Dodaj do ulubionych

NIC się nie zmieniło

03.09.09, 22:34
Miałam przyjemność uczestniczyć w rozpoczęciu roku szkolnego dla klas I-IV SP
w szkole, w której sama spędziłam dzieciństwo.
Bita godzina spędzona na twardym krześle z wynudzonym do granic możliwości
7-latkiem, który urozmaicał sobie czas wymienianiem na głos gatunków drzew
widocznych z okna.... mnie doprowadziła na skraj rozpaczy.
Najpierw był uroczyste wprowadzenie pocztu sztandarowego. Potem nierówne
odśpiewanie hymnu narodowego, puszczanego z płyty, tak mniej więcej o pół
zwrotki rozjechanego z żywą publiką. Potem przemówienie nowej pani dyrektor,
która coś tam mówiła, ale nie zarejestrowałam co. Potem przedstawianie
wyższych eminencji w postaci burmistrza oraz całego szeregu radnych, którzy
przyszli robić sztuczny tłum. Potem było żenujące wystąpienie proboszcza,
który wezwał dzieci i wypytywał je o wrażenia z kolonii, miało być dowcipnie,
było do granic możliwości żenująco. Dowiedziałam się, że największą atrakcją
kolonii było ganianie dzieci przez jakiegoś wujka z kijem. Głośno wyraziłam
swoje zdanie, że moje dziecko pojedzie na kolonie po moim trupie big_grin Potem była
zbiorowa modlitwa, zapomniałam jaka. Potem było pożegnanie starej pani
dyrektor i przywitanie nowej, przekazywanie kwiatów oraz etcetera. Potem była
prelekcja na temat wybuchu drugiej wojny światowej w wykonaniu miejscowej pani
historyk, z której zarejestrowałam jeno pierwsze zdanie: "wojna jest zgubą
ludzkości" albo jakoś tak.
A potem było szczegółowe wymienianie inwestycji, jakie szkoła poniosła w
ostatnich miesiącach jej działania.
KURWAAAAAAAAAAA. To było rozpoczęcie roku szkolnego dla dzieci w wieku 710
lat!!!!!! ILE one z tego zrozumiały, skoro ja nic nie zrozumiałam?
Znaczy nie, wróć. Ja zrozumiałam. Zrozumiałam, że od kilkudziesięciu lat nie
zmieniło się nic. Mój mąż skwitował to słowami: zmieniło się tylko to, że my
musieliśmy stać, oni mogą siedzieć.....

P.S. Nie ręczę za chronologię wystąpień, mogłam się w tej dziedzinie rąbną smile
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: NIC się nie zmieniło 03.09.09, 22:43
      jakbym czytała o rozpoczęciu roku, jak ja chodziłam do szkoły
      mój młody jeszcze za młody na takie rozrywki, ale wiem, że za 3 lata
      usłyszymy to samouncertain
      mat ale teraz to już z górkibig_grin
    • clakier Re: NIC się nie zmieniło 03.09.09, 22:46
      kochana z ust mi to wyjęłaś......
    • wimperga tija 03.09.09, 23:01
      sad((, pytałam kilka osób o tę szkołę i wszyscy klęli i mi ją odradzalisad, szlag
      mnie trafia, że mając rzeczoną szkołę tuż pod nosem będę musiała wozić dzieci do
      Warszawy (tak jak i wożę do przedszkola). Skutek - jesteśmy w domu, w najlepszym
      razie, o 18.00. Jak nie ma korków. Jak są albo zahaczamy o jakiś sklep to o 19.00.
    • figrut Re: NIC się nie zmieniło 03.09.09, 23:23
      To u nas było inaczej. Była pierwsza zwrotka hymnu, był burmistrz, nowy
      proboszcz który w kółko się powtarzał i przynudzał najdłużej z wszystkich -
      chyba tremę miał, była króciutka przemowa pani wicedyrektor (dyrektor choć stał
      obok, głosu nie zabrał big_grin) wraz z przedstawieniem wszystkich nauczycielek klas
      od 1 do 3 i na koniec wysłali nas z dzieciakami do klas, gdzie nawet nudno nie
      było.
      Młody nie mógł się dziś doczekać, kiedy nareszcie do szkoły pójdzie. Nawet
      białego kołnierzyka nie dał sobie odpiąć od mundurka "bo nie będzie już taki jak
      trzeba". Odprowadziłam go na boisko szkolne, stanął z klasą na wyznaczonym
      miejscu. Podeszła po nich inna nauczycielka i zrobił się szum wśród maluchów " a
      gdzie nasza pani ?". Wraca młody ze szkoły zadowolony i mówi "fajniej niż w
      przedszkolu" big_grin
    • jkk74 Re: NIC się nie zmieniło 04.09.09, 08:44
      u nas jednak inaczej niż kiedyś... szkoła wprawdzie ta sama do której ja
      biegałam mając lat 7 i więcej... panie niektóre za młodu jeszcze mnie uczyły smile
      ale...
      rozpoczęcie krótkie i treściwe, obyło się bez nudnych przemów... w sumie ok 30
      minut na sali i potem do klas...
      aha rozpoczęcie było dla klas 0-3... te starsze miały oddzielnie godzinę
      wcześniej...
      • kubek0802 Re: NIC się nie zmieniło 04.09.09, 09:52
        No u nas było ekspresowo. Wprowadzić sztandar, hymn, 5 min
        przemówienia w tym przywitanie gości, wyprowadzić sztandar i rozejść
        się do sal. W sali jakieś pół godziny. Ja i mój pierwszak odczuliśmy
        chyba nawet pewien niedosyt. U nas też oddzielne rozpoczęcie dla 1-3.
    • e_r_i_n Re: NIC się nie zmieniło 04.09.09, 09:55
      mathiola napisała:

      > To było rozpoczęcie roku szkolnego dla dzieci w wieku 710
      > lat!!!!!!

      Kurde, gdzie takie długowieczne dzieci są? wink

      U nas na szczęście tego typu imprezy są szybkie. Oficjalne imprezy trwają góra
      15 minut, potem jest godzina już z wychowawcą.
      • mathiola wiedziałam, że mi 04.09.09, 10:07
        któraś ten wiek wypomni. Gdyby mi nie wypadało, sama sobie bym wypomniała big_grin
        • e.logan Re: wiedziałam, że mi 04.09.09, 10:13
          U nas zdecydowanie sie wszystko zmienilo.Klasy 1 mialy rozpoczecie
          roku na godzine 11 zas klasy 2-6 na godzine 9. Dyrektor przywital
          nas.Wszedl poczet sztanradowy, przedstawiono gosci i rade rodzicow
          oraz nowych nauczycieli.
          POtem opowiedzial ozmianach i inwestycjach .Ale wszystko moze z
          20minut razem. POzniej pani zabrala ich do klasi i to tylko na
          10minut. O 9,45 juz bylismy w domu .

          Bylo fajnie i lekko.
          • mariolka55 Re: wiedziałam, że mi 04.09.09, 10:19
            u nas byl hymn,sztandar
            przemówienie pani dyrektor
            powitanie nowych uczniow/nauczycieli

            chwila ciszy za ofiary wojny i krótkie przemówienie na ten temat

            i tyle,nie było księży ani burmistrzówwink
            ogólnie niezbędne minimum

            p.s u nas przedszkolaki tez biora udział w rozpoczeciu.
    • madameblanka Re: NIC się nie zmieniło 04.09.09, 12:29
      kuźwa u mnie to samo, i dlaczego nie da sie tego zmienić?? Przecie nie jestem
      jedną osobą na rozpoczęciu której to przeszkadza. Nie wierze że dyrektorka też
      nie kumatongue_out
      Acha, u mnie przed rozpoczeciem trza było iść na msze. Ja zrezygnowałam.
      • asiaiwona_1 a u nas normalnie 04.09.09, 12:33
        Co prawda było to rozpoczęcie tylko dla pierwszaków. Ale nie było
        sztandaru, nie było hymnu, nie było przemówień na temat wojny. Pani
        dyrektor krótko powitała dzieci, przedstawiła wychowawczynie klas
        pierwszych i powiedziała jaki jest "plan dnia", tzn. gdzie mamy iść,
        itp. Był burmistrz, co ś tam powiedział - powitał dzieci, ale trwało
        to może ze 2 minuty. Księdza nie było...
    • lolinka2 Re: NIC się nie zmieniło 04.09.09, 13:40
      U nas: 7 minut opóźnienia w rozpoczęciu. Poczet, hymn, dyrektorka -
      łącznie ok 15 min. Część artystyczna powakacyjna, bez elementów II W.Ś.
      - 8 minut.
      Kolejne 45 minut to spotkanie z wychowawcą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka