01.07.09, 09:14
W jakimś wątku na tutejszym forum, tzw. "forumka", o nicku bodajże
margerytka69, napisała:

"cudzych dzieci NIENAWIDZĘ, zwłaszcza na zdjęciach i wszystkie
dzieci oprócz moich są dla mnie - delikatnie mówiac - paskudne po
prostu"


Prawie każdy jak sądzę ma jakieś zaburzenia emocjonalne. u mnie
oczywiście też kilka by się znalazło, ale kurza paszcza - chwalić
się tym?! Chyba przesada!
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:14
      nicsmile

      nie komentuję takowych wypowiedziwink
    • bernimy Re: Hm... 01.07.09, 09:21
      Też na to zwróciłam uwagę, ale nie skomentowałam, bo chyba włąśnie
      ta margerytka kiedyś się żaliła, że my tylko siebie adorujemy a inne
      dostaja po łbie jak coś kontroqwersyjnego napiszą, więc ugryzłam się
      w palce i nie napisałam!
      Ale ponieważ to Ty napisałaś, to mogę dodać swoje 3 grosze:
      uwielbiam takie chamskie "mamusie" big_grintongue_outbig_grin Bardzo widoczne na
      placu zabaw: moje dziecko może uderzyć, zbarać, a gdy mojemu coś to
      swastyki w oczach tongue_out
      • asiaiwona_1 Re: Hm... 01.07.09, 09:25
        Prawdą jest, że dla mnie moje dziecko jest najpiękniejsze. Ale nie
        napisałabym, że wszystki inne obce dzieci są paskudne. Jest dużo
        ładnych dzieci (pojadę teraz wazeliną i napiszę, że helka ma ładne
        dziecko na ten przkład big_grin).
        I zgadzam się z tym co ber napisała: wkurzające są taie mamusie w
        parku co jak ich dziecko bije moje to albo nic nie powiedzą, albo
        słodziutki głosembez przekonania "no Maciusiu, nie wolno bić
        dzieci". A Maciusia huk obchodzi co mamunia słodziutki głosikiem
        mówi.
      • cudko1 Re: Hm... 01.07.09, 09:36
        > Ale ponieważ to Ty napisałaś, to mogę dodać swoje 3 grosze:

        OT ja tak gwoli wyjaśnienia - mallard jest chłopczykiem a nie
        dziewczynkąwink

        mallard jak Ty się odnajdujesz wsród tylu bab??

        a co do tematu się nie wypowiem bo się nie wypowiemtongue_out
    • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:23
      nie wiem, czy margaretka miała na myśli to, co napisałaś, bernwink
      wydaje mi się, że chodziło jej o coś innego. Ale nie będę się za nią
      tłumaczyćwink
      • bernimy Re: Hm... 01.07.09, 09:25
        Ryska, wczytaj się tylko w zdanie wyboldowane, wystarczy tongue_out
        Jak dla mnie "super"!
        • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:28
          bernimy napisała:

          > Ryska, wczytaj się tylko w zdanie wyboldowane, wystarczy tongue_out
          > Jak dla mnie "super"!

          wiem, wiem...
          wierzę jednak, że to bardziej ostra wersja słów 'moje dzieci są dla
          mnie najpiękniejsze i najkochańsze'smile
    • orissa Re: Hm... 01.07.09, 09:24
      A dlaczego od razu chwalić się? Co to, jak ktoś nie cierpi cudzych dzieci to już
      nie ma prawa głosu? Chwalić się można tylko tym, że się uwielbia wszystkie cudze
      bachory? Ma prawo do własnych odczuć względem nie tylko cudzych dzieci ale i
      dorosłych, dopóki nie robi krzywdy innym to niech sobie nienawidzi. Mi też wiele
      dzieci nie podoba się z wyglądu, zachowania, jest też sporo dzieci i sytuacji z
      nimi związanych, które wywołują u mnie odruch wymiotny. I co, nie wolno mi o tym
      mówić?
      • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:27
        orissa napisała:

        > A dlaczego od razu chwalić się? Co to, jak ktoś nie cierpi cudzych
        dzieci to ju
        > ż
        > nie ma prawa głosu?

        ma, jeśli wyraża je w sposób przyjęty w społeczeństwie za kulturalny.

        Chwalić się można tylko tym, że się uwielbia wszystkie cudz
        > e
        > bachory? Ma prawo do własnych odczuć względem nie tylko cudzych
        dzieci ale i
        > dorosłych, dopóki nie robi krzywdy innym to niech sobie nienawidzi.

        nienawiść - dość mocne słowo, nie uważasz?
        tutaj podaję definicję:
        Nienawiść to bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub
        czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści
        spotkało coś złego


        Mi też wiel
        > e
        > dzieci nie podoba się z wyglądu, zachowania, jest też sporo dzieci
        i sytuacji z
        > nimi związanych, które wywołują u mnie odruch wymiotny. I co, nie
        wolno mi o ty
        > m
        > mówić?

        Wolno. W odpowiedni sposób.
        • orissa Re: Hm... 01.07.09, 09:31
          "Często" nie oznacza "zawsze".
          Poza tym, wyrażanie myśli w sposób przyjęty w społeczeństwie za kulturalny nie
          wiedzie tu prymu, więc nie ma o co się burzyć.
          • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:34
            orissa napisała:

            > Poza tym, wyrażanie myśli w sposób przyjęty w społeczeństwie za
            kulturalny nie
            > wiedzie tu prymu, więc nie ma o co się burzyć.

            nie zgodzę się.
            Większość osób raczej nie ma problemu z kulturalnym wypowiadaniem
            się na tym forum, nie liczę oczywistych prowokacji - bo takowe (np.
            wypowiedzi cosy) zostały usunięte jako prowokujące do kłótni,
            siejące agresję i niezgodne z netykietą oraz obraźliwe ani
            wypowiedzi trolli.
            Wiele razy magielki pokazały, że można dyskutować nie obrażając
            innych magielek, nawet na tematy kontrowersyjne i tym, te osoby mi
            imponują.
            • orissa Re: Hm... 01.07.09, 09:37
              tabakierka2 napisała:

              > nie zgodzę się.

              Każdy ma prawo do swojego zdania. Ty masz inne i ja mam inne, nie zamierzam Cię do swojego przekonywać, i mam nadzieję, że Ty mnie również.wink
            • cosa_nostra_77 Re: Hm... 01.07.09, 14:31
              odwal sie ode mnie tabaka, nie tylko moje wypowiedzi byly usuwane,
              ba byly usuwane cale watki niektorych tutaj,ake takie jak ty widza
              tylko to co chca widziec.
      • bernimy orissa 01.07.09, 09:33
        ""cudzych dzieci NIENAWIDZĘ, zwłaszcza na zdjęciach i wszystkie
        dzieci oprócz moich są dla mnie - delikatnie mówiac - paskudne po
        prostu"
        sorki, ale to nie jest normalne, ze się tak ogólnie cudzych dzieci
        nienawidzi!!!
        Nienawiść to bardzo silne i złe uczucie i nawet w stosunku do
        przysłowiowych "wrogów" jest się ostrożnym z tą nienawiścią a co
        dopiero takie leciuchne zdanie "cudzych dzieci nienawidzę"!
        Trąci mi to bezwzględnoscią rydzykową tongue_out
        • orissa Re: orissa 01.07.09, 09:35
          E tam, przesada. Ja np. nienawidzę psów - poza owczarkami niemieckimi, a to nie
          znaczy, że najchętniej bym wszystkie inne psy wybiła tongue_out
          • tabakierka2 Re: orissa 01.07.09, 09:46
            orissa napisała:

            > E tam, przesada. Ja np. nienawidzę psów - poza owczarkami
            niemieckimi, a to nie
            > znaczy, że najchętniej bym wszystkie inne psy wybiła tongue_out

            pies a dziecko ( CZŁOWIEK!!!) to jednak trochę inny kaliber,co?suspicious
            Czy jeśli kiedyś pojawi się przyszła żona/mąż dzieci autorki tego
            tekstu o nienawiści, ona również powie,że ich nienawidzi czy, że
            nienawidziła ich jak byli dziećmi? takie luźne, moje
            przemyślenie,pytanie retoryczne.
            Czy jeśli kiedyś do jej dziecka przyjdzie koleżanka/kolega to matka
            tych dzieci powinna bać się, że coś im się stanie? bo ja bym się
            bała ludzi, którzy mnie nienawidzą.
            • orissa Re: orissa 01.07.09, 09:55
              tabakierka2 napisała:

              > pies a dziecko ( CZŁOWIEK!!!) to jednak trochę inny kaliber,co?suspicious

              Nie twierdziłam, że to taki sam kaliber, podałam tylko przykład, że nienawiść nie zawsze musi równać się chęci zniszczenia znienawidzonego obiektu.

              > Czy jeśli kiedyś pojawi się przyszła żona/mąż dzieci autorki tego
              > tekstu o nienawiści, ona również powie,że ich nienawidzi czy, że
              > nienawidziła ich jak byli dziećmi?

              Ale to chyba nie Twój problem, tylko autorki tamtego postu.
              Ona napisała, ona tak czuje i myśli - ona będzie (?) ponosić konsekwencje.


              > Czy jeśli kiedyś do jej dziecka przyjdzie koleżanka/kolega to matka
              > tych dzieci powinna bać się, że coś im się stanie?

              j.w. - nienawiść nie zawsze musi oznaczać wyrządzenia komuś krzywdy. Ktoś tu ostatnio żalił się, że ludzie widzą tylko czarne albo białe, nic pomiędzy.

