Przypomnialo mi się jak kolezanka niechcacy złapala chlopaka na zdradzie

Byla u znajomych i jedna dziewczyna dowiedziala sie że jej mąż własnie
pojechał do domu "pań do towarzystwa".Wkurzona, mowi że tam jedzie.Kiedy
wyszła znajomi mowia do kumpeli że trzeba po chlopa jechać, bo żona mu
straszną awanture zrobi (no nie dziwię sie).Kolezanka ze kolegami byli pierwsi
na miejscu.Kumpela powiedziała ochroniarzowi o co chodzi ten ją wpuścił do ,no
i kolezanka chodzi po pokojach i szuka tego kolegi.Wchodzi do jednego pokoju i
co widzi: jej chlopak z ktorym zaczeła sie spotykać, w akcji z
panienka.Chłopak skamienial,kumpela mowi ze czasu nie miała i poszła szukac
znajomego.Znalazła go spiacego w łozku.Dziewczyna powiedziała że zaplacił jej
i powiedział że musi sie wyspac i od razu zasnął

Po wszystkim opowiadała mi o bezcennej minie juz wtedy bylego chlopaka
Słyszałyście o podobnych wpadach

"Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."