kasia111177
19.07.09, 11:53
Tyle się mówi, że lektury szkolne to książki, które nie są w stanie
zainteresować współczesnego czytelnika, a ich czytanie to droga
przez mękę.
Ja osobiście dziękuję szkole za to, ze zawarłam dzięki niej
znajomość z "Lalką", "Nocami i dniami", "Germinal", "Ferdydurke".
Czy ktoś jeszcze czytuje lektury szkolne dla przyjemności?