Dziewczyny, jesuuuuu, zaraz padnę, jakem tu piszę

Łeb mi nepier... Napadowe bóle głowy mam, gardło drapie, ale kaszleć
nie mogę, bo mi kto chyba żebra poobijał, 38 stopni, ale odetchnąć
nie mogę, przez te żebra-głównie za mostkiem, ale tak to całe.
Nie piłam, nie upadłam, nikt mnie nie pobił, nawet kataru nie mam.
Luuuuudzie... Help

((