Dodaj do ulubionych

Oceńcie sytuację obiektywnie...

16.07.09, 11:42
..bo ja już tracę jasność rozumowania...

Wyobraźcie sobie, że Wasz mąż gada gg z Waszą najlepszą
przyjaciółką (myśląc, że śpicie-kiedy się zgłosiła sama go
poprosiłam,żeby jej napisał,że idę spać i prawie zasnęłam,
ale później zainteresowało mnie o czym on z nią rozmawia...)

Przebieg rozmowy:
na początku jakieś pitu pitu, później ona pyta co on robi o tej
porze, nabija się z niego,że pewnie ogląda gołe laski i że mi
jutro powie, na to on jej odpisuje że nie, że teraz flirtuje
z fajną laską...Ona na to: tak, a która to? On jej pisze:
szczuplutka blondyneczka, która ma czym oddychać. Pozniej ona
pyta czy on ma jakis harem a on jej na to, ze jeszcze nie, ale
może założyć i ona może być w nim pierwszą.Ona pisze:ech faceci,
po czym podaje jakiś pretekst i kończy rozmowę.
Po akcji on czyści okienko rozmowy.

Proszę o Wasze opinie. Jak to odbieracie i co byście zrobiły.
Facet z gatunku: wżyciubyściesięniespodziewałyponimczegośtakiego.
A może to nic??
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:47
      Jeśli to chodziłoby o mojego faceta to (zakładając, że powiedziałby mi treść rozmowy bo sama mu w gg nie zaglądam) do głowy by mi nie przyszło żeby robić z tego aferę i traktować taką gadkę inaczej niż luźne pitu-pitu. No ale to w przypadku mojego faceta, Ty znasz swojego chyba lepiej żeby ocenić czy to luźny flirt czy coś, czym powinnaś się niepokoić.
      • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:51
        luzny flirt?kuzwa,nie wyobrazam se zeby moj zaczal z kims flirtowac,nawet luzno;p
        • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:57
          ceres9 napisała:

          > luzny flirt?kuzwa,nie wyobrazam se zeby moj zaczal z kims flirtowac,nawet luzno
          > ;p

          A ja sobie mogę wyobrazić, wg mnie luźny, niezobowiązujący flirt nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie, może dodać pikanterii związkowi.
          • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:01
            yyyhy no pikanterii moze i tak
            ale jakbym przypierdolila jednek i drugiej stronie...;]
            • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:03
              ceres9 napisała:

              > yyyhy no pikanterii moze i tak
              > ale jakbym przypierdolila jednek i drugiej stronie...;]

              może jesteś sado ;PPPP
              • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:05
                tak czy siak ze mna chyba jednak cos nie tak jest
                bo jak mnie wkrwil ten watek to glowa malabig_grin
                nie wiem,jestem chyba chronicznie zazdrosna
                juz se wyobrazilam jak moj mojej przyjaciolce o tych duzych cycach,lobosz;p
        • pyzunia2007 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 15:29
          jak dla mnie to on ją podrywał, i absolutnie nie uznałabym tego za
          luźne pitu pitu
    • magiczna_marta Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:48
      jaja sobie robili i tyle?
    • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:49
      dla mnie jednak cos
      moze jestem przewrazliwiona,ale jakby moj takie cos napisal jakiejkolwiek lasce
      to poczulabym sie jakbym w morde dostala.
      panu bym przypierdolila na twoim miejscu.
      natomiast przyjaciolka nic nie zawinila,tekst o golych laskach hm pewnie sie nie
      spodziewala ze tak rozmowa sie potoczy
      i sprawnie zakonczyla gadke jak zaczela isc w zlym kierunku
      ciekawa jestem,czy ci powie o tym incydencie
      facet burak jakis,sory.
      • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:50
        hehe to ja też jestem burak, bo podobnymi tekstami piszę sobie smsy z przyjacielem smile
        • ceres9 etam;p 16.07.09, 11:53
          ;]nie taki znowu buraczany
          • ceres9 Re: etam;p 16.07.09, 11:55
            2:1;]
            wyszlo ze ja jestem zazdrosny burak;p
            ale kurcze no,przykro by mi sie zrobilo mimo wszystko
            MA CZYM ODDYCHAC pffff,ok,moze dlatego, ze ja nie mnambig_grin
    • mearuless Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:54
      https://tiny.pl/zsts
      • mearuless magiczna wybacz 16.07.09, 11:55

        ale kocham sie w dave od lat wczesnodzieciecychsmile
        • magiczna_marta Re: magiczna wybacz 16.07.09, 12:33
          Mea- ja tyz big_grin
    • margotka28 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:54
      obiektywnie stwierdzam, że primo: jesteś przewrażliwiona
      secundo: mąż miał rację, że wyczyścił historię, bo przewidział twoje
      wątpliwości
      tertio: masz dobrą przyjaciółkę, bo nie zabrnęła w tych gadkach zbyt
      daleko.

      Ja bym nie robiła afery.
    • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:58
      hm a jak tys to zobaczyla jak okienko wyczyscil?
      • aurinko czyszczenie okienka 16.07.09, 11:59
        ja miałam taki odruch, że czyściłam okienko po każdej rozmowie ;P
        (miałam, bo od dawna nie mam gg).
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:08
        Czytałam w trakcie pisania - komp stoi blisko łóżka sad
        Niby nic a boli... Mam małe cycki, ale nie tylko dlatego.
        I jak tu ją teraz do domu zaprosić i obserwować jego reakcje?
        Niby żarty,ale zamieńcie role sytuacyjne,że to żona wypisuje
        kumplowi męża,że np. ma w spodniach armatę i jakby zakładał harem
        to ona może być pierwszą.
        Prześladuje mnie natrętna myśl,że skoro cos takiego napisał -
        - to gdyby miał jej przyzwolenie,poszedłby dalej...
        • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:10
          6kinia6 napisała:


          > Niby nic a boli... Mam małe cycki, ale nie tylko dlatego

          ja też mam małe cycki ale akurat tekst o tym, że ma czym oddychać mnie nie poraził.

          > I jak tu ją teraz do domu zaprosić i obserwować jego reakcje?

          Sorki, ale moim zdaniem wyolbrzymiasz i niepotrzebnie się nakręcasz.
        • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:11
          nie schizuj tylko mu przypierdol.
          albo przynajmniej powiedz ze widzialas i co to ma w ogole znaczyc
          po co masz sie gryzc,powiedz co wiesz niech sie pan tlumaczy
    • teqilaa Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 11:58
      łeeee z przyjaciółmi to my jeszcze "lepsze" rozmowy czasem
      uskuteczniamy, każdy wie że to żarty i nic złego sie nie dzieje.
      Pewnie dlatego nie miał oporów w ten sposób zazartowac bo to Twoja
      przyjaciołka. Gdyby ją rwał na serio to sory ale musiałaby byc mega
      debilem!
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:11
        Ja odebrałam to jako pikantny flirt (z jego strony).
        • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:13
          Kinia, a powiedz tak szczerze, masz powody, żeby nie ufać swojemu chłopu?
          • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:16
            teraz juz matongue_out
            ale ok,ok,nie podjudzam;]
            • aurinko Ceres 16.07.09, 12:16
              a sio! smile
              • ceres9 ;p 16.07.09, 12:18
                • 6kinia6 Re: ;p 16.07.09, 12:20
                  No właśnie ja to odbieram dokładnie jak ceres:
                  nawet mam ochote mu przypierdolić solidnie...zwłaszcza
                  jak sie przymila do mnie, bo się kapnął,że zachowuję się
                  inaczej...
                  • ceres9 Re: ;p 16.07.09, 12:30
                    wiesz co to znaczy?ze jestesmy niedorozwiniete emocjonalnie gowniarybig_grinbig_grin
                    ale tak czy siak,gdyby mi taki numer moj odwinal to jakby mi nozem w plecy no;/
                    pogadaj z nim lepiej pogadac niz ukrywac i gryzc sie z tym
                    jesli chodzi o to ze probowal ukryc rozmowe i zerkal czy spisz to pewnie ci sie
                    wydawalo;]ale sam fakt ze rozmowa taka sie odbyla chujowy jest.jak dla mnie ofkoz;]
          • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:19
            Nie miałam do tej pory, ale kurde chyba już
            mam. Jestem strasznie zazdrosna. Najgorszy było jego
            zachowanie przy tej rozmowie- zerkał czy spię i starał
            się przysłonić monitor...Kuzwa,gdyby to były zwykłe żarty
            to chyba by tak nie robił....
            • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:22
              6kinia6 napisała:

              > Nie miałam do tej pory, ale kurde chyba już
              > mam. Jestem strasznie zazdrosna.

              Myślę, że szukasz usprawiedliwienia dla swojej zazdrości. Szukasz powodu żeby się przyczepić i znalazłaś. Na siłę.
              I wiesz co, nie dziwię się, że starał się ukryć rozmowę, bo przypuszczam, że nawet gdybyś wiedziała na 100% że to wygłupy i nic więcej, to nadal byś doszukiwała się Bóg wie czego.

              > Kuzwa,gdyby to były zwykłe żarty
              > to chyba by tak nie robił....

              Gdyby to nie były żarty, to gadałby na swoim gg i nigdy byś się o takiej rozmowie nie dowiedziała.
              • aurinko Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:26
                I jeszcze nasunęła mi się taka myśl... że przed tą rozmową na gg też mu nie ufałaś.
            • aga9001 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:25
              Po pierwsze - po cholere zerkać chłopu było w monitor.
              Po drugie - chora zazdrość moze spowodować, że chłop naprawdę
              pójdzie w bok (a znam taki przypadek osobiście).
              Po trzecie - daj sobie kobieto na luz. Nie masz większych problemów?
              Po czwarte - jak ktoś chce zdradzać to robi to umiejętnie, a nie pod
              nosem zaintersowanej.
              Po piąte - drobny fliry pomoga czasem zwiazkowi.

              To tyle big_grin
            • carrymoon Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:26
              Po pierwsze moim zdaniem przyjaciółka się sprawdziła. Nie
              pociągnełam flirtu tylkio zakończyła temat, wycofała się.
              Przypuszczam, że głupio się poczuła. Nie powiedziała Ci i być może
              nie powie ponieważ może obawiać się Twojej reakcji. Choć ona nie
              zawiniła.

              Po drugie jeśli chłopa byś o to nie podejrzewała, bo tak napisałaś
              tzn, że nie jest typem flirciarza-gawędzirza. Czyli taki numer nagle
              ni stąd ni z owąd jest dziwny i niepokojący. I niestety źle o nim
              świadczy.

              Niektóre dziewczyny pisały, że nie takie rzeczy z przyjaciółmi
              piszą. Ale po pierwsze przyjaciólka żony to niekoniecznie
              przyjaciółka męża a po drugie patrz wyżej. Czyli jak ktoś nagle
              zachowuje się inaczej to jest to podejrzane.

              Teraz tylko pytanie czy chłop nagle poczuł mięte do przyjaciółki czy
              po prostu szuka adrenaliny w życiu. Co zrobić?
              Ja bym porozmawiała z przyjaciółką. Ale nie w formie ataku na nią
              tylko pytania co zrobić w tej sytuacji. Powiedzieć, że widzialaś i
              martwisz się. Ona moim zdaniem zachowała się bardzo fair.
              • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:31
                no,nareszcie ktos po mojej stronie;p
              • iwoniaw Podpiszę się pod Carrymoon 4 łapami 16.07.09, 23:07
                I gdyby to mnie coś takiego spotkało, to na pewno bym nie uznała, że nic się nie
                stało. Stało się i jedyny pozytyw w tym wszystkim, to że przyjaciółka okazała
                się w porządku (albo jest niezainteresowana twym chłopem z innych przyczyn, ale
                dobre i to). Uważam ponadto subiektywnie, że takie "flirtowanie" z kimś z
                bliskiego otoczenia to dużo większe świństwo, niż gdyby sobie jakąś anonimową
                panią w necie na pogaduszki naciągał.
            • teqilaa Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:29
              6kinia6 napisała:

              Najgorszy było jego
              > zachowanie przy tej rozmowie- zerkał czy spię i starał
              > się przysłonić monitor...Kuzwa,gdyby to były zwykłe żarty
              > to chyba by tak nie robił....

              albo poprostu wie jak bardzo jestes zazdrosna i jak małe poczucie
              humoru masz w tej kwestii. Tak czy siak albo przypierdol, albo
              zapomnij inaczej zgryziesz się!
              • lisek78 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:51
                Tak czy siak albo przypierdol, albo
                zapomnij inaczej zgryziesz się! - to się nazywa aurea mediocritas!!! A tak na serio to według mnie nie ma o czym dyskutować.
            • margotka28 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 12:56
              ewidentnie faceta na smyczy prowadzasz. To dlatego zachowywał się
              jak sztubak, zasłaniał monitor i zerkał czy śpię. I co? ty udawała,
              że śpisz a z drugiej strony tak dokładnie przeczytałaś co jej pisał?
              Nie wierzę, że było tak jak opisałaś.
              • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 13:27
                Margotko, nie mam powodu,żeby ściemniać. Serio tak było.
                Monitor blisko łóżka,ja śpię z brzegu,nie da się zasłonić
                całkiem a jedynie przysłonić.

                Nie prowadzam go na smyczy. Chodzi o to,że takie zachowanie
                nie jest dla niego normalne.Nigdy w taki sposób nie żartuje-
                wręcz przeciwnie-przy mnie zawsze się nabija żartobliwie z niej,
                wręcz złośliwie niekiedy. Z tym że ja już dawno czułam,że ona mu się
                podoba (atrakcyjna jest).
                Nie odbieram tej sytuacji w ten sposób,że on nagle zapragnął
                ją wyrwać itp. Wydaje mi się,że przy okazji dał upust swoim
                prawdziwym myślom o niej i że się trochę ta rozmową nakręcił.
                Jeśliby to były żarty, to na pewno z jakąś szpileczką złośliwości-
                tak jak zawsze...
    • deodyma Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 13:01
      e tam...
      jaja sobie chlop robil i tylesmile
      zreszta do mnie na gg i skype tez czasem jakies chlopy pisza i ja
      tez wypisuje do nich bzdety w podobnym tonie, a nawet rozne swinstwa
      wypisuje.
      ci sie podniecaja a maz siedzi sobie z tylu, zaglada mi przez ramie,
      co tam na klawiaturce klepie i sie z tego smiejebig_grin
      malo tego.
      czasem podpowiada mi, co moge jeszcze takiemu napisac.
    • setia Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 13:56
      facet najwyraźniej ma ochotę na flircik, niestety źle trafił. swoją drogą
      ciekawe czy ta pani nie siedzi mu w głowie już od jakiegoś czasu.
      jednym słowem dupek! gdyby mój zrobił coś podobnego miałby przesrane równo (to
      akurat nie jest możliwe, bo mojej przyjaciółki najzwyczajniej w świecie się boi wink)
    • gacusia1 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 16.07.09, 15:53
      Ja-osoba podejrzliwa i za cholere nie ufajaca facetom,powiem Ci-Twoj
      maz sobie flirtowal z Twoja przyjaciolka. Dzieki jej zdrowemu
      podejsciu do sprawy nie skonczylo sie to wirtualnym sexem ani
      niewirtualnym.Gdyby jednak trafil na podatny grunt...masz faceta z
      glowy.
      Moj ex-maz tez byl z
      tych "wżyciubyściesięniespodziewałyponimczegośtakiego" i zdradzal
      mnie ze swoimi podwladnymi.(zona zawsze dowiaduje sie ostatnia)
    • bernimy to ja podobnie jak Ceres 16.07.09, 22:17
      I nie dlatego, że jestem chorobliwie zazdrosna (obydwoje trzymamy
      rękę na pulsie, zawsze się z tego śmiejemy), ale właśnie pytanie, do
      czego posunołby się, gdyby przyjaciółka (naprawdę super!!!) poszłaby
      dalej....
      Ja wyznaję zasadę: nic nie robię drugiej osobie, czego sama nie
      chciałabym zaznać. Więc ja pogadałabym z mężem szczerze, co czujesz,
      czym się dręczysz teraz i czy Ty tak samo możesz sobie flirtować?
    • figrut Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 03:07
      Gdyby facet flirtował z jakimś nickiem z netu, nie byłoby sprawy. Uznałabym to
      za zabawę, a nie coś poważniejszego. Jeśli jednak facet flirtuje z osobą realną,
      która do tego jest Twoją przyjaciółką (nie jego) i jak sądzę, dla niego jest
      tylko znajomą, uznałabym, że chce ją rzeczywiście poderwać.
      • figrut Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 03:08
        No i zazdroszczę przyjaciółki, bo zachowała się jak najbardziej w porządku.
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 11:51
        figrut napisała:

        > Gdyby facet flirtował z jakimś nickiem z netu, nie byłoby sprawy.
        Uznałabym to
        > za zabawę, a nie coś poważniejszego

        Ano i to jest sedno sprawy! Mało tego, nie robię żadnego problemu
        nawet jeśli chodzi o jakieś flirty na dyskotece,imprezie itp.
        Ale to mnie wbiło w ziemię i nie mogę teraz na niego patrzeć...
        Odzywam się itp.,ale za chiny ludowe jakis kontakt fizyczny
        nie wchodzi w grę...
        • ceres9 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 12:04
          jeszcze z nim nie pogadalas?!?
          • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 12:28
            Muszę wytrzymać do niedzieli, bo jak na ironię losu
            ona do nas przyjeżdża w sobotę z dziećmi i nie chcę zakwasić
            atmosfery (postanowiłam to wziąć na klatę,spotkanie
            ustalone już tydzień temu...).
            Mam przeczucie,że ta rozmowa nic nie da,
            pewnie będzie twierdził,że to żarty były...
            Ale na pewno mu powiem o moich odczuciach.
            • carrymoon Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 12:40
              a ja po raz kolejny proponuje porozmawiać z koleżanką
              to wcale nei musiala być pierwsza tego typu akcja. A ona Ci nie
              powie bo obawia się reakcji.
    • deela Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 05:14
      zieeeeeeew
      wielkie mi kurwa halo
      wez sie ogarnij bo jendak tracisz jasnosc rozumowania
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 08:57
        deela powpatruj się, może Cię to zainspiruje do
        jakiejś zmiany, bo robisz się niestrawna:

        https://demotywatory.pl/33178/Nie-klnij-prymitywie



        • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 08:59
          demotywatory.pl/33178/Nie-klnij-prymitywie
          • bernimy KINIA 21.07.09, 09:02
            i co??? Mieliście jakąś rozmowę na ten temat?
    • mama-dzwoni Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 17.07.09, 15:56
      żartował, nic wiecej.
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 09:03
        Niestety moje przeczucia okazały się być 100% prawdą.
        Jestem po rozmowie. Po prostu dno...
        • bernimy Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 09:11
          Ale, że co? Co powiedział?
    • lady.godivia Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 09:14
      mnie tam bardziej interesuje jak to zrobiłaś, że zobaczyłaś o czym piszą???

      a swoja droga z tego co piszesz to przyjaciółka chyba nie miała ochoty ciagnąć
      takiej gadki i szybko ja zakończyła
      • 6kinia6 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 09:53
        Powiedział, że to nie były żarty, tylko flirt,
        że coś mu odbiło i się nakręcił. Tak, ona mu się
        podoba, ale nie chciał nic więcej (jaaasne).
        Przyznał,że zasłaniał monitor.
        Teraz będzie strasznie się starał to naprawić bla bla bla.

        Przyjaciółka okazała się być lojalna i w porządku, ale co
        z tego?
        A gdyby nie była, to do jakiego momentu by się to wszystko
        posunęło?
        Dla mnie to jest sytuacja patowa...
        • doniak0 Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 10:59
          "Powiedział, że to nie były żarty, tylko flirt,
          że coś mu odbiło i się nakręcił. Tak, ona mu się
          podoba, ale nie chciał nic więcej (jaaasne). "

          O kurna !!!

          A jak się zachowuje po tej rozmowie? Bo ja się przymila to masz pole
          do popisu- teraz możesz wszystko !!!
          • bei Re: Oceńcie sytuację obiektywnie... 21.07.09, 11:13
            nie wiem jakie macie zasady w Waszym związku..

            w naszym jest jedna naczelna "nie ranić"- zapytaj go moze- JAK ON BY
            SIĘ CZUŁ, gdybys to Ty tak sobie z jego kolega na gg pisała...no i
            ważne jest co Ty poczulaś?
            Jesli nie zyczysz sobie, by on takie uprawiał flirciki- to mu to
            oznajmij wyraźnym przekazem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka