Dodaj do ulubionych

do której lektury szkolnej wracacie?

19.07.09, 11:53
Tyle się mówi, że lektury szkolne to książki, które nie są w stanie
zainteresować współczesnego czytelnika, a ich czytanie to droga
przez mękę.
Ja osobiście dziękuję szkole za to, ze zawarłam dzięki niej
znajomość z "Lalką", "Nocami i dniami", "Germinal", "Ferdydurke".
Czy ktoś jeszcze czytuje lektury szkolne dla przyjemności?
Obserwuj wątek
    • ojuciasan Re: do której lektury szkolnej wracacie? 19.07.09, 14:47
      Prawdę mówiąc... wszystkie czytałam dla przyjemności. Już w podstawówce, od I
      klasy, czekałam niecierpliwie na każdą nową lekturę, traktowałam je jak nową
      przygodę. Polski był chyba jedynym przedmiotem, jaki naprawdę lubiłam, właśnie z
      powodu lektur wink W liceum chodziłam do klasy humanistycznej, więc to już
      świadomy wybór, czytałam wszystko, bo interesowała mnie historia literatury. Ale
      były wyjątki: np. "Kordian i cham", brr!
        • kerry_weaver Re: do której lektury szkolnej wracacie? 23.07.09, 08:15
          Ja lubiłam lektury - zwłaszcza powieści z przełomu XIX/XX w. Lalka,
          Potop, Nad Niemnem, Chłopi itp. Grubaśne i z opisami przyrody.
          Nie cierpiałam lektur - poezji. Ze szczególnym uwzględnieniem
          romantyzmu w całości. Treny, Skamander, poeci (po)wojenni, poezja
          dworska, to było OK, ale Dziady Kordian i Nieboska Komedia fizycznie
          mnie męczyły. Pana Tadeusza jakoś przeczytałam ale bez zachwytu.
          Jeśli wracam, to do tych pierwszych czyli powieści. Kiedyś wracałam
          do Gombrowicza.
          Chętniej wracam do lektur z czasów studiów - klasyka powieści
          amerykańskiej czy brytyjskiej.

          To Mistrz i Małgorzata był na liście lektur szkolnych? Nie pamiętam
          tego z moich czasów szkolnych - szkoda.
          • kasia111177 Re: do której lektury szkolnej wracacie? 23.07.09, 08:21
            Zdawałam maturę w 96 roku i "Mistrz i Małgorzata" był na liście
            lektur - tyle, że o ile pamietam nieobowiązkowych. Miałam jednak
            polonistę z powołania, no i chodziłam do klasy z autorskim programem
            nauczania i czytaliśmy duzo więcej lektur niż było w kanonie, za co
            składam mu serdeczne podziękowania.
            • kerry_weaver Re: do której lektury szkolnej wracacie? 23.07.09, 10:25
              ja w '92 ale MIM nie pamiętam z listy lektur. Tylko że u nas
              poloniści zmieniali się co rok, jedyny z powołaniem przypadł na II
              klasę i mój znienawidzony romantyzm smile po czym rodzice stwierdzili
              że za mało uczy nas zdawania matury a za dużo jakiegoś nikomu
              niepotrzebnego myślenia i pan P. przestał u nas uczyć. Obecnie uczy
              podobno w gimnazjum społecznym.
              MIM czytałam we własnym zakresie pierwszy raz jakoś pod koniec
              podstawowki a potem jeszcze kilkakrotnie.
              Ale Rok 1984 już pamiętam ze szkoły.
            • aiczka Re: do której lektury szkolnej wracacie? 01.08.09, 23:24
              Z tymi listami lektur to różnie bywa - wiadomo, że jest jakieś minimum wspólne
              dla wszystkich ale wiele jest też do wyboru przez nauczyciela. Kiedyś np.
              usłyszałam od równolatka, że "ciągle się tłucze tylko polską literaturę" -
              poprosiłam o przykłady i usłyszałam listę tytułów typu "Emancypantki" albo "Noce
              i dni", podczas gdy u mnie tymczasem był "Ojciec Goriot", "Madame Bovary", "Lord
              Jim" i "Mistrz i Małgorzata" (chociaż Żeromski nas niestety nie ominął).
    • kamkap Re: do której lektury szkolnej wracacie? 23.07.09, 14:44
      Nie lubiłam lektur w szkole. Mieliśmy okropna polonistkę, która nie umiała
      zachęcić do czytania, omawialiśmy lektury pobieżnie. Nie dawaliśmy rady ze
      wszystkimi, nie mówiąc już o nadobowiązkowych. Z własnej woli przeczytałam wiele
      z nich już później.

      Mistrza i Małgorzaty na pewno nie było na liście za moich czasów, Orwella i Rok
      1984 tez nie pamiętam, ale oczywiście przeczytane. Rok 1984 kilka razy.
      Nad Niemnem i Noce i dnie to moje ulubione.
      • kasia111177 Re: do której lektury szkolnej wracacie? 25.07.09, 00:49
        9 lat temu, w czsie wielkiej rodzinnej przeprowadzki "Noce i dnie"
        czytałam non stop - ledwie skończyłam, zaczynałam od nowa. Ma ta
        książka coś fascynującego w sobie, a film na jej podstwie jest moim
        zdaniem rewelacyjnie zrobiony i świetnie oddaje klimat powieści.
            • hrabia_kaczula Re: do której lektury szkolnej wracacie? 25.07.09, 12:53
              Dziękuje, no to po kolei wink

              1. H.Ch. Andersen - „Baśnie" (wybór)

              Niedawno wróciłem, Niesamowici Bracia Grimm czy jakoś tak, świetny film.

              7. Astrid Lindgren - „Dzieci z Bullerbyn"

              No proszę, nie przypominam sobie, żeby to było lekturą za moich czasów.
              Niezapomniane chwile z mamusią czytającą do poduszki smile
              Lasse, Bosse, Ole!

              9. Alan Aleksander Milne - „Kubuś Puchatek"

              Im bardziej zaglądał, tym bardziej go tam nie było smile


              10. ks. Jan Twardowski - „Patyki i patyczki"

              Tego też nie było. Autobiografia księdza w kolejce czeka.
              Za to widzę zniknęli "Chłopcy z Placu Broni", szkoda, dobra książka i bardzo
              pedagogiczna.

              9. Edmund Niziurski - „Sposób na Alcybiadesa",

              Pamiętam ten klimat, się wulkan budził pseudo-adaptację filmową oglądając smile


              15. Stanisław Lem - „Bajki robotów".

              Ktoś zgłupiał, naprawdę... Na ten wiek, bez innych lektur SF to raczej "Eden".
              • kasia111177 Re: do której lektury szkolnej wracacie? 25.07.09, 19:17
                Za moich czasówwink ks. Twardowski już się nieśmiało pojawiał. Dla
                mnie to jednak nie miało znaczenia, bo poznałam go dzięki Oazie i
                znałam wszystko co wydał niemal na pamięć. I zwłaszcza dwa fragmenty
                towarzyszą mi przez całe życie:
                1. "inteligentny i taki niemądry" (powtarzam często o sobietongue_out)
                2. "można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie/
                nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem"

                Mam nadzieję, że Ks. Twardowski nie ma nam za złe tego cyrku z jego
                pogrzebem i rozumie intencje p. Oli będącej opiekunką jego dorobku.
              • aiczka Re: do której lektury szkolnej wracacie? 01.08.09, 23:40
                Spojrzałam na tę listę i jest na niej wiele książek, które czytałam nie jako
                lektury (czyli wcześniej niż było trzeba albo też mimo że nie omawialiśmy ich w
                szkole) - do tych często wracałam (H.Ch. Andersen - „Baśnie", „Akademia Pana
                Kleksa", „Doktor Dolittle i jego zwierzęta", „Dzieci z Bullerbyn", „120 przygód
                Koziołka Matołka (księga I)", „Kubuś Puchatek", „Pinokio", „Wspomnienia
                niebieskiego mundurka", „Szatan z siódmej klasy", „Ania z Zielonego Wzgórza", „W
                pustyni i w puszczy", „Tomek w krainie kangurów", „Przygody Tomka Sawyera", „W
                80 dni dookoła świata", „Krzyżacy", „Quo vadis", „Potop", „Robinson
                Crusoe","Ojciec Goriot", "Proces").

                Do takich "poznanych przy przerobieniu" chyba rzeczywiście nie wracałam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka