jvstys
11.07.09, 00:23
Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwróciła się do Boga:
- Mam problem.
- O co chodzi Ewo?
- Ja wiem że dzięki Tobie istnieję i mam ten przepiękny ogród,
wszystkie zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie
jestem szczę¶liwa.
- Dlaczego Ewo?
- Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
- Aha Ewo, w takim wypadku stworzę ci mężczyznę.
- Co to jest "mężczyzna"?
- Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, maj±cym wiele złych cech;
niezdolny do słuchania i empatii, za to z przero¶niętym ego.
Agresywny i próżny, będzie kłamał, oszukiwał, tak czy inaczej
będziesz miała z nim ciężkie życie. Ale... będzie większy, szybszy i
silniejszy, dobry do walki i polowania. Będzie wygl±dał głupio,
kiedy się pobudzi, ale odt±d nie będziesz narzekać. Stworzę go w
taki sposób aby dostarczał Ci fizycznej satysfakcji. Trochę jak
dziecko: będzie zabawiał się kopaniem piłki. Będzie nierozs±dny i
niezbyt sprytny, więc będzie również potrzebował twojej rady aby nie
wyj¶ć na głupka.
- Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym u¶miechem - ale w
czym tkwi pułapka?
- Hm... możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
- Jakim?
- Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu,
że został stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz sekret... Tak między
nami kobietami...