latek żeby ją odpieluchować, ale nie miała poczucia że trzeba siku nan nocnik a i chodzenie w mokrym żadna nieprzyjemność. Na dwór ubierałam pieluchę w domu bez chodziła. I dałam spokój, nie wiem czy to dobrze czy nie. Gdy miała 2lata i 2 miesiące poszłam na całość. (zaznaczam że próbowałam wysadzać czasem wołała czasem nie) Zdjełam pieluchę i w dzień i w nocy. Załapała i poszło bardzo ładnie. Trwało 3 dni ok. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:52 Wlasnie zlal sie w gacie i sobie siedzi taki oszczany i bajke oglada... nic mu nie przeszkadza Odpowiedz Link
aniuta75 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 09:59 Będzie, będzie. Przetrzymaj gada . W końcu załapie. No niestety to trudny bardzo czas, ja tez miałam wszystko obeszczane ale się nauczył i potem to już szybko poszło. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:01 oszczane wszystko mam juz dlugo... ale teraz to ja czekac nie moge Ide zaraz do ostatniego prywatnego przedszkola w tym zakichanym zadupiu. Polecila mi je kierowniczka zlobka, mowiac ze prowadzi je ich byla pracownica, wiec mozliwe ze wezmie pieluchowca. Jak nie, to tylko baranek w sciane pozostal.... Odpowiedz Link
aniuta75 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:17 Hell no nie da się odpieluchodać w kilka dni. Owszem zdarzają się takie egzemplarze ale niezbyt często. Ja się przyznam, że w pewnym momencie się załamałam, miałam dość smrodu sików w całym mieszkaniu iiiii ponownie założyłam pieluchę. Za drugim podejściem załapał bezbłędnie i już wpadki były naprawdę sporadyczne. Trzymam kciuki, musi się udać nooo . Nie Ty pierwsza, nie ostatnia . Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:18 to nie jest pierwsze podejscie u nas... Trwa to z przerwami od kwietnia, ale teraz poprostu nie bardzo mam wyjscie Odpowiedz Link
agulala Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:13 daj mu ścierę w rękę i niech po sobie sprząta, a na noc nie zakladaj pieluchy tylko połóż podkład (taki jak poporodowy). No i spokojnie, bez krzyków i nerwów. Powodzenia Ps. 2-latki są bardzo przekorne i stąd takie olewactwo. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:15 On bardzo chetnie po sobie sprzata, to mu sie chyba podoba.... Wiec ani to kara ani nic co ja mam za dziecko uparte no... chyba po mamusi.,.. Odpowiedz Link
madame_zuzu Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:20 kurde hellka trzymam kciuki zeby sie udało. Szkoda zeby praca przeleciała koło nosa. Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:21 cholera. a próbowałaś nagradzać? taki system naklejek za kazde siku do nocnika?? są też pieluchy huggies z których podobno znikają obrazki jak dziecko zasika - tylko nie wiem czy to coś daje.... ja swojemu kupiłam gacie z bobem budowniczym to nawet zasikanych nie chcial zdjąc bo tam przeciez jest KOPARKA a! czytałam młodemu książeczkę "Kamyczek na nocniczku" i musze przyznać że dała mu dobre przygotowanie teoretyczne i chyba właśnie po niej zaczął w ogóle chętniej siadać na nocnik Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:23 Jak tylko naleje do tego zasranego nocnika to ja go ozloce normalnie, ale najpierw musi nalac, a on nie chce za chiny..... Po9siedzi, poczyta ksiazeczke, pooglada bajke, po czym wstanie i naleje gdzies obok Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:27 a może Ty sikaj przy nim??? wiem wiem kontrowersyjne chodzi mi o to że postawiłąm nocnik młodego w łazience, samej chciało mi się siku a młode ruchliwe jest bardzo więc zamiast przypinac go w foteliku do karmienia wziełam ze sobą do łazienki i powiedziałam że będę robic siusiu i zeby on tez spróbował. U nas dodatkowych przełomem na sikanie nie do pieluchy było wieczorne sikanie przed kąpielą. Często młode lało do wany wiec stwierdziłam że przed kapielą go posadzę. Posadziłam na WC dając taką miękką nakładkę w kaczuszki (castorama) jak długo siedział i nic z tego to puściłam wodę, jak to nie pomogło to wziełam wodę do kubeczka i taka ciepłą polewałam po siusiaku - SUKCES! oczywiście były brawa i mozliwość samodzielnego spuszczenia wody! Jak go sadzam na nocniku to też mu mówię że siusia jak Kamyczek (ten z książeczki) a jak na sedesie to że jak duzy chłopczyk i że jak tatus i mama powodzenia Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:30 co do "sprzętu" najpierw miałam nakładkę na WC zwykłą plastikową, twarda - młody sie jej wystraszył bo była niewygodna i się ślizgała. Ta z Castoramy jest OK. No i nie wiem czy dobre są nocniki z muzyczka. Ona zaczyna grac jak tylko młode zacznie sikac - efekt tego był taki że mode się zrywało zobaczyc co gra i przestawało sikac Teraz mamy juz chyba 3 nocnik bo jeden połamałam drugi młode mówiło że "bam" w tyłeczek - znaczy niewygodny był Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:32 taka by sie nadala? allegro.pl/item649555663_nakladka_na_sedes_ostatnie_30_wyprzedaz_inside.html Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:30 On zawsze ze mna do lazienki chodzi, z racji tego ze nie mamy tam swiatla narazie, nie zamykam drzwi coby do kibla nie wpasc, a on wszedzie za mna lazi. on woli sobie nocnik na leb zalozyc, albo zabawki w nim nosic niz naszczac.... Odpowiedz Link
moninia2000 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:34 No to nieciekawie... Jesli masz taka sytuacje trudna, to trzeba znalezc inne wyjscie. Jesli juz zaakceptujesz np, ze nie da sie odpieluchowic na razie co pozostaje? Cholerka, oby Ci z tym przedszkolem wyszlo! A nie masz naprawde mozliwoscie nikogo do pomocy? Do zajecia sie malym? On szczwana bestyja jest, czuje nosem co sie swieci i sika, abys do pracy nie szla Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:39 W razie nie przyjecia do tego przedszkola nie pozostaje nic Dzwonilam wczoraj do czterech opiekunek, i wszystkie chca 10 zl/h... To prawie cala moja wyplata wiec dupa blada. Odpowiedz Link
mathiola Hellious 26.06.09, 10:31 Ponieważ odnocnikowałam już trzy sztuki, wiem chyba w czym tkwi tajemnica. Moja rada jest następująca: NIE MOŻESZ POKAZYWAĆ ŻE CI ZALEŻY. Musisz to zrobić od niechcenia, nie stojąc nad dzieciakiem jak kat i prosząc "zrób, zrób, dlaczego nie zrobiłeś, musisz zrobić". Tylko tak jakby przy okazji, bez nacisków, bez nerwów. On nie może odczuć, że to jest coś mega ważnego, niesamowitego, bo się zestresuje. Albo z przekory będzie pokazywał, że on sądzi inaczej Odpowiedz Link
hellious Re: Hellious 26.06.09, 10:33 Math, to jak mam go naklonic do nalania do nocnika? Olac go totalnie? To sie dziad tylko ucieszy siedzi juz pol godziny w oszczanych spodniach i mu nie przeszkadza to zupelnie.... Odpowiedz Link
mathiola Re: Hellious 26.06.09, 10:37 A kto ci powiedział, że ty masz go dzisiaj nauczyć? Powoli, niech sobie nocnik stoi, wyeksponowany w centralnym miejscu, czytaj z nim książeczki, w których dzieci robią na nocnik, tłumacz mu, że tak robią duże dzieci, że on też będzie tak robił, jak już będzie duży i mądry, niech misiek siada i robi siusiu, nie wiem co, musisz znaleźć swoją metodę. On sam zacznie siadać, zobaczysz. W końcu go odpieluchujesz, ale to trwa czasem dłużej niż dwa dni. Szczególnie że on mały jest, w tym wieku ze sowimi to ja dopiero zaczynałam. Odpowiedz Link
mathiola Re: Hellious 26.06.09, 10:33 I wiesz co, to że ty masz pracę w poniedziałek to nie znaczy że wykonasz plan wg. poradnika: jak odpieluchować dziecko w weekend Dzieci rządzą się własnymi prawami.l Nauka nocnikowania może u was trwać nawet i pół roku jak się dzieć twój uprze Odpowiedz Link
hellious Re: Hellious 26.06.09, 10:35 Ale jakby choc raz nalal, to moze by zakumal... a od kwietnia nie nalal ani razu... Odpowiedz Link
mathiola Re: Hellious 26.06.09, 10:38 bo jest kurna MAŁY. Musi dorosnąć. Zakumać. Czytaj mu i pokazuj, tłumacz na obrazkach, ale nie zmuszaj do siadania bo się znarowi. Odpowiedz Link
hellious Re: Hellious 26.06.09, 10:41 nie zmuszam, bo jak milabym to zsrobic? dupska mu do nocnika nie przykleje On sobie na nim siada, ale nie naszczy za chiny. Woli wstac i nalac obok Odpowiedz Link
moninia2000 Re: Hellious 26.06.09, 10:44 Ale co z tego, ze od kwietnia? Nie jest gotow do tego jeszcze, to moglabys od poczatku narodzin sadzac, nie nauczylby sie.. AJ jestem za odpieluchowieniem w odpowiednim momencie dla dziecka, gdy jest gotowe, wtedy raczej idzie szybko. Ty sie dolujesz, ze od kwietnia, ale jesli nie dojrzal to nie dojrzal... Szkoda, ze taka sytuacja, ktora do muru przypiera. Denerwujesz sie czyms, co bez tej sytuacji moze nigdy o nerwy by Cie nie przyprawilo, bo...nie byloby pospiechu. Odpowiedz Link
hellious Re: Hellious 26.06.09, 10:46 Wiec wlasnie, nie byloby pospiechu, ale sytuacja jest jaka jest i to mnie dodatkoweo stresuje Eh, chyba nie ma co sie silowac z tym Praca pojdzie w chuj, a ja bede darmozjadem ciagnacym od opieki kase Odpowiedz Link
opium74 Re: Hellious 26.06.09, 10:37 taką nakładkę mam tylko w kaczki - ale wzór chyba nie jest az tak istotny Odpowiedz Link
pu-fa Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:55 od jakiego czasu go sadzasz na nocnik?? ja z mojego jak sie zesikal w majciochy sie smialam i mowilam ze dzieci duze tak nie robia na nocniku nie chcial siadac bylam na wsi u babci bylo lato i chodzil sobie bez majtek i sikal pozniej po tyg.zaczol wolac ale ja zrezygnowalam z nocnika bo wolal siadac na zwyklym kibelku trzymalam go na poczatku a teraz sam sobie staje przy tym duzym.a znajoma swojego tez nie mogla nauczyc juz prawie trzyletniego to powiedziala ze jej maz wzial malego i mu pokazal i zaczail moze sprobuj z normalnym kibelkiem albo malza wynajmij powodzenia Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 10:57 a normalnym nie da sie w ogole posadzic. boi sie. Kupie nakladke i tak sprobujemy. a jak nie to nie wiem Odpowiedz Link
dziub_dziubasek Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 11:06 Nie wiem ile Twój dzieć ma lat, ale ja swojego próbowalam trzy razy odpieluchowac i dopiero za trzecim podejściem załapal. jak ściągałam mu pampka i próbowałam do nocnika przyzwyczajac a on przez tydzien lał na podłogę i nic z tego sobie nie robił to zakładałam pampka znowu i próbowałam po miesiącu. za drugim podejściem znowu nic to znowu pampek na tyłek i kolejna próba za jakiś czas. Za trzecim razem po trzech dniach załapał o co chodzi i zaczął wołać "si". Miał wtedy chyba 19 m-cy. Potem były okresy regresu (ale tu byłam twarda i pampersa nie zakładałam mu). Zupełnie odpieluchowal się jakoś tak ok. 2 urodzin- wpadki się zdarzały- ale były to sytuacje sporadyczne. Odpowiedz Link
dziub_dziubasek Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 11:33 Ale może jeszcze nie dojrzał? dzieciaki znajomych odpieluchowaly się ok. 2,5 roku- wczesniej tez lały gdzie popadnie, a jak miały te 2,5 roku to odpieluchowanie zajęło kilka dni a nie miesiące... Odpowiedz Link
tabakierka2 HELLISKU 26.06.09, 11:36 w nerwach i na siłę nic nie zrobisz Sama mi to kiedyś pisałaś. Im bardziej Tobie będzie zależeć, i im bardziej będziesz na niego naciskać, tym bardziej będzie nerwowo i mały się bedzie spinać i nic z tego nie będzie. Jeszcze widać nie przyszedł jego czas. Musisz to wziąć pod uwagę. Niestety. Nie zakładaj mu pieluchy ani dziś na dzień, ani na noc. Moi rodzice zawsze powtrzają, że kiedy przestali mi zakładać pieluchę i musiałam mokre/brudne majty sama zanosić do łazienki do prania, przestałam sikać w majty. Odpowiedz Link
hellious Re: HELLISKU 26.06.09, 11:39 hehe, moj to sobie radosnie sprzata to co naszczal na podloge, szmate do lazienki radosnie wyniesie i w ogole on to wszystko z checia robi... Nic z tego nie bedzie, czuje Ide odwiedzic ostatnie mozliwe przedszkole. Dam znac co powiedzieli. Odpowiedz Link
hellious Re: HELLISKU 26.06.09, 13:02 Wiec i w tym nie ma miejsc ani teraz ani od wrzesnia Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: HELLISKU 26.06.09, 13:03 hellious napisała: > Wiec i w tym nie ma miejsc ani teraz ani od wrzesnia cholerka! rozwieś ogłoszenia, że szukasz starszej pani do opieki nad młodym! innego wyjścia już nie widzę Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 11:07 spróbuj z tym polewaniem wodą Odpowiedz Link
beata7305 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 11:25 Nie zazdroszczę sytuacji. Nie nastawiałabym się na to, że w dwa dni zacznie wołać i robić na nocnik, bo on jest po prostu za mały. Dopiero za dwa miesiące skończy dwa lata. Dwa miesiące to bardzo dużo czasu dla takiego malucha, to 1/10 jego życia, czyli tyle co u ciebie jakieś 2,5 roku. A nie każde dziecko w wieku dwóch jest odpieluchowane. Szukałabym innego rozwiązania, a nie odpieluchwywałbym na siłę. Ty się stresujesz, młody też. Odpowiedz Link
nutka07 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 14:32 On sie nie nuczy bo Ty tego chcesz. Nerwy nie sa wskazane co jest powszechnie wiadomo I nie zalecam myslenia, ze przez 'szczocha' nie dostaniesz pracy. Moja ma 2 lata i 3 miesiace. Kilka tygodni temu zalapywala, nawet zrobila kilka razy na nocnik ale potem stop. Nie chce w ogole siadac. Lata bez pieluchy jak chce siku to wola albo przynosi pieluche. Jestem w o tyle lepszej sytuacji, ze idzie od sierpnia do przedszkola i mysle, ze tam spokojnie zalapie. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 15:34 nutka07 napisała: > > > I nie zalecam myslenia, ze przez 'szczocha' nie dostaniesz pracy. > Zalecanie nie ma tu nic do rzeczy, bo prawda jest taka,ze gdyby nie szczal gdzie stoi, mialabym gdzie go umiescic, a tak nie mam, wiec jednak przez szczochea nie tyle nie dostane pracy ile poprostu nie moge sie jej podjac. Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 15:43 nie znam Twojej sytuacji ale czynp. tato dziecka lub inna babcia nie moga wziąć urlopu na tydzien z pracy i wtedy masz tydzien dłużej na nauke a Ty możesz spróbowac podjąć pracę. Weekend to faktycznie mało czasu na nauke. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 15:46 Tato sobie na to pozwolic nie moze, a babcia nie ma najmniejszej ochoty sie nim zajmowac, mimo ze moglaby teoretycznie. ale przeciez nie zmusze Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 15:48 wiesz - na stałe to może nie chceć się zajmować ale jako sytuacja przejściowa? Tydzień, dwa? pogadać jak z człowiekiem (da się??) może zrozumie że to szansa dla Całej rodziny na lepsze życie? Odpowiedz Link
w_miare_normalna Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 15:51 przynajmnej ci się szczeniaków odechce na wieki bo juz wiesz jak to jest non stop podloge wycierac;d Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 16:01 Malo to pocieszajace na ta chwile Odpowiedz Link
nutka07 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 17:04 Skoro wolisz widziec problem w dziecku to Twoja sprawa. Dla mnie problemem bylby zlobek/ przedszkole, do ktorego nie przyjeto by mojego dziecka, ze wzgledu na uzywanie pieluchy. Nie niespelna dwulatek, ktory ma pelne prawo nie byc gotowym do siadania na nocnik. Pomyslalas, ze on jeszcze nie kontroluje siusiania? Odpowiedz Link
opium74 Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 18:06 przemyślałam sprawę i wiesz...nawet jak Ci się uda nauczyć go w 2 dni siadania na nocnik to myślę że podczas stresu związanego z przedszkolem na 100% bedzie regres... Ja mojego powoli sadzam na nocnik, we wrześniu idzie do żłobko-przedszkola i mam świadomośc że wtedy mu się może pogorszyć. Na szczęście w tamtym przedszkolu to nie problem i dzieciak może mieć pieluchę a panie i tak ucza siadać na nocniki Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 18:15 Wy chyba nie rozumiecie... Ja go nie zmuszam, nie sadzam na sile i nie trzymam na nocniku. Ja go zachecam, pokazuje i staram sie zeby zrozumial o co mi chodzi. On za to sie dobrze bawi. Wiekszy stres przezywam ja. ale juz i tak koniec tematu. Odpowiedz Link
hellious Re: On mi chyba na zlosc robi... 26.06.09, 18:17 A i dodam ze u mnie niestety nie ma wyboru za bardzo w tych zlobko-przedszkolach, bo zlobek jest jeden... Odpowiedz Link