doral2 01.09.09, 22:33 rozwiesić w mieszkaniu sznurek pod sufitem przez cały pokój i na tym suszyć pranie?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwoniaw No jak się wprowadziłam do obecnego mieszkania 01.09.09, 22:39 to po poprzednich właścicielach pod sufitem wisiało chyba z 8 sznurków równoległych przez całą kuchnię. Odpowiedz Link
ololla Re: No jak się wprowadziłam do obecnego mieszkani 01.09.09, 22:41 Osobiście nie ale moi sąsiedzi tak mają Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: No jak się wprowadziłam do obecnego mieszkani 01.09.09, 22:41 tak,potrzeba matka wynalazkow Odpowiedz Link
doral2 Re: No jak się wprowadziłam do obecnego mieszkani 01.09.09, 22:44 nie śmiać się, widziałam to na własne oczy w Sibiu na Rumunii... w blokach, które maja balkony, więc nie czaję sznurków w mieszkaniu.. Odpowiedz Link
karra-mia Re: przyszło by wam do głowy... 01.09.09, 22:42 nie że niby jak, nad kanapą i tv suszę sobie gacie? Odpowiedz Link
kkokoszkaa Re: przyszło by wam do głowy... 01.09.09, 22:55 buhahahahahah a moze to linki po kwiatkach które tuszowały sufit. Niezłe. Ja bym nie powiesiła ale ludzie są rózni - tylko tak sobie mysle -wpadaja do mnie znajomi i moga popatrzec czy chodzę, w gaciach z koronki czy nie , ehhh choc ja jestem czasem pomysłowy dobromir to ta opcja byłaby przyczyną mojego ciągłego dyskomfortu psychicznego heheheh dlatego opcja suszarki jest dla mnie idealna. Zaraz zaraz ja mam pytanie jeśli sie chce powiesić pranie pod sufitem to trzeba przynajmniej stanac na krzesle a jak któs ma około 155 cm to jest generalnie problem. czyli potzrebna mała drabinka albo zestaw taboret na to krzesła osoba do trzymania krzesła i osoba do wieszania prania. Czy nie prościej jednak z ta suszarką? Co poeta miał na mysli wieszając owe sznury pod sufitem czy aby na pewno ułatwienie sobie zycia - no chyba ze to linki dla ozdobnych roslinek które tak ochoczo sie rozrastaja -zasłaniajac poł mieszkania? Któraś wyjaśni? Odpowiedz Link
deodyma Re: przyszło by wam do głowy... 01.09.09, 23:07 mnie nie, ale znam takie osoby, ktore w ten sposob susza ciuchy wsrod nich jest moja tesciowa Odpowiedz Link
esofik Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 00:04 ha, widziałam lepsze u mojej ciotki (wioska na lubelszczyźnie) w pokoju sypialniano- telewizyjnym był rozwieszony sznurek,który służył jako szafa. Czyli wszystkie łachy (inaczej nie da się tego określić) wisiały na tym sznurku, jedne ma drugich. Odpowiedz Link
madame_edith Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 08:33 Mnie już widok wiecznie rozstawionej suszarki na pranie w pokoju wkurza niemiłosiernie, ale nic z tym nie mogę zrobić. Z tym sznurkiem bym nie mogła mieszkać Już nie wspomnę, że wysokie mieszkanie mam więc wieszać na nim musiałabym z drabiny hehe Odpowiedz Link
dlania Nie, ale 02.09.09, 09:22 ...suszarke miałam rozstawioną przez długie lata w "salonie (tzn. wiekszym z dwóch pokoi). Teraz mam balkon osłoniety od deszczu to mam sznurki pod sufitem balkonowym. Odpowiedz Link
koralik12 Re: Nie, ale 02.09.09, 12:04 Ja mam suszarkę w sypialni bo mi się nie chce prania na strych nosić. Psuje mi wystrój ale staram się ją omijać wzrokiem Sypialnię mam dużą 35m kw. więc stawiam suszarkę w kącie i udaję że jej nie ma. Odpowiedz Link
ajike Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 09:40 Sznurki pod sufitem? Nigdy w życiu! Jeśli czasem mam rozstawione pranie na suszarce, to stoi ona w takim pokoju, który jest zamknięty i nie widzę prania. Nigdy nie wiem czy ktoś do mnie nie wpadnie na chwilkę albo czy nie wrócę do domu z kimś. Wolę uniknąć wstydu i ewentualnego szybkiego sprzątania. Nawet na osłoniętym balkonie suszarka stoi tak aby nie było jej widać ani z mieszkania ani z dworu. Odpowiedz Link
wilma1970 Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 09:56 Kiedyś miałam w kawalerce dwie suszarki ustawione jedna na drugiej. Przywiązywałam tylko wyższą suszarkę do pobliskiej szafy, żeby się cała konstrukcja nie zakolebała. I już. Odpowiedz Link
frida-marzec08 Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 11:43 nie, nawet w łazience nie lubię jak u kogoś gacie się majtają pod sufitem; Odpowiedz Link
agik82 Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 11:54 nie, ale znam takich, co tak robili Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 12:07 na chwile obecna nie czuje takiej potrzeby. Odpowiedz Link
ciociacesia no ba 02.09.09, 14:44 robiłam tak nie raz. zwłaszcza zanim wpadłam na to zeby nawilzacz powietrza zakupic Odpowiedz Link
aniuta75 Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 15:01 Nie no, aż tak to nie. Zanim stałam się szczęśliwą posiadaczką klucza do wspólnej suszarni pranie suszyło się na rozkładanej suszarce w "salonie". No, chyba, że ładan pogoda to na balkonie brrrr. Odpowiedz Link
borsu.borsu Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 15:04 nie i nie cierpie prania w mieszkaniu suszyc lub na balkonie,nie chce,zeby wszyscy ludzie stojacy w autach w korku widzieli moje majtki;p zainwestowalam w pralkosuszarke i bardzo sobie chwale(oprocz prasowania-po suszeniu te ciuchy wygladaja jak psu z gardla wyjete,dlatego moj luby koszule wyciaga po praniu i suszy na zwyklej suszarce Odpowiedz Link
bluemadlen-1 Re: przyszło by wam do głowy... 02.09.09, 16:00 nie przyszło bo mam od tego taras Odpowiedz Link