01.08.09, 20:57
dziś mama dzwoniła do mnie, że ukradziono jej portfel z wszystkimi
dokumentami i ostatnia stówą w kieszeni.
Cała torba rozcięta w poprzek, mama pamięta twarze kobiety i
mężczyzny, którzy to zrobili, rozmawiała akurat ze mną przez tel i
pan i pani pchali się na nią, nawet zwróciła im uwagę.Z tej
bezsilności się poryczała i zadzwoniła na policję.Kilka godzin
później przyszedł młody mężczyzna i powiedział, że znalazł cały
portfel z dokumentami przy ławce na placu zabaw, wszystko jest dowód,
karty oprócz jak wiadomo pieniędzy.Rodzice podziękowali i facio na
odejściu powiedział-to ja podam państwu mój adres w razie gdybyście
państwo chcieli się odwdzięczyć.Masakra !
Dodam, że mama i tak chciała owemu panu jakieś znaleźne dać, ale
głupio to zabrzmiało z ust pan.
W szoku jestem.Sama kilka razy na baletach czy w autobusie, czy na
ulicy znalazłam kilka razy jakieś portfele, czy jakieś dokumenty czy
coś, a pieniędzy nie chciałam.
jestem wdzięczna panu, ale zarazem zła bo znów potwierdza się reguła,
że najważniejsze są PIENIĄDZE!!
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Kradzież 01.08.09, 21:06
      money makes the world go round.

      bo niby jest zasada - 10% znaleźnego. no, ale niektórzy nachalni. chociaż
      dobrze, że przyniósł.
      • w_miare_normalna Re: Kradzież 01.08.09, 21:08
        pewnie bo w sumie pal licho ta stówa, bardziej mama się zmartwiła tym
        wyrabianiem dokumentów.Ale wiesz .. wiadomo dlaczego pan przyniósł
        portfel, liczył na sianko.
        Tata powiedział, że jutro mu podwiezie zgrzewke piwa wink
    • madame_zuzu Re: Kradzież 01.08.09, 21:13
      cfffaniaczek. Ciekawe jak z dokumentów wyliczyć 10% znaleźnego? Skoro on to
      znalazł bez kasy?

      ---
      https://farm4.static.flickr.com/3423/3771966724_b7abe1df28_o.jpg
    • mama-dzwoni Re: Kradzież 01.08.09, 22:30
      nie prawda, nic mi nie ukradziono...
      • semida Re: Kradzież 02.08.09, 16:41
        Słowo "nieprawda" piszę się razem,w jednym wyrazie
      • w_miare_normalna Re: Kradzież 02.08.09, 22:06
        mama-dzwoni napisał:

        > nie prawda, nic mi nie ukradziono...

        ke ?
    • anorektycznazdzira Re: Kradzież 01.08.09, 22:50
      Słodkie... Ciekawe czego on chce?

      Ostatnio moja młoda znalazła komórkę jakiejś nastolatki, co to z Danii
      przyjechała do Polski na wakacje, stawaliśmy na rzęsach, żeby oddać,
      ludzie przyjechali po odbiór z bombonierką. Miłe i w zuuuupełności
      wystarczy.
      • bryanowa-1 Re: Kradzież 01.08.09, 23:03
        tu gdzie miszekam na porządku dziennym jest zostawianie przez ludzi
        portfeli.ostatnio dziadek zostawił na bankomacie portfel (gruby he he) i se
        chciał wyjsc z banku,krzyknełam za nim hej! az sie wszyscy obejrzeli,cofnał sie
        ,podziekował i wystawił dłonie jak dzieciak ,ze mam go ukarac he he

        nic mi nie dałsad

        żartowałamsmile nawet na nic nie liczyłamsmile
    • princy-mincy Re: Kradzież 02.08.09, 09:34
      sluchaj, znajomi moich rodzicow znalezli portfel z dokumentami
      pieniedzy ani kart w nim juz nie bylo, same dokumenty
      ale udalo im sie ustalic numer telefonu i zadzwonili do wlasciciela,
      ze maja ten portfel
      umowili sie na stacji benzynowej na odbior dokumentow
      znajoma rodzicow niby mimochodem i pol zartem wspomniala cos o
      znaleznym
      przyjechali na te stacje a tam na nich czekala policja
      zostali przewiezieni na komisariat i musieli sie gesto tlumaczyc z
      proby wyludzenia pieniedzy

      nie wierzylam, ze to mozliwe, ale jednak
      mieli po tym dosc spora traume
      ale oni zawsze troche chciwi byli
      ja bym nigdy nie liczyla na to, ze ktos kase mi da za znalezne

      jak mojemu ojcu ukradli portfel, to tez go student jaki znalazl,
      zadzwonil i tata mu dal 50 zeta, ale bynajmniej nie dlatego, ze
      mlody sie domagal
      ot, po prostu wdziecznosc ojca, ze nie bedzie musial wyrabiac tych
      dokumentow od nowa
      • emigrantka34 Re: Kradzież 02.08.09, 22:41
        "umowili sie na stacji benzynowej na odbior dokumentow
        znajoma rodzicow niby mimochodem i pol zartem wspomniala cos o
        znaleznym
        przyjechali na te stacje a tam na nich czekala policja
        zostali przewiezieni na komisariat i musieli sie gesto tlumaczyc z
        proby wyludzenia pieniedzy "

        ech, naprawde ?
    • nenia1 Re: Kradzież 02.08.09, 17:47
      Fakt, naajlepiej to nie brzmi, ale z drugiej strony facet zadał sobie jednak trochę trudu i odniósł dokumenty twojej mamie.
      Skoro twoja mama chciała mu dać znaleźne to czemu nie dała?
      Piszesz, że facet użył sformułowania "odwdzięczyć", skąd wniosek,
      że chodzi o pieniądze?
      • schiraz Re: Kradzież 02.08.09, 18:54
        Mój mąż jakiś czas temu był u lekarza i na parkingu wyjmował dokumenty
        ubezpieczeniowe przy okazji gubiąc dowód osobisty. Znalazł go jakiś starszy Pan
        i mimo, że parking był strzeżony, pod przychodnią Pan zabrał dokument do domu
        (120 km od rzeczonej przychodni) Następnego dnia zadzwonił i powiedział, że
        dowód wycenia na stówę i mąż może sobie po niego przyjechać do niego do domu w
        takich i takich godzinach. Dosłownie dostałam furii, nie dość, że postawa
        roszczeniowa, łaska wielka, że jak mąż w 24 h nie przyjedzie to on dowód potnie,
        240 km w obie strony i jeszcze stówa. Błagałam męża, żeby zgłosił sprawę na
        Policję, ale niestety miał ważną sprawę do załatwienia i zależało mu na
        dokumencie. Po powrocie od gościa powiedział, że to był najbardziej złośliwy,
        bezczelny staruch jakiego w życiu widział, ale stówę plus paliwo go ta impreza
        kosztowała.... Ja pracowałam wiele lat na stacji benzynowej, teraz mam swoją,
        wiele razy na dystrybutorach czy przy kasach znajdowaliśmy dokumenty i
        pieniądze, nigdy, nigdy w życiu nie wzięłam nic znaleźnego i pracownikom
        zakazałam. Czasem odbiorcy sami czuli się w obowiązku i kupowali czekolady dla
        dziewczyn, czy bombonierki, ale kasy nikt nie wymagał. Byłoby mi wstyd po
        prostu. Sama często-gęsto jechałam na komisariat poprosić o pomoc w ustaleniu
        personali osób, które zgubiły u mnie dokumenty, dzwoniłam do urzędów gmin i
        miast z adresów z prośbą o przekazanie swoim mieszkańcom, że dokumenty są u nas,
        ale nie wyceniałam ani swojego czasu ani paliwa. Jestem oburzona postawą ludzi
        wyciągających za takie coś kasę.
    • emigrantka34 Re: Kradzież 02.08.09, 22:40
      A ja powiem tak: zapewniam Cie, ze lepiej odzyskac portfel nawet w
      sytuacji gdy znalazca przyniosl go z niskich pobudek, niz bujac sie
      po policjach i urzedach oraz bankach w celu zablokowania kart,
      wyrobienia nowego dowodu osobistego i innych dokumentow.
      Kilka lat temu skradziono mi cala torebke z dokumentami, kartami,
      kluczami do mieszkania. Formalnosci zwiazane z odtworzeniem
      dokumentow zabraly kilka tygodni. Od tego czasu, gdy wychodze do
      miasta ze znajomymi NIGDY nie biore ze soba torebki. Tylko sam dowod
      osobisty, kasa i karta bankomatowa (nie kredytowa).


      W kwestii znaleznego odsylam do KC:
      Art. 184. § 1. Pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz
      rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną znalazca powinien oddać
      niezwłocznie na przechowanie właściwemu organowi państwowemu, inne
      zaś rzeczy znalezione - tylko na żądanie tego organu.
      § 2. Jeżeli znalazca przechowuje rzecz u siebie, stosuje się
      odpowiednio przepisy o nieodpłatnym przechowaniu.

      Art. 185. Rozporządzenie Rady Ministrów określi organy właściwe do
      przechowywania rzeczy znalezionych i do poszukiwania osób
      uprawnionych do ich odbioru, zasady przechowywania tych rzeczy oraz
      sposób poszukiwania osób uprawnionych do odbioru.

      Art. 186. Znalazca, który uczynił zadość swoim obowiązkom, może żądać
      znaleźnego w wysokości jednej dziesiątej wartości rzeczy, jeżeli
      zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili wydania rzeczy osobie
      uprawnionej do odbioru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka