Dodaj do ulubionych

Psuja-pożeracz telefonów

22.08.09, 08:32
Moje dziecko z samiutkiego rana podniosło mi ciśnienie tak skutecznie, że nie
było mowy o pospaniu dłużej( poszłam spac o 4 rano). Nie wiem dlaczego
zostawiłam telefon na stoliku nocnym zamiast wyyysssooookooo na pólce... Młody
z rana się do niego dorwał i zaślinił tak strasznie, że wyświetlacz wygląda
jak takie gierki zręcznościowe na wode dla dzieci uncertain Pod szybką wszystko pływa
w ślinie. Taki numer wyciął mi już drugi raz w ciągu 3 tygodni ( 3 tyg. temu
odebrałam tel z servisu po tym jak mi go obślinił i wyświetlacz padł) Niestety
wysuszenie samo nic nie da, bo ślina to nie woda i skleja w środku elementy
wyświetlacza. Szczęście w nieszczęściu, że naprawa nie będzie kosztowała
więcej niz 15 euro. A ja może w koncu wyrobie odruch kładzenia telefonu wysoko
poza zasięgiem łapek Michała. ( młody7 zmysłem wyczuwa gdzie telefon lezy i
że właśnie go połozyłam na kilka chwil niżej niz zwykle. Nie wiem jak to sie
dzieje, że potrafi z drugiego pokoju przylecieć owczy,m pędem i od razu
sięgnąc po telefon, jakby widział wcześniej gdzie go kładę. Mężowego telefonuu
nie rusza, mimo, że b. podobny (moim zdaniem atrakcyjniejszy dla dziecka, bo
czerwony) buuuu
Czy jakakolwiek firma zajmuje sie produkcją telefonów wodoszczelnych? A
przynajmniej o wzmocnionej szczelności niż standardowa?
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 09:04
      Heheheh Zuzu przy drugim nauczysz się odruchowo wszystko kłaść wysoko wink.
      • dragica Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 09:13
        Moja Mloda takze pozarla moj telefon-zaslinila i dupa,nie ma wiecej
        wyswiwtlacza-jednak tel nie byl w najlepsyzm stanie ogolnie i teraz mam
        nowy.Daleko od jej lapek.
        • madame_zuzu Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 09:15
          aaaaaaa buuuu..mój mimo lat jest sprawny i nie chcę się z nim żegnac na zawsze
          (bo ma wi-fi wbudowane- na spacery idealny bo zawsze mam neta pod ręką) big_grin
          • bei Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 09:20
            SĄ, aj miałam jakies 7 lat temu samsunga- w gumowej obudowie,
            wodoszczelny na na rzucanie był odporny.
            • bei Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 09:24
              mozesz telefon włozyc w pokrowiec- taki jak na zagle czy deskę-
              szukaj w sklepach sportów wodnychsmile
    • karra-mia Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 12:45
      przy Maksie dała radę tylko nokiabig_grin
      mimo że wyglądała już jak siódme nieszczęście, to żyłasmile
      teraz juz mu minęło to, ja zmieniłam telefon, a mu dałam do zabawy
      ta nokię jego ulubionąsmile nie wiem, czy nadal żyje, nie sprawdzałam,
      ale mogę się założyć, ze tak.
    • zuzanka79 Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 12:56
      Dobrze, że tylko zaślinił, bo mi Fifi jak był mały ( tak ok 1.5
      roku) telefony notorycznie wrzucał do sedesu. Raz nawet z rozpędu
      wrzucił do kibla swój zbawkowy tongue_out
    • ez-aw Re: Psuja-pożeracz telefonów 22.08.09, 12:58
      To faktycznie cię załatwił tongue_out
      Ja już nauczyłam się kłaść wszystko wysoko.
      I faktycznie, Samsung miał wodoszczelne telefony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka