Dodaj do ulubionych

Klinika Zdrowego Rozsądku

20.08.11, 17:03
Jechałam wczoraj sobie pociągiem i z braku lepszego zajęcia pomyśliwałam o rozsądku.
Czym jest zdrowy rozsądek i do czego właściwie jest potrzebny?
Jak to się dzieje, że tak chętnie zarzucamy innym jego brak ? Dlaczego oburzamy się,
gdy ktoś zarzuci jego brak nam?
Doszłam do wniosku, że zdrowy rozsądek to umiejętność podejmowania dobrych decyzji/działań w konkretnych sytuacjach rzeczywistości. Takich decyzji/działań, które prowadzą do osiągnięcia dobrego celu. Poprzez jakieś cele pośrednie, które też muszą być dobre. Obiektywnie dobre.
A więc nie wystarczy, by to były działania racjonalne: bo przecież racjonalne mogą być również działania zmierzające do do złych celów, obiektywnie złych.

No tak...ale na pytanie, czy niezdrowy rozsądek da się uleczyć/naprawić
w jakiejś klinice - nie znalazłam odpowiedzi (w swoich przemyśleniach, oczywiście)

A Wy co o tym sądzicie? (jeśli w ogóle uważacie temat za warty uwagi, rzecz jasna :-)
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 17:32
      Niby się mi wszystko w Twym wywodzie zgodziło, ale własnie wskoczył mi na biurko Pan Czesio, a Wrona podniosła się z fotela i mruknęła, że pora na spacer... I pomyślałam sobie, czy gdybym miała choć odrobinę zdrowego rozsądku, to mogłabym mieć w domu dwa psy i cztery koty?
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 20:44
        damakier1 napisała:

        > pomyślałam sobie, czy gdybym miała choć odrobinę zdrowego rozsądku,
        > to mogłabym mieć w domu dwa psy i cztery koty?

        No właśnie...dlaczego nie? Czyżby zdrowy rozsądek był w sprzeczności z potrzebami
        konkretnego człowieka?
        Albo nie, inaczej: czy zdrowy rozsądek miałby zapewnić człowiekowi tzw. święty spokój?
    • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 18:06
      kanciasta napisała:
      > Takich decyzji/działań, które prowadzą do osiągnięcia dobrego celu.
      > Poprzez jakieś cele pośrednie, które też muszą być dobre. Obiektywnie dobre.

      Cześć Ba! Może masz rację, ale ja jak zwykle szukam dziury w całym (czy to przejaw zdrowego rozsądku, czy defekt charakteru?).
      W dziurze znalazłam wątpliwość co do związku dobrych celów ze zdrowym rozsądkiem.
      Jak uzasadnisz, że trzeźwe myślenie (i działanie), to dobre myślenie (i działanie)?

      Poza tym nie wierzą w obiektywne dobro.
      (Zawsze coś ze mną było nie tak ;-)
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 20:52
        ka.mu napisała:

        > Cześć Ba!

        Cześć, Ma! ;-)
        Machałam Ci wczoraj, ale chyba były jakieś zakłócenia burzowe i nie odmachałaś ;-(

        > W dziurze znalazłam wątpliwość co do związku dobrych celów ze zdrowym
        > rozsądkiem.

        > Jak uzasadnisz, że trzeźwe myślenie (i działanie), to dobre myślenie
        > (i działanie)?

        Etam, wcale nie mam zamiaru niczego uzasadniać ani bronić. Tak tylko podzieliłam się
        swoimi przemyśleniami, które zresztą zaistniały w związku z moim nierozsądnym
        postępkiem: nie zabrałam ładowarki do komórki i nie mogłam w drodze powrotnej
        słuchać muzyki ;-)

        Jeśli zdrowy rozsądek to to samo co trzeźwe myślenie - to faktycznie o kant...
        Ja przyjęłam, że trzeźwe myślenie, to rozsądek. A zdrowy rozsądek to już coś więcej...
        Pewnie pochopne założenie, ale w takim razie po co ten dodatek zdrowia do rozsądku?
        • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:03
          kanciasta napisała:

          > Machałam Ci wczoraj, ale chyba były jakieś zakłócenia burzowe i nie odmachałaś
          > ;-(

          Nożesz, to nie mogłaś dać cynku, że jesteś blisko? Skoro to było wczoraj, to do jutra masz wolne i sama rozumiesz co mam na myśli!

          > Ja przyjęłam, że trzeźwe myślenie, to rozsądek. A zdrowy
          > rozsądek
          to już coś więcej...
          > Pewnie pochopne założenie, ale w takim razie po co ten dodatek zdrowia do
          > rozsądku?

          Rozsądek, inaczej trzeźwe myślenie, ma podkategorię pt "zdrowy" ;-)
    • gat45 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 18:18
      Dla mnie zdrowy rozsądek to takie podejście do sytuacji X, które w miarę naszych możliwości oczyściliśmy z niepotrzebnych powiązań z innymi zdarzeniami, wypraliśmy o ile się dało z emocji pobocznych, niepotrzebnych zakłóceń i tak dalej. Idąc tropem Twojego tytułu : wypreparowaliśmy najlepiej jak można pole operacyjne.

      Można - według mnie - bardzo zdroworozsądkowo zaplanować oszustwo.
      • gat45 PS 20.08.11, 18:20
        Gdyby wszyscy zawsze trzymali się zasad zdrowego rozsądku, nie powstałoby ani jedno dzieło romantyczne.

        Chociaż zdrowy rozsądek podpowiada, że nie można bez przerwy żyć według jego prawideł i pcha nas do chwil szaleństwa.
        • kanciasta Re: PS 20.08.11, 21:02
          gat45 napisała:

          > Gdyby wszyscy zawsze trzymali się zasad zdrowego rozsądku, nie powstałoby
          > ani jedno dzieło romantyczne.

          No ale z tego by wynikało, że zasady zdrowego rozsądku są sprzeczne z potrzebami człowieka!

          > Chociaż zdrowy rozsądek podpowiada, że nie można bez przerwy żyć według jego
          > prawideł i pcha nas do chwil szaleństwa.

          Czyli do czego Twoim zdaniem służy zdrowy rozsądek?
          • ka.mu Re: PS 20.08.11, 22:58
            Zobaczymy co sądzi Gat, ale ja się wtrącę, że zdrowy rozsądek służy takiej oceny sytuacji, która daje podstawy do rozsądnego działania. Czyli korzystnego/optymalnego dla danego osobnika, czy on anioł, czy diabeł.
            Z moralnością związku, msz, nie ma.
            :-)
            • kanciasta Re: PS 20.08.11, 23:41
              ka.mu napisała:

              > Zobaczymy co sądzi Gat, ale ja się wtrącę, że zdrowy rozsądek służy takiej
              > oceny sytuacji, która daje podstawy do rozsądnego działania. Czyli
              > korzystnego/optymalnego dla danego osobnika, czy on anioł, czy diabeł.
              > Z moralnością związku, msz, nie ma.

              Jeśli działanie ma być korzystne, a nawet optymalne dla danego osobnika,
              to znaczy, że działanie zmierza do dobrego (a nawet najlepszego) celu. No bo takie jest znaczenie słów korzystny, optymalny, czyż nie?
              Nie bardzo rozumiem co ma do tego anioł i diabeł.
              Czy ocena zewnętrzna czyjegoś zdrowego rozsądku
              (lub jego braku) zależy od tego, czy tego kogoś postrzegamy jako anioła czy diabła?
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 20:57
        gat45 napisała:

        > Można - według mnie - bardzo zdroworozsądkowo zaplanować oszustwo.

        No właśnie mnie się wydaje, że nie. Planowanie oszustwa może być racjonalne,
        ale - moim zdaniem - nie można nazwać go zdroworozsądkowym.
        • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:08
          No jak to! Oszustwo jest niezbędnym działaniem obronnym porządnego psychopaty. Skoro nie może on się zmienić, bo to przypadłość dożywotnia, to musi jakoś sobie radzić. To jest dla niego całkowicie racjonalne.

          Itp, itp.
    • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 18:41
      Myślę, że "zdrowy rozsądek" nie jest pojęciem jednoznacznym! Na pewno podstawową definicją jest panowanie rozumu nad emocjami co pięknie wynika z wpisu Damy (ścielę się do nóżek szanownych).
      Ale jest jeszcze głębsza definicja, jak sądzę. Zdrowy rozsądek = konstrukcja psychiczna człowieka, jego system wartości i przekonań. Np. tchórz będzie odmawiał zdrowego rozsądku odważnemu i odwrotnie. Forumowicze FzD zostali by uznani o brak zdrowego rozsądku przez forumowiczów forów tzw. niezależnych i odwrotnie, ekolog będzie wyszydzony przez śmieciarza .... przykłady można mnożyć.

      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 21:07
        dupetek napisał:

        > Myślę, że "zdrowy rozsądek" nie jest pojęciem jednoznacznym!

        Też tak myślę - dlatego jestem bardzo ciekawa jednostkowych definicji.

        > Forumowicze FzD zostali by uznani o
        > brak zdrowego rozsądku przez forumowiczów forów tzw. niezależnych i odwrotnie,
        > ekolog będzie wyszydzony przez śmieciarza .... przykłady można mnożyć.

        Czyli Twoim zdaniem w gruncie rzeczy różnica tkwi w samym celu?
        • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 22:00
          >Czyli Twoim zdaniem w gruncie rzeczy różnica tkwi w samym celu?<
          Skąd taki wniosek?

          Dlaczego cel przyjęłaś tak podmiotowo? "Zdrowy rozsądek" jest pojęciem bardzo subiektywnym i pełni rolę swoistego bezpiecznika w osiąganiu/lub nie osiąganiu celu! Cel jest tu podrzędny. Podmiotem jest wartość dla której rezygnujesz z celu lub do niego dążysz.
          Cukrzyk zrezygnuje ze słodyczy, bo wie że mu to szkodzi, a mudżahedin odpali trotyl na swoim ciele, bo dostanie się do raju.
          • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 22:18
            dupetek napisał:

            > >Czyli Twoim zdaniem w gruncie rzeczy różnica tkwi w samym celu?<
            > Skąd taki wniosek?

            Z Twojego wpisu:

            Np. tchórz będzie odmawiał zdrowego rozsądku odważnemu i odwrotnie. Forumowicze FzD zostali by uznani o brak zdrowego rozsądku przez forumowiczów forów tzw. niezależnych i odwrotnie, ekolog będzie wyszydzony przez śmieciarza .... przykłady można mnożyć.

            > Dlaczego cel przyjęłaś tak podmiotowo? "Zdrowy rozsądek" jest pojęciem bardzo
            > subiektywnym i pełni rolę swoistego bezpiecznika w osiąganiu/lub nie osiąganiu
            > celu! Cel jest tu podrzędny. Podmiotem jest wartość dla której rezygnujesz
            > z celu lub do niego dążysz.
            > Cukrzyk zrezygnuje ze słodyczy, bo wie że mu to szkodzi, a mudżahedin odpali
            > trotyl na swoim ciele, bo dostanie się do raju.

            Moment, moment... A czymże jest ta wartość, której nie odmawiasz podmiotowości, jak nie celem właśnie? Nadrzędnym w dodatku? Cukrzyk nie rezygnuje z celu,
            cóż to za cel: słodycze? Cukrzyk za cel (pośredni, podrzędny w stosunku do zachowania zdrowia) stawia sobie przestrzeganie odpowiedniej diety.
            • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 22:38
              > Z Twojego wpisu:<
              Bardzo pochopnie:)

              Reszty nie wklejam żeby nie robić zamieszania w poście. Te wartości są różne! Trzymając się poprzednich przykładów, to dla cukrzyka wartością jest zdrowie, a dla mudżahedina szczęśliwe życie po śmierci! Zdrowy rozsądek pełni tu rolę kontrolera zachowań żeby nie popaść w konflikt ze swoimi wartościami/przekonaniami.
              • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 08:01
                dupetek napisał:

                > > Z Twojego wpisu:<
                > Bardzo pochopnie:)

                Zapewne. Ale zawsze masz szanse, żeby to sprostować :-)

                > Te wartości są różne! Trzymając się poprzednich przykładów, to dla cukrzyka wartością
                > jest zdrowie, a dla mudżahedina szczęśliwe życie po śmierci!

                Oczywiście, że tak! I dalej trzymając się tychże przykładów: celem cukrzyka
                będzie zachowanie swojego zdrowia na co najmniej przyzwoitym poziomie,
                a celem mudżahedina - jego własne szczęśliwe życie po śmierci.
                Tak myślę - Ty masz inne zdanie?
                • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 08:56
                  Zdrowy rozsądek, to wyznawane wartości, przekonania, emocjonalność, wiedza... w sumie konstrukcja psychiczna. Dla wyznawcy kreacjonizmu ewolucjonizm urąga zdrowemu rozsądkowi i odwrotnie. Nie ma tu żadnych celów, tylko różnice w oglądzie świata. Cele i decyzje wynikają z naszego pojmowania i naszych możliwości.
                  • trzecikot Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 09:25
                    Raczej analiza korzyści i strat. To nie jest konstrukcja stricte psychiczna, a jeżeli, to bardziej instynktowna niż celowa. Dla wyznawcy kreacjonizmu ewolucjonizm nie urąga zdrowemu rozsądkowi, tylko wywołuje konflikt poznawczy w związku z wyznawanymi wartościami i dlatego ewolucjonizm jest przez niego odrzucany, Wbrew zdrowemu rozsądkowi ;)
                    • trzecikot Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 09:26
                      Ps. Ale namieszałem! Idę po piwo.
                      • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 10:17
                        :) Ciut wcześnie:)
                  • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 09:28
                    dupetek napisał:

                    > Zdrowy rozsądek, to wyznawane wartości, przekonania, emocjonalność, wiedza... w
                    > sumie konstrukcja psychiczna.

                    Czyli Twoim zdaniem zdrowy rozsądek to to samo co światopogląd?

                    A co w takim razie znaczy stwierdzenie, że komuś zabrakło/brakuje zdrowego rozsądku?
                    • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 10:16
                      Nie! Światopogląd jest tylko jednym z elementów. Dlatego piszę o całej konstrukcji psychicznej. Tu wszystko ma wpływ, choćby wola i jej tzw. siła.

                      Zdrowy rozsądek jest pojęciem subiektywnym, czyli stwierdzenie że komuś go zabrakło jest odniesieniem do siebie!
                      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 11:27
                        dupetek napisał:

                        > Zdrowy rozsądek jest pojęciem subiektywnym, czyli stwierdzenie że komuś go
                        > zabrakło jest odniesieniem do siebie!

                        Ale przecież nie zawsze tak jest. Jeśli zostawimy w spokoju górne loty to, bez względu na różnice światopoglądowe, widząc jak GOPR ratuje beztroskich turystów, którzy
                        wybrali się w góry bez odpowiednich kapci czy kurteczek, ignorując ostrzeżenia
                        pogodowe - powiemy, że zabrakło tym turystom zdrowego rozsądku.

                        Tak samo powiemy o kimś, kto dziecku małemu pozwala się bawić zapałkami czy
                        żyletką, albo daje mu grzyby na śniadanie.
                        • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:25
                          kanciasta napisała:

                          > powiemy, że zabrakło tym turystom zdrowego rozsądku.

                          Zwykle się mówi, że zabrakło wyobraźni ;-) Ja myślę, że rozumu.

                          > Tak samo powiemy o kimś, kto dziecku małemu pozwala się bawić zapałkami czy
                          > żyletką, albo daje mu grzyby na śniadanie.

                          A jeśli opiekun/ka jest durnowata? To skąd ma zaczerpnąć zdrowego rozsądku równego innym zdrowym rozsądkom?
                          Zakładam, że masz na myśli jakiś uśredniony zdrowy rozsądek, taki statystycznie uśredniony? Niestety nieistniejący, jak to ze średnią.

                          PS. Serdeczności ślę, Ba.
                          • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 22.08.11, 07:54

                            Jakoś tak się zrobiło...dziwnie :-) Co jest z tym zdrowym rozsądkiem nie tak?
                            Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, przyznaję.
                            I chyba już się nie odważę wziąć pod forumową lupę żadnych innych pojęć...
                            • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 22.08.11, 10:43
                              kanciasta napisała:

                              >
                              > Jakoś tak się zrobiło...dziwnie :-) Co jest z tym zdrowym rozsądkiem nie
                              > tak?
                              > Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, przyznaję.
                              > I chyba już się nie odważę wziąć pod forumową lupę żadnych innych pojęć...
                              >
                              Miła Ba :-)
                              Nic się nie zrobiło "nie tak". Była ciekawa rozmowa, która uzmysłowiła, że rozsądek nie może być jednak całkiem common sense - sensus communis. To tylko pobożne życzenie, że to "zmysł wspólny".
                              Każdemu z nas wydaje się, że podstawowa wiedza, doświadczenie jest powszechne.
                              Stale się o tym przekonujemy, że tak nie jest.
                              Chyba obecnie, w polityce szczególnie wyraźnie widzimy, jak bardzo różnimy się, w tej "podstawowej" wiedzy.

                              Pozdrawiam. Witek
                              • gat45 Ponieważ właśnie znielubiłam "zdrowy rozsądek" 22.08.11, 12:26
                                witekjs napisał:

                                > Miła Ba :-)
                                > Nic się nie zrobiło "nie tak". Była ciekawa rozmowa, która uzmysłowiła, że rozs
                                > ądek nie może być jednak całkiem common sense - sensus communis. To tylko poboż
                                > ne życzenie, że to "zmysł wspólny".
                                > Każdemu z nas wydaje się, że podstawowa wiedza, doświadczenie jest powszechne.
                                > Stale się o tym przekonujemy, że tak nie jest.
                                > Chyba obecnie, w polityce szczególnie wyraźnie widzimy, jak bardzo różnimy się,
                                > w tej "podstawowej" wiedzy.
                                >

                                (chociaż nie wiem, jak długo to potrwa), to pozwolę sobie na kąśliwą uwagę, że "communis" to nie tylko wspólny, to także pospolity.
                                • witekjs Re: Ponieważ właśnie znielubiłam "zdrowy rozsądek 22.08.11, 12:50
                                  gat45 napisała:

                                  >
                                  > (chociaż nie wiem, jak długo to potrwa), to pozwolę sobie na kąśliwą uwagę, że
                                  > "communis" to nie tylko wspólny, to także pospolity.

                                  Masz rację ;-)
                                  Zapominamy o tym, kiedy myślimy o naszej Rzeczypospolitej...
                                  • gat45 Re: Ponieważ właśnie znielubiłam "zdrowy rozsądek 22.08.11, 13:37
                                    Pamiętam z jakiegoś studenckiego kabaretu (opowiadano mi, nie wiem o który chodzi) :

                                    Panowie ! Co wy robicie ? Z Rzeczypospolitej - pospolitą rzecz.
                                    • witekjs Re: Ponieważ właśnie znielubiłam "zdrowy rozsądek 22.08.11, 13:48
                                      gat45 napisała:

                                      > Pamiętam z jakiegoś studenckiego kabaretu (opowiadano mi, nie wiem o który chod
                                      > zi) :
                                      >
                                      > Panowie ! Co wy robicie ? Z Rzeczypospolitej - pospolitą rzecz.

                                      Coś mi się wydaje, że dla niektórych "polityków" - "posłów" Ona jest taka właśnie.
                                      Jestem już zmęczony wysłuchiwaniem prostaków, pretendujących do przywództwa w Naszym Kraju, a czeka nas jeszcze długi czas.
                              • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 22.08.11, 23:18
                                witekjs napisał:

                                > Każdemu z nas wydaje się, że podstawowa wiedza, doświadczenie jest powszechne.
                                > Stale się o tym przekonujemy, że tak nie jest.

                                No tak. Ale nie przyszło mi do głowy wcześniej, że można czuć coś w rodzaju żalu
                                do samego pojęcia, o to, że nie jest jednakowo rozumiane przez wszystkich :-)
                                • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 23.08.11, 00:42
                                  kanciasta napisała:

                                  > witekjs napisał:
                                  >
                                  > > Każdemu z nas wydaje się, że podstawowa wiedza, doświadczenie jest powsze
                                  > chne.
                                  > > Stale się o tym przekonujemy, że tak nie jest.
                                  >
                                  > No tak. Ale nie przyszło mi do głowy wcześniej, że można czuć coś w rodzaju żal
                                  > u
                                  > do samego pojęcia, o to, że nie jest jednakowo rozumiane przez wszystkich :-)
                                  >
                                  Miła Ba.
                                  Chyba nie możemy mieć żalu do tego, że nie odczuwamy, rozumiemy wszystkiego jednakowo. Przecież wiesz, że bardzo dużo, jednak odbieramy bardzo podobnie.
                                  To tak przyjemne i dzięki temu spotykamy się z radością od wielu lat.

                                  Pozdrawiam Cię. Witek
                                  • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 23.08.11, 07:23
                                    witekjs napisał:

                                    > Chyba nie możemy mieć żalu do tego, że nie odczuwamy, rozumiemy wszystkiego
                                    > jednakowo.

                                    Nie nie - nie o to mi chodzi. Ty używasz tutaj nie możemy w znaczeniu:
                                    nie powinniśmy. Powinności i takietam to każdy ma opanowane w stopniu
                                    pewnie więcej niż wyższym - na co najmniej 9 w 10 stopniowej skali :-)
                                    Mnie chodzi o rzeczywistość, o to co jest mimo tej wiedzy o powinnościach.
                                    O to, co napisała Gat: że nagle zdała sobie sprawę, że znielubiła zdrowy rozsądek.

                                    Przepraszam, czas mnie pogania.

                                    Miłego dnia!
                                    • trzecikot Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 23.08.11, 07:58
                                      Jakżeż można znielubić coś, co często ratuje nam dupsko przed podjęciem złych wyborów?
                                      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 24.08.11, 07:21
                                        trzecikot napisał:

                                        > Jakżeż można znielubić coś, co często ratuje nam dupsko przed podjęciem
                                        > złych wyborów?

                                        O, właśnie!
                                        Czyżby Panu Bogu zabrakło zdrowego rozsądku, gdy dał człowiekowi wolną wolę?
                                        (wersja dla niewierzących: czyżby Matka Natura pożarła się o coś z Ewolucją
                                        i chce jej zniszczyć najnowsze ogniwo łańcuszka? ;-)
                        • dupetek Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 15:26
                          Każde społeczeństwo stara się promować zdroworozsądkowe standardy zachowań w zależności od obowiązującego etosu, ale to nie znaczy, że tchórz nie zachowa swojego zdrowego rozsądku, a odważny swojego.

                          Myślę, że popełniasz błąd ufając bezkrytycznie naszej nazwie gatunkowej Homo sapiens! Zastanów się, ile naszych działań, podejmujemy z rozumem w głębokim tle? Większość naszych zachowań, to kalka i odruchy. W sytuacjach krytycznych i nagłych wielu ludzi reaguje emocjami głównie. Ba, nawet niektórzy decydują się na kredyt nie zrobiwszy wcześniej trzeźwej kalkulacji, tylko realizują marzenie o jakimś zakupie.
    • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 21:43

      46-zasad.zlotemysli.pl/
      psychologia-zdrowego-rozsadku.zlotemysli.pl/
      www.ptta.pl/pef/pdf/z/zdrowy_rozsadek.pdf
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 00:40
        witekjs napisał:

        >
        > 46-zasad.zlotemysli.pl/
        > rel="nofollow">psychologia-zdrowego-rozsadku.zlotemysli.pl/
        > rel="nofollow">www.ptta.pl/pef/pdf/z/zdrowy_rozsadek.pdf

        No cóż - też myślę, że powinnam więcej czytać, a nie wymyślać głupoty
        i wypisywać je na forum :-)
        • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 10:13
          Przepraszam Ba.
          To ty masz rację, zadając pytanie, na które zastanowiwszy się możemy odpowiedzieć.
          Powiem tylko, że jeszcze nie czytałem tego co znalazłem.
          Pozdrawiam. Witek
          • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:36
            Muszę jeszcze dodać, jako głos w dyskusji, że moje wysłanie linków było przykładem działania wbrew zdrowemu rozsądkowi.
            Powszechną wiedzą jest to, że każdy może spytać dr Google o wszystko i ja również to wiem.
            Rozsądne jest prowadzenie rozmowy z bazą tego, co w tej chwili wiemy, czujemy i jesteśmy w stanie powiedzieć.
            Jest to typowy przykład l'esprit d'escalier...

            Witek :-)
          • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:46
            Kochani, czytanie jest zalecane głównie dzieciom.
            My zaś, jako ludzie zdrowrozsądkowi, powinniśmy umieć odróżnić co jest git, a co hit ;-)))

            P.S. Na wszelki wypadek przepraszam za wszystko co napisałam i napiszę kiedykolwiek ;-)

            P.S.S. Odnoszę nieodparte wrażenie, że poczucie humoru dodane do zdrowego rozsądku w rozsądnych proporcjach może być zbawienne.
            @ Gat, czy możesz się wypowiedziec w tej sprawie? U mnie "masz autorytet w przedmiotowej sprawie" :-)
            • gat45 Ka.mu 21.08.11, 18:49
              Zaglądam na pocztę i nic tam nie ma
              • ka.mu Re: Ka.mu 21.08.11, 22:26
                Ja się machnęłam z tym @, pardon, pardon mille fois
                ;-)

                Się pytam forum-alnie, bo jestem ciekawa co sądzisz na wałkowany temat? Znaczy połączenia poczucia humoru z tym cholernym zdrowym rozsądkiem?
      • gat45 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 09:42
        ZDROWY ROZSĄDEK (gr. [noús], [koiné doksa]; łac. sensus communis, opinio communis) – dyspozycja poznawcza pozwalająca ująć rzeczywistość w jej najbardziej podstawowych aspektach, ujawniająca się w obrębie spontanicznego, przednaukowego poznania, umożliwiająca człowiekowi normalny rozwój w dziedzinie poznania, postępowania oraz
        wytwarzania.



        WOW ! Toć to prawie moje pole operacyjne !!!! Pobladłam z dumy.
        • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:10
          :-))
          Ja tam nie wiem, ale podejrzewam, że jesteś współautorką niejednego pewnie słownika :-)

          Zawsze niezmiernie ważną dla mnie rzeczą przy jakimkolwiek sporze było
          ustalenie, czy aby na pewno używając tych samych słów - mamy to samo
          na myśli. Ponieważ jestem zwykłą babą ze wsi - wolę jak wszystko jest
          wyjaśniane prostymi słowami, tak na chłopski rozum :-))

          Niestety - większość ludzi jest przekonana, że ich definicja jest
          jedynie słuszna a inni ludzie powinni sami się tej definicji domyśleć
          i przyjąć :-) A tymczasem coraz trudniej nam się będzie porozumieć,
          co widać na banalnym przykładzie zdrowego rozsądku, gdzie właściwie
          każdy z tu piszących skłania się z letka ku czemuś innemu, choć przecież
          jesteśmy - mimo wszystko - jednokulturowi :-)
          • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:48
            A przy okazji różnorodni, jak to pięknie brzmi :-)
    • trzecikot Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 21:46
      Zdrowy rozsądek to jest intelektualna, odarta z jakichkolwiek -izmów emanacja przyzwoitości. Howgh.
      • witekjs Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 21:57
        trzecikot napisał:

        > Zdrowy rozsądek to jest intelektualna, odarta z jakichkolwiek -izmów ema
        > nacja przyzwoitości. Howgh.

        Chyba nie jest to związane zawsze z przyzwoitością.
        ZR w KGB był inny niż u zwykłych obywateli...
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 22:28
        trzecikot napisał:

        > Zdrowy rozsądek to jest intelektualna, odarta z jakichkolwiek -izmów
        > emanacja przyzwoitości. Howgh.

        A więc Ty też uważasz, że zdrowy rozsądek ma konszachty z dobrymi,
        a nie złymi celami :-)
        • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:14
          Ba! W tej sprawie należy zarządzić referendum!
    • damakier1 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:46
      A czy macie też takie przeczucie, że zdrowy rozsądek troszkę jednak przeszkadza w cieszeniu się życiem?
      • ploniekocica Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:52
        damakier1 napisała:

        > A czy macie też takie przeczucie, że zdrowy rozsądek troszkę jednak przeszkadza
        > w cieszeniu się życiem?


        Macie.
        Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
        Tak zwanej, życiowej mądrości
        Do póki życie trwa, póki życie trwa.
        • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 11:43
          ploniekocica napisała:

          > Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
          > Tak zwanej, życiowej mądrości
          > Do póki życie trwa, póki życie trwa.


          Zawsze mi się te słowa kojarzą z ludźmi, którzy wiedzą najlepiej, co jest
          dla mnie najlepsze i nie są w stanie zatrzymać tej wiedzy dla siebie tylko
          za cel życia stawiają sobie, coby mnie zmusić do przetestowania tych
          ich tak zwanych życiowych mądrości :-))
      • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 20.08.11, 23:58
        Odnoszę wrażenie, że zdrowy rozsądek kojarzy Ci się, Damo, z wyrachowaniem :-))


        ...idę w górach cieszyć się życiem...
        • damakier1 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 09:42
          Z wyrachowaniem? Być wyrachowanym to stawiać korzyść własną na pierwszym planie, nawet kosztem innych. Nie, z wyrachowaniem nie. Raczej z rozwagą. Działając rozważnie też robimy rachunek zysków i strat, ale nie wyłącznie własnych tylko ogólnych. Patrzymy ile złego czy dobrego nasze działanie przynieść może. To oczywiście jest pozytywne, ale pozbawia nas spontaniczności, odrobiny szaleństwa. Nie spowodujemy i nie zobaczymy nigdy "wspaniałej katastrofy", ale nie zatracimy się też nigdy bez reszty w radosnym, szalonym tańcu... Hoppa!
          • kanciasta Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 11:38
            damakier1 napisała:

            > Działając rozważnie też robimy rachunek zysków i strat, ale nie wyłącznie własnych tylko
            > ogólnych. Patrzymy ile złego czy dobrego nasze działanie przynieść może.
            > To oczywiście jest pozytywne, ale pozbawia nas spontaniczności, odrobiny szaleństwa.
            > Nie spowodujemy i nie