tawerna_pod_gwiazdami
20.08.10, 18:30
Zdaję sobie sprawę, że bardzo powszechne jest traktowanie świąt religijnych czy sakramentów jako tradycję. Jest jednak wielka różnica moim zdaniem między tradycyjnym opłatkiem, śpiewaniem kolęd czy nawet dreptaniem z koszyczkiem święconki, a publicznym składaniem deklaracji, których wypełnić nie ma się zamiaru. Ludzie na co dzień traktujący religię w najlepszym razie obojętnie - zacietrzewiają się na pytanie: po co chcą chrzcić dziecko, skoro nie mają zamiaru wychowywać go w wierze? Nie uczciwiej byłoby urządzić samej imprezy w lokalu?