6kinia6
16.07.09, 11:42
..bo ja już tracę jasność rozumowania...
Wyobraźcie sobie, że Wasz mąż gada gg z Waszą najlepszą
przyjaciółką (myśląc, że śpicie-kiedy się zgłosiła sama go
poprosiłam,żeby jej napisał,że idę spać i prawie zasnęłam,
ale później zainteresowało mnie o czym on z nią rozmawia...)
Przebieg rozmowy:
na początku jakieś pitu pitu, później ona pyta co on robi o tej
porze, nabija się z niego,że pewnie ogląda gołe laski i że mi
jutro powie, na to on jej odpisuje że nie, że teraz flirtuje
z fajną laską...Ona na to: tak, a która to? On jej pisze:
szczuplutka blondyneczka, która ma czym oddychać. Pozniej ona
pyta czy on ma jakis harem a on jej na to, ze jeszcze nie, ale
może założyć i ona może być w nim pierwszą.Ona pisze:ech faceci,
po czym podaje jakiś pretekst i kończy rozmowę.
Po akcji on czyści okienko rozmowy.
Proszę o Wasze opinie. Jak to odbieracie i co byście zrobiły.
Facet z gatunku: wżyciubyściesięniespodziewałyponimczegośtakiego.
A może to nic??