shklarnia 26.07.09, 22:44 macie jakieś genialne pomysły? ;> Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
shklarnia Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 22:50 już wiem ... wystarczy, że pokaże jej Twoją sygnaturke madame_zuzu Odpowiedz Link
shklarnia Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 22:58 duuuuuuuuuuuuuuuużo złego...jest tak jakby wściekła oczywiście nigdy nie chciała mnie w swojej rodzinie ale liże mi brudne stopy jak przyjade. swojego syna traktuje jak mężczyznę-męża. ślub nasz to była dla niej katastrofa i jeden wielki ryk. kłamie o mnie i wymyśla nieprawdziwe historie o mojej rodzinie. jestem przewodniczącą bandy kretynów,moi rodzice pozbyli się wreszcie córki z domu i jedna gęba mniej do żywienia.nie kocham swojej córy i męża jestem zimna i ona będzie się za mnioe modlić bym się zmieniła. a tak w ogóle to gada na mnie,a przy mężu mnie kocha.podlizuje się ,a potem mówi córce swojej,że nie ma o czym ze mną gadać(nigdy nie było)... zaraz palcemi odpadną mogłabym tak przez całą noc, a dodam,ze rok po ślubie jesteśmy. ona chyba ma rację mam ochote nasikać jej na wycieraczkę... Odpowiedz Link
shklarnia Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 23:00 dodam,że kłamczucha dwulicowa jest... ojjjjj jest . co by tu takiej zrobić...? co to jest?ropucha i 5 żabek? teściowa zawieszająca firanki. Odpowiedz Link
deodyma Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 10:19 i po co sie wariatka przejmujesz? nie lepiej bedzie dla Ciebie, gdy ja olejesz? w sumie to smieszne, co babsko wygaduje. moja tesciowa jest podobna do Twojej, tylko na jej szczescie, mieszka od nas daleko. w zeszlym roku dostalo sie jej ode mnie, bo non stop usilowala szpile wbijac, ale ze jestem wygadana i zlosliwa, wiec nie byla w stanie mi w jakikolwiek sposob dokuczyc, niestety. przez telefon tez pare razy sie jej ode mnie dostalo, bo wydzwaniala i wygadywala takie glupoty, ze glowa mala. teraz mam spokoj. Odpowiedz Link
deodyma Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 10:27 przepraszam, ale czemu baby nie olejesz? czemu nic jej nie mowisz, tylko z pokora znosisz jej intrygi i docinki? jmam podobna tesciowa, ktora mojego meza traktuje nie jak syna, tylko jak "swojego chlopa", bo z jej mezem praktycznie nic ja juz od wielu lat nie laczy, tyle tylko, ze zyja ze soba pod jednym dachem. maz drze z nia koty i czasem tak potrafi sie z nia pozrec, ze przez jakis czas nie chce sie z nia kontaktowac. bywa, ze nie dzwoni do niej, takl wlasna matka potrafi do szalu go doprowadzic. za mna nigdy nie przepadala, nie akceptuje mnie pomimo tego, ze jestesmy razem od ponad 9 lat a slub wzielismy 4 lata temu. przedemna zfrywa przyjaciolke i jest slodka, jak miod, ale gdyby mogla, to by w lyzce wody mnie utopila tylko ze jesli mnie sie cos nie podoba, to wale prosto z mostu, nie owijam w bawelne i mowie, co mysle. jesli trzeba, jestem zlosliwa i na szpile odpowiadam szpila. wtedy tesciowa sie zamyka i jej zlosliwosci sie koncza, bo wie, ze me mna nie wygra. mam ochote nasika > ć > jej na wycieraczkę... a to sranie na wycieraczke wrecz mnie powalilo... ile masz lat kobieto? Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 22:54 Znasz tę piosenkę ? "Szła teściowa przez las, pogryzły ją żmije, żmije pozdychały, a teściowa żyje" Nie ma szans. One są NIEZNISZCZALNE Odpowiedz Link
guderianka Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 22:56 hehe-zuzanka , dobre JA myślę że trzeba działać w myśl starej ludowej mądrości : Nie ruszaj gó....a póki nie śmierdzi Odpowiedz Link
deela Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 23:01 olac i nie kontaktowac sie ja nie wiem, skad w ludziach tyle nienawisci zeby zaraz kogos chcec "zniszczyc" na dluzsza mete to obrzydliwe myslenie dla mnie jest ja zakladam ze jakby ktos nie wiadomo jaki chuj byl to.... kiedys umrze a potem moze czlowiekowi bedzie przykro ze ja "zniszczyl" a tego juz sie nie da odwrocic? daruj sobie, jestes dorasla kobieta i powinnas miec na tyle rozumu zeby wiedziec kiedy cos trzeba po prostu olac Odpowiedz Link
bernimy Re: jak zniszczyć teściową? 26.07.09, 23:17 Ignorowanie i nie wdawanie się w żadne dyskusje. Odpowiedz Link
asiam10 Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 00:29 Oceniasz ją srodze, a sama chcesz postąpić poniekąd jak ona. Jak się nie dogadujesz, to ogranicz kontakty- chyba nikt Cię do nich nie zmusza. Odpowiedz Link
kajos5 Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 01:03 ja mam sposób - olać i być szczęśliwą mimo podchodów babska. Wściekla mina teściowej na widok twojego szczęścia mimo jej usilnych starań aby to zniszczyć - BEZCENNE. Sprawdziłam na sobie w czasie ostatniej Wielkanocy - i teraz załuję ze doszłam do tego dopiero po 14 latach. Nie zmienisz jej podejścia - dalej będzie gadać, kłamać i płakać po całej rodzinie jaka to synowa straszna jest, jak dzieci zaniedbuje, jak to ona od śmierci głodowej je ratowała, jak sie poświęcała (nie wiem jak Twoja teściowa ale moja wyobraźnię ma bogatą a jej mniemanie o sobie sięga gwiazd) - ale swoje podejście możesz zmienić. Olać i już. Mnie teraz czeka kolejna porcja jej dobrych rad i obrabiana dupy bo urodzi nam sie drugie dziecko ale mam już to gdzieś. Nie będę marnować swoich nerwów na głupie krówsko - jak ktoś jej bedzie chciał wierzyć to niech wierzy - na to nie mam wpływu. Inna sprawa że kobieta pracuje sobie na samotną starość - bo choćby nie wiem co do mojego domu nie przyjdzie. Druga synowa też stwierdziła ze przyjmie ją do swojego domu po swoim trupie. Może to wredne ale jak tylko czasem jeszcze podniesie mi się ciśnienie na myśl o tym co ona wyprawia to wyobrażam sobie ze to całe zło które wyrządziła mi i mojemu dziecku do niej wraca - i odrazu się uspokajam. Odpowiedz Link
mariolka55 Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 07:16 po co sie z nią kontaktujesz,skoro taka wredna? też tak kiedys miałam,wkurzałam sie na tesciową a teraz jak jej nie ma (nie zyje)to wiele bym dała aby jednak była. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: tak-pokochac ją-ona tego nie przezyje!!!:)))) 27.07.09, 09:29 a swoją drogą to coś nieładnie się za ciebie modli skoro jej modlitwy nie pomagają i nie stajesz się wzorem synowych Odpowiedz Link
attiya Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 09:46 podłączam się do pytania - ta kwestia bardzo mnie interesuje Odpowiedz Link
tabakierka2 ale że jak i po co? 27.07.09, 09:52 niszczyć teściową? eeee.... a może warto sobie uświadomić, że za chwilę same bedziecie teściowymi? ( ja jeszcze nie, bo potomstwa nie posiadam)a Wasze dziecko może związać się z córką jednej z Was np. Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: ale że jak i po co? 27.07.09, 11:11 attiya napisała: > po to, żeby mieć w końcu święty spokój Żeby mieć w końcu święty spokój wystarczy wrzucić trochę na luz i jak mówiła moja śp. babcia "dać dupie siana", a nie jeszcze podsycać atmosferę i prowokować konflikty. Odpowiedz Link
tabakierka2 Re: ale że jak i po co? 27.07.09, 11:14 zuzanka79 napisała: > Żeby mieć w końcu święty spokój wystarczy wrzucić trochę na luz i > jak mówiła moja śp. babcia "dać dupie siana", a nie jeszcze podsycać > atmosferę i prowokować konflikty. > amen choć moja ostatnio weszła do kuchni, w której kroiłam chleb (imprezę rodzinną robiliśmy z mężolem) i mówi 'cieniej <???> krój' wrrrr....no to nakroiłam 4 centymetrowe Odpowiedz Link
attiya Re: ale że jak i po co? 27.07.09, 12:47 zuzanka79 napisała: > attiya napisała: > > > po to, żeby mieć w końcu święty spokój > > Żeby mieć w końcu święty spokój wystarczy wrzucić trochę na luz i > jak mówiła moja śp. babcia "dać dupie siana", a nie jeszcze podsycać > atmosferę i prowokować konflikty. > wiesz - ja nie jestem z tych co jak plują ci w twarz to nie twierdzę, że deszcz pada.... nie widze powodu aby dac sobie na głowę wleźć - 20 lat też nie mam, żeby ktoś po mnie jeździł...A jak ktos chce wojny to i będzie ją miał i ją przegra Odpowiedz Link
princy-mincy Re: jak zniszczyć teściową? 27.07.09, 17:44 byc tak uprzejma i mila i w ogole jej we wszystkim przytakiwac w dodatku wychwalac jej potrawy, dziekowac wylewnie za rady i podarki zalac miloscia i sama od ciebie ucieknie tak zrobila moja kolezanka i od tej pory ma spokoj Odpowiedz Link
nanuk24 Wiesz, szklarnia.. 27.07.09, 17:51 W Twoim przypadku to pozbylabym sie wpierw meza swojego i wten sposob tesciowa bedziesz miec z glowki. No, ale skoro tak lubisz... Odpowiedz Link
nutka07 Re: Wiesz, szklarnia.. 27.07.09, 18:40 O to jest najbardziej humanitarny sposob. Tez kiedys o tym myslalam. Odpowiedz Link
shklarnia Re: Wiesz, szklarnia.. 27.07.09, 20:09 być miłą - to ona mnie zasłodzi na śmierć... (rzyg) a mąż dalejh będzie uważał, że ona jest dla mnie lepsza od mojej mamy i taaaaka życzliwa. być nie miłą - jej ryk i dyskretny obraz jaka to ja niedobra jestem .. bo ja to chciałabym ją zagiąć czymś. ona uwielbia grać moją przyjaciółkę póki co zimny dystans...gdy tam jestem poza tym tchórzem jest, bo w otwarte karty grać nie umie. kiedyś rzucała mi się na szyję i obcałowywała a do syna dokładnie 2 razy dziennie mówi" pamiętaj, że kocham cię najbardziej na świecie" - och jakież to wzruszające... chyba też tak będę robić przy niej -zaraz PO jej wylewności Odpowiedz Link