              > bo ja bym się
              > bała ludzi, którzy mnie nienawidzą.

              Ja się nie boję, ale ja niewielu rzeczy się boję.
          • bernimy Re: orissa 01.07.09, 09:46
            A znasz definicję słowa "nienawiść"? Widzisz, nie można tak bez
            zrozumienia używać słow, bo inni to jakoś muszą odebrać, njaczęściej
            ze zrozumieniem big_grin
            W tym przypadku najmocniejsze dla mnie słowo to chyba byłoby "ja
            nie lubię
            cudzych dzieci" a i tak zabrzamiałoby mi to dla mnie
            co najmniej dziwnie suspicious No bo ot tak sobie nie lubić kogoś??? A tym
            bardziej dzieci?
            • orissa Re: orissa 01.07.09, 09:51
              bernimy napisała:

              > A znasz definicję słowa "nienawiść"?

              Owszem, znam.

              > W tym przypadku najmocniejsze dla mnie słowo to chyba byłoby "ja
              > nie lubię
              cudzych dzieci" a i tak zabrzamiałoby mi to dla mnie
              > co najmniej dziwnie suspicious No bo ot tak sobie nie lubić kogoś??? A tym
              > bardziej dzieci?

              Tak czy siak, autorka tamtego postu byłaby obsmarowana, bez względu czy napisałaby że nienawidzi, czy nie lubi; skoro niektórym w głowie się nie mieści, że można nie lubić dzieci (nie wspominając już o silniejszych, bardziej negatywnych uczuciach).
              Odnoszę wrażenie, że tamta dziewczyna jest krytykowana nie tylko za formę jakiej użyła ale też za to, co czuje (zakładając, że dokładnie tak czuje widząc cudze dzieci).
              • bernimy Re: orissa 01.07.09, 09:53
                O rany!!! Naprawdę sie nie dogadamy, bo ja nie jestem w stanie sobie
                wytłumaczyć, jak można nienawidzieć jakieś/wszystkie
                dziecko/dzieci ot tak sobie?!?
                • tabakierka2 Re: orissa 01.07.09, 09:56
                  bernimy napisała:

                  > O rany!!! Naprawdę sie nie dogadamy, bo ja nie jestem w stanie
                  sobie
                  > wytłumaczyć, jak można nienawidzieć jakieś/wszystkie
                  > dziecko/dzieci ot tak sobie?!?

                  ja też nie potrafią z nią rozmawiaćuncertain
                  eh...nie warto.
                  • orissa Re: orissa 01.07.09, 10:00
                    tabakierka2 napisała:

                    > ja też nie potrafią z nią rozmawiaćuncertain

                    Dziękuję.

                    > eh...nie warto.

                    Masz całkowitą rację. Argumenty nie mają znaczenia wink
                    • tabakierka2 Re: orissa 01.07.09, 10:04
                      orissa napisała:

                      > tabakierka2 napisała:
                      >
                      > > ja też nie potrafią z nią rozmawiaćuncertain
                      >
                      > Dziękuję.

                      Jesteś facetem?suspicious
                      Bo nie rozumiem.

                      >
                      > > eh...nie warto.
                      >
                      > Masz całkowitą rację. Argumenty nie mają znaczenia wink
                      >

                      I tak się nie rozumiemy. Obie przedstawiłyśmy swoje racje - ja
                      uważam, że pisanie, że się nienawidzi czyjchś dzieci jest mało fajne
                      (Twojego dziecka, jeśli posiadasz, autorka rowniez nienawidzi)i ja
                      bym tak nie napisała. Ty uważasz, że nic się nie stało i autorka
                      miała prawo tak napisać. I właściwie nie ma tu kompromisuwink
                      I nie musi go być.
                      Dzięki tak czy siak za kulturalną wymianę zdań.
                • orissa Re: orissa 01.07.09, 09:57
                  No właśnie, Ty nie jesteś w stanie zrozumieć, że ktoś może ot tak sobie...
                  Ale to nie oznacza, że tacy ludzie nie istnieją.
                  Ja z kolei nie potrafię zrozumieć nagonki na osobę, która myśli i czuje inaczej
                  niż większość. No ale nie muszę przecież tego rozumieć.
          • deprim6 Re: orissa 01.07.09, 15:02
            orissa napisała:

            > E tam, przesada. Ja np. nienawidzę psów - poza owczarkami niemieckimi, a to nie
            > znaczy, że najchętniej bym wszystkie inne psy wybiła tongue_out

            kurdwa weź zastanów się człowieku, dziecko i psa stawiasz na równi???kim ty
            jesteś???człowiekiem czy.....???
            • orissa Re: orissa 01.07.09, 15:18
              Skoro już na mnie naskakujesz praktycznie bez powodu, to przeczytaj uważniej wątek, może zauważysz do czego odniosłam przykład z psami.

              Łyknij sobie, kobieto, tak polecany przez ciebie deprim, bo jeszcze chwila a żyłka pierdząca ci pęknie tongue_out
              • deprim6 Re: orissa 01.07.09, 15:21
                orissa napisała:

                > Skoro już na mnie naskakujesz praktycznie bez powodu, to przeczytaj uważniej wą
                > tek, może zauważysz do czego odniosłam przykład z psami.
                >
                > Łyknij sobie, kobieto, tak polecany przez ciebie deprim, bo jeszcze chwila a ży
                > łka pierdząca ci pęknie tongue_out

                Następna z tych co wiedza co to kultura, ale tylko w swoim obejściu,(krówki,
                świnki .kozy) jak masz taką żyłke to pilnuj żebyś sobie smrodu nie
                narobiła.Teraz wiem kim jesteś bo na pewno nie człowiekiem.
                • orissa Re: orissa 01.07.09, 15:23
                  deprim6 napisała:

                  > Następna z tych co wiedza co to kultura, ale tylko w swoim obejściu,(krówki,
                  > świnki .kozy) jak masz taką żyłke to pilnuj żebyś sobie smrodu nie
                  > narobiła.Teraz wiem kim jesteś bo na pewno nie człowiekiem.

                  Widzę, że usiłujesz być dobra w obrażaniu i ubliżaniu innym, tylko po co? Nie
                  potrafisz w bardziej ciekawy sposób sprawić sobie radości? Najpierw czepiasz
                  się, ubliżasz, a potem lecisz do moderatorki na skargę aby usunęła post, który
                  ci nie na rękę, a sama "świecisz" przykładem. Brawo!
                  • deprim6 Re: orissa 01.07.09, 15:26
                    orissa napisała:

                    > deprim6 napisała:
                    >
                    > > Następna z tych co wiedza co to kultura, ale tylko w swoim obejściu,(krów
                    > ki,
                    > > świnki .kozy) jak masz taką żyłke to pilnuj żebyś sobie smrodu nie
                    > > narobiła.Teraz wiem kim jesteś bo na pewno nie człowiekiem.
                    >
                    > Widzę, że usiłujesz być dobra w obrażaniu i ubliżaniu innym, tylko po co? Nie
                    > potrafisz w bardziej ciekawy sposób sprawić sobie radości? Najpierw czepiasz
                    > się, ubliżasz, a potem lecisz do moderatorki na skargę aby usunęła post, który
                    > ci nie na rękę, a sama "świecisz" przykładem. Brawo!
                    >
                    >

                    że ty latasz na miotle to już wiadomo nawet nie dziwne ten typ tak ma, ale ja
                    nie musiałam lecieć do moderatorki.Uważaj bo ci zyłka pierdząca pęknie.
                    • orissa Re: orissa 01.07.09, 15:31
                      deprim6 napisała:

                      > że ty latasz na miotle to już wiadomo nawet nie dziwne ten typ tak ma, ale ja
                      > nie musiałam lecieć do moderatorki.Uważaj bo ci zyłka pierdząca pęknie.

                      W innym wątku sama potwierdziłaś, że zgłosiłaś do moderatorki, aby usunęła wpis mearuless, więc nie wciskaj kitu, że tego nie zrobiłaś.
                      A to, czy ja latam na miotle czy na odkurzaczu to nie twoja broszka.

                      Przy okazji:

                      deprim6 napisała:

                      takich co wyzywaja to jest mnóstwo, nawet na tym forum, nie rozróżniają kto to
                      fan a kto prześladowca, każą innym nie dyskutować a sami zniżają się do poziomu
                      takich co sami wyzywają.Olac takich z góry na dół to im więcej dokopie niż
                      dyskusja z takimi.


                      oraz


                      jakiekolwiek odmienne zdanie kończy się na tym forum wyzwiskami
                      dlaczego?????moze warto pomysleć nad tym?


                      Teraz rozumiem, że pisałaś wtedy o sobie.
                      • deprim6 Re: orissa 01.07.09, 15:33
                        orissa napisała:

                        > deprim6 napisała:
                        >
                        > > że ty latasz na miotle to już wiadomo nawet nie dziwne ten typ tak ma, al
                        > e ja
                        > > nie musiałam lecieć do moderatorki.Uważaj bo ci zyłka pierdząca pęknie.
                        >
                        > W innym wątku sama potwierdziłaś, że zgłosiłaś do moderatorki, aby usunęła wpis
                        > mearuless, więc nie wciskaj kitu, że tego nie zrobiłaś.

                        słuchaj no nie mogłam lecieć do moderatorki bo nie mam miotły tak jak
                        ty.Słabiuchno z domyslnością, ale w sumie nie dziwie sie jak jestes z tych co
                        jeszcze żyłki pierdzące mają
                        • orissa Re: orissa 01.07.09, 15:35
                          deprim6 napisała:

                          > Słabiuchno z domyslnością,

                          Masz rację, słabiutko z tym u ciebie, skoro nie wiesz, co to przenośnia.

                          ale w sumie nie dziwie sie jak jestes z tych co
                          > jeszcze żyłki pierdzące mają

                          Jak zdarta płyta, niczym nie błysnęłaś.
                          • deprim6 Re: orissa 01.07.09, 15:37
                            orissa napisała:

                            > deprim6 napisała:
                            >
                            > > Słabiuchno z domyslnością,
                            >
                            > Masz rację, słabiutko z tym u ciebie, skoro nie wiesz, co to przenośnia.
                            >
                            > ale w sumie nie dziwie sie jak jestes z tych co
                            > > jeszcze żyłki pierdzące mają
                            >
                            > Jak zdarta płyta, niczym nie błysnęłaś.
                            >

                            pamietam abym nigdy nie dyskutowała z idiota, bo najpierw sciagnie cie do swojego
                            poziomu a nastepnie pokona doswiadczeniem
                            na tym kończe ze szczekającą .....
                            • orissa Re: orissa 01.07.09, 15:50
                              deprim6 napisała:


                              > pamietam abym nigdy nie dyskutowała z idiota, bo najpierw sciagnie cie do swoje
                              > go
                              > poziomu a nastepnie pokona doswiadczeniem
                              > na tym kończe ze szczekającą .....

                              Powtarzasz się i dalej tylko usiłujesz obrażać, nic nie wnosząc do tematu. Trzymam cię za słowo - nie pisz więcej do mnie.
    • mallard Re: Hm... 01.07.09, 09:50
      Moja prywatna teoria jest następująca:
      Otóż są ludzie (i to zdaje się nie jest ich wcale mało), którzy po
      prostu nie cierpią dzieci jako takich.
      Mała istota - fuj! Ślini się, beczy ciągle. Trochę podrośnie, to
      rozrabia, albo ciągle o coś pyta wink.
      Ale ludzie ci nie są pozbawieni popędu płciowego, skierowanego do
      płci przeciwnej. Wiażą się więc w pary, uprawiają seks, czego
      naturalną konsekwencją - jak wiemy - bywa przyjście na świat...
      dziecka.
      No i tu - cudowna sprawa - okazuje się, że miłość macierzyńska, czy
      ojcowska, silniejsza jest niż ta ich niechęć. Ale... ludzie ci
      akceptują TYLKO własne dzieci/ko.
      Czegoś takiego przykład mamy chyba tutaj?
      • tabakierka2 Re: Hm... 01.07.09, 09:54
        mallard napisał:

        > Moja prywatna teoria jest następująca:
        > Otóż są ludzie (i to zdaje się nie jest ich wcale mało), którzy po
        > prostu nie cierpią dzieci jako takich.
        > Mała istota - fuj! Ślini się, beczy ciągle. Trochę podrośnie, to
        > rozrabia, albo ciągle o coś pyta wink.
        > Ale ludzie ci nie są pozbawieni popędu płciowego, skierowanego do
        > płci przeciwnej. Wiażą się więc w pary, uprawiają seks, czego
        > naturalną konsekwencją - jak wiemy - bywa przyjście na świat...
        > dziecka.
        > No i tu - cudowna sprawa - okazuje się, że miłość macierzyńska,
        czy
        > ojcowska, silniejsza jest niż ta ich niechęć. Ale... ludzie ci
        > akceptują TYLKO własne dzieci/ko.
        > Czegoś takiego przykład mamy chyba tutaj?

        Chyba tak i jesli tak jest, jak napisałeś, to generalnie dla mnie
        jest to opcja do przyjęcia

        Jak wiemy jednak, nienawiść jest podłożem wielu patologii
        społecznych - popatrzmy chociaż na zagładę Żydów (nienawiść Hitlera
        do tej 'grupy' połaczona z miłością do 'własnej rasy', agresja i
        mordy w stosunku do ludności czarnej przez społeczeństwo
        amerykańskie lat '50-'60 + działalność Ku Klux Klanuprzy
        jednoczesnej chęci zachowania 'czystości własnej rasy', wszelkie,
        inne konflikty zbrojne również zapoczątkowe podziałem
        na 'my', 'nasze' - i 'oni'). Nie twierdze, że wypowiedź autorki jest
        aż takiego kalibru, ale generalnie to bardzo niebezpieczne
        uczucie/emocja.
    • karra-mia Re: Hm... 01.07.09, 09:53
      głupia i tyle
      zdecydowanie coś nie tak pod kopułą
      oczywiście, że dzieci innych nie kocham, ale lubię, chętnie się
      pobawię z nimi, porozmawiam.
      Ale to ja, bo ja bardzo lubię dzieciaki.
    • jk3377 straszne wyznanie..zryta psychika wg mnie...n/t 01.07.09, 10:06

    • eyes69 Re: Hm... 01.07.09, 10:27
      Zlosc/nienawisc to sa uczucia, ktorymi czesto zakrywa sie te
      prawdziwe emocje.

      Ciezko okreslic co siedzi w glowie autorce cytatu.
      Stawiam na zazdrosc.


      • mearuless Re: Hm... 01.07.09, 10:43
        to ja mam inaczej.
        ogolnie dzieci toleruje i mam do nich sporo cieplych uczuc.
        moje dzieci uwielbiam i kocham.

        i bardzo musi sie taki obcy osobnik natrudzic [czytaj byc niegrzecznym i
        upierdliwym] bym go znielubila.
        ale nigdy ,nie uprzedzam sie do dzieci bo sa....brzydkiesmile, albo glupsze, mniej
        rozwiniete niz mojesad

        to co to to niesmile

        poza tym zdaje sobie sprawe ze "piekno" jest subiektywne....
    • deprim6 Re: Hm... 01.07.09, 14:18
      mallard napisał:

      > W jakimś wątku na tutejszym forum, tzw. "forumka", o nicku bodajże
      > margerytka69, napisała:
      >
      > "cudzych dzieci NIENAWIDZĘ, zwłaszcza na zdjęciach i wszystkie
      > dzieci oprócz moich są dla mnie - delikatnie mówiac - paskudne po
      > prostu"

      >

      Mam nadzieje że nie pracuje nigdzie w oświacie.
      • cosa_nostra_77 Re: Hm... 01.07.09, 14:40
        Tez nienawidze duzej ilosci rzeczy w tym wrzeszczacych, wrednych
        dziecow,gdyby moj maz mial dziecko z inna tez bym tego bachora
        nienawidzila.Niektore dzieciaki dzialaja mi na nerwy i tyle.Skoro
        wszystkie takie swiete to czemu sie na wlasne dzieciaki tez
        zloscicie?tutaj pisza jak o one wszystko i wszystkich kochaja, a w
        realu dra mordy na to czy na tamtouncertain
        Nie tak mialo byc, sluchaj nie mialem pojecia, ze podobno tylko
        kurwy maja cos do osiagniecia...
        • deprim6 Re: Hm... 01.07.09, 14:41
          cosa_nostra_77 napisała:

          > Tez nienawidze duzej ilosci rzeczy w tym wrzeszczacych, wrednych
          > dziecow,gdyby moj maz mial dziecko z inna tez bym tego bachora
          > nienawidzila.Niektore dzieciaki dzialaja mi na nerwy i tyle.Skoro
          > wszystkie takie swiete to czemu sie na wlasne dzieciaki tez
          > zloscicie?tutaj pisza jak o one wszystko i wszystkich kochaja, a w
          > realu dra mordy na to czy na tamtouncertain
          > Nie tak mialo byc, sluchaj nie mialem pojecia, ze podobno tylko
          > kurwy maja cos do osiagniecia...

          Nie pchaj sie do oświaty nie pchaj, bo sie nie nadajesz.dzieci trzeba kochać ,
          nawet te mężowe pozamałżeńskie koza.
          • cosa_nostra_77 Re: Hm... 01.07.09, 14:45
            gdzie jest napisane,ze trzeba kochac?nie ma takiego obowiazku i
            nikogo do tego zmusic nie mozna.Ostatnio watek o nienawisci do
            cyganow byl,jakos sie nie burzono, ze rasizm i tak dalej.Zdaje
            sie,ze cyganie to tez ludzie.no tak dzieci trzeba kochac,cyganow juz
            nie...
            • deprim6 Re: Hm... 01.07.09, 14:47
              cosa_nostra_77 napisała:

              > gdzie jest napisane,ze trzeba kochac?nie ma takiego obowiazku i
              > nikogo do tego zmusic nie mozna.Ostatnio watek o nienawisci do
              > cyganow byl,jakos sie nie burzono, ze rasizm i tak dalej.Zdaje
              > sie,ze cyganie to tez ludzie.no tak dzieci trzeba kochac,cyganow juz
              > nie...

              EEE no zmuszać????? musze to jesć bo lubie, pić kawe bo nie wstane rano.
        • bernimy niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 14:56
          Te które tak NIAENAWIDZĄ za nic cudzych! Tak to jest, że te co tak
          nienawidzą, to nienawidzą wszystkie. Swoje "tolerują" do czasu,
          dokąd są malutkie, milutkie, słodziutkie i dokąd nie mają swojego
          zdania!
          • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:16
            no to deela,ja, margerytka zienawidzimy wlasne dzieci, zajebiscietongue_out
            ciekawa jestem ile z was napisalo o milosci do wszystkich dzieci bo
            tak jest poprawnie politycznie? nienawidze wkurwiajacych gowniarzy i
            tyle.
            • bernimy Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:20
              Cosa, ja mogę zrozumieć, że pod wpływem nerwów ktoś się wścieknie
              przez moment i palnie, że "nienawidzi wrzesczących dzieciaków", ale
              przycztaj na samej górze wyboldowany tekst!!!
              Ach... szkoda słów!
              • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:25
                dlaczego ''palnie'' ja nienawidze wkurwiajcych dzieciako i sie pod
                tym podpisze, z reszta przeczytaj post deeli na samym koncu watku,
                mysli podobnie jak ja i marg. Co najlepsze jak to ktos
                powiedzial ''nienawidziec znaczy kochac namietnie''
                • bernimy i co z tego??? 01.07.09, 15:31
                  "z reszta przeczytaj post deeli na samym koncu watku,
                  mysli podobnie jak ja i marg."
                  wow
                  mam sie bać, mają mi się kolana ugiąć z wrażenia, czy mam szybciutko
                  zmienić zdanie i uważać, że nienawiść do obcych dzieci TYLKO
                  dlatego, że obce, to coś normalnego???
              • bernimy zresztą podobnie jak sama wspomniałaś 01.07.09, 15:28
                Cyganów, czy Żydów, czy jakiejkolwiek innej grupy??? Jak można
                powiedzieć, że nienawidzę? To jest naprawdę mocne słowo, i albo sie
                nie zna jego znaczenia, albo nie ma się szacunku do innych!
                Nawet już nie wspomnę co czuję, jeśli chodzi o dzieci!
                • cosa_nostra_77 Re: zresztą podobnie jak sama wspomniałaś 01.07.09, 15:31
                  mozna,widac to po watkkach, a deprim co sie tak tu namietnie oburza
                  nienawidzi wlasciceli psow i samych psow...i to sie nazywa obluda,
                  innym wytykac cos co samemu sie robi.
            • deela Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:20
              moj ma prawie 3 lata i jest MEGA upierdliwy, MEGA ruchliwy, MEGA niejadek i MEGA
              gadula
              sietwgo doprowadzilby do rozpaczy
              a ja go nie nienawidze
              kiedy to przyjdzie? za pol roku?
              wszak juz nie jeste rozkosznym slodkim bobaskiem
              jest diablątkiem wcielonym
            • deprim6 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:24
              cosa_nostra_77 napisała:

              nienawidze wkurwiajacych gowniarzy i
              > tyle.
              • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:29
                bo moje dziecko, jest moim dzieckiem i mnie nie wkurwia, nawet jak
                placze, natomiast obce dziecko mnie wkurwia i tyle.A postunor
                zazywalam nie raz, aborcje tez mialam, no i?zabronisz?
                • deprim6 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:30
                  cosa_nostra_77 napisała:

                  > bo moje dziecko, jest moim dzieckiem i mnie nie wkurwia, nawet jak
                  > placze, natomiast obce dziecko mnie wkurwia i tyle.A postunor
                  > zazywalam nie raz, aborcje tez mialam, no i?zabronisz?


                  bo mi na tobie nie zalezy i ze sobą możesz robic co chcesz ku swojej i innych
                  uciesze.
                  • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:34
                    alez sie wysililas, nic juz do tej nienawidzacego psow lba nie
                    przychodzi?big_grin ku mojej uciesze istnieja tak obludni ludzie jak ty
                    • deprim6 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:36
                      cosa_nostra_77 napisała:

                      > alez sie wysililas, nic juz do tej nienawidzacego psow lba nie
                      > przychodzi?big_grin ku mojej uciesze istnieja tak obludni ludzie jak ty

                      łeb to maja koziule takie ty co kręca kłamia i od czasu do czasu traca kontakt z
                      rzeczywistością bo natworzyły tyle osobowości że zatracając się w nich gubią sie
                      co gdzie i kiedy.
                      • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:39
                        w przeciwienstwie do mnie,to ciebie nie lubia na osiedlu ani na
                        klatce, wcale sie im nie dziwiebig_grin biedna dziewczynka z psofobiatongue_out
                        wyrazy wspolczucia dla takich co nawet do obludy nie potrafia sie
                        przyznac.
                        • deprim6 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:41
                          cosa_nostra_77
                          pamietam abym nigdy nie dyskutowała z idiota, bo najpierw sciagnie cie do swojego
                          poziomu a nastepnie pokona doswiadczeniem
                          to pozwala mi opuścić jakiekolwiek twoje próby rozmowy ze mną
                          • cosa_nostra_77 Re: niestety swoje też wkrótce znienawidzą! 01.07.09, 15:50
                            fakt nie masz argumentow, wiec nie ma o czym pisac z kims tak
                            pozbawionym czegokolwiek procz psofobiibig_grin biedni ludzie, ze tez
                            musza miec taka sasiadke jak tybig_grin powinni takich izolowac, co nie
                            potrafia z innymi dobrze zyc,idz sie leczyc
                • bernimy a założysz się, że nie raz Cię wk.... 01.07.09, 15:32
                  Twoje własne dziecko???
                  Ha, boskie!
                  • cosa_nostra_77 Re: a założysz się, że nie raz Cię wk.... 01.07.09, 15:36

    • deela Re: Hm... 01.07.09, 14:35
      ja mam tak samo jak marg
      cudze dzieci mnie wkurwiaja a ich ladowane WSZEDZIE przez ich niedorobione
      mamusie fotki wywoluja u mnie atak rzyga
      • pati.kowalska1 Re: Hm... 01.07.09, 16:22
        dyskusja mogła rozwinąć się w ciekawym kierunku, ale obecnie jej
        poziom jest zaskakująco niski....
        kobiety, czy to, że macie mocno odmienne zdania musi być
        równoznaczne z obrzucaniem się błotem???
        przecież można chyba konwersować bez tych wszystkich inwektyw?
    • mathiola Nawet chciałam wątek o tym założyć 01.07.09, 16:37
      bo oglądałam jakąś bajkę z dziećmi i tam był ranny konik morski, znaczy się
      dziecko konika morskiego. I ono, to dziecko tak denerwująco ciumkało smoczek,
      który trzymało w gębie, że aż mi się szczęki zacisnęły.
      I zaczęłam o tym myśleć głębiej i szukać przykładów, kiedy obce dziecko mnie nie
      denerwuje i wyszło mi że nigdy. Jedynie własne kocham, ewentualnie z najbliższej
      rodziny (czyli jeszcze jedno). Reszta mnie denerwuje.
    • bernimy nienawiść 01.07.09, 17:01
      jest naprawdę złym uczuciem i nie ma co sobie wmawiać, że ja to
      tylko coś tam/kogoś nienawidzę!
      Jeżeli ktoś w sobie podtrzymuje to uczucie, to niestety, ale w
      przyjdzie momet, że może przelać się to na kogoś innego! W tym także
      na własne dziecko i nie ważne czy za rok czy za 30 lat!
      Popatrzcie nieraz (np. ekxpres reporterów) jak babunia wypowiada się
      z ogromną nienawiścią o własnym synu czy córce albo co jeszcze
      lepsze złożeczy ich dzieciom (swoim wnuczkom). No niestety, ta córka
      czy syn też kiedyś była/był małym dzieckiem i wtedy łatwo się
      kochało, ale kiedy dorasta i postępuje inaczej, to zaczyna
      taka "mamusia" nienawidzieć własne dziecko!!!
    • babowa Re: Hm... 01.07.09, 18:15
      nie chce mi sie przekopywac przez wszystkie wypowiedzi, wiec moze
      powtórze czyjas mysl

      moim zdaniem autorka tych niefortunnych zdań, albo

      - nie rozumie znaczenia słowa" nienawisc", nie czuje cięzaru
      negatywnych emocji jakie w sobie zawiera

      - nie lubi ludzi ogólnie, ocenia ich bardzo powierzchownie, ma
      niski poziom empatii,tolerancji

      - jest egocentryczna

      ona sie tym nie chwali, po prostu wyraziła swoje odczucia
      • w_miare_normalna Re: Hm... 01.07.09, 18:56
        a ja kocham dzieci
        jak jeszcze nie miałam swojej młodej to wybawiłam cały blok
        dzieci mnie też lubią, uśmiechają się itp.
        u mnie jest raczej na odwrót
        swoje mnie wkurza i nie raz mam ochotę krzyknąć, a na cudze bym się
        nie odważyła ani podnieść głosu ani palnąć choćby w tyłek
        mała ma dopiero rok, jeszcze wszystko przede mna ?:d
    • lidia341 Re: Hm... 01.07.09, 19:06
      Chyba rzeczywiście przesadasmile
    • ez-aw Re: Hm... 01.07.09, 21:40
      Przesadą jest dla mnie dobór słów jakich użyła. Prawdopodobnie nie przemyślała
      dokładnie tego i dla podkreślenia swoich uczuć, użyła słowa nieadekwatnego.
      Sądzę, że bardziej chodziło jej o słowa: "nie lubię, nie znoszę, nie cierpię".
      Ale to tylko moje domysły.
      Skłaniam się ku Twojej teorii o osobach nie lubiących dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka