inna57
26.03.10, 13:29
nie wyglądamy aż tak źle.
Ponieważ ostatnie dwa tygodnie spędziłam w towarzystwie Amerykanów,
Kanadyjczyków i Brytyjczyków mogę stwierdzić że nie jest z nami Polakami aż
tak źle gdyż:
- nie przychodzimy do restauracji bezpośrednio po wyjściu z basenu odziani
jedynie w coś co tylko w wyobraźni można nazwać kompletnym strojem
- nie jadamy w czapkach
- nie trzymamy w restauracji obutych lub bosych nóg na sąsiednich krzesłach
- nie słychać nas że nam smakuje
- nie używamy serwetek w restauracji jako chustek do nosa
- nie nakładamy sobie na talerze ilości której nie będziemy w stanie zjeść
- nie nakładamy sobie jednocześnie na jeden talerz frytek z majonezem i tortu
czekoladowego
- nie jadamy na śniadanie tłuczonych ziemniaków z fasolą
- nie pakujemy sobie sześciu kanapek na wynos jeśli restauracja działa 24 h/
dobę i jeść można o dowolnej godzinie dnia lub nocy bez konieczności
sprowadzania do pokoi hotelowych stada mrówek
- nie przychodzimy na śniadanie do restauracji w stroju nocnym
- nie zasypiamy nosem w filiżance z kawą tylko dlatego że dnia poprzedniego
przesadziliśmy z ilością wypitego piwa
- nie traktujemy tambylców per noga
- nie wyobrażamy sobie że za 1$ napiwku tambylec powinien całować nas nie
tylko po rękach.
Jestem jak zwykle zniesmaczona, ale może to tylko dlatego że w promieniu
kilkunastu kilometrów nie było ani jednego Polaka. Pozytywnie mogę ocenić
natomiast Szwajcarów bo z Niemcami to różnie bywa, nadal widać wyraźnie kto
Osi kto Wesi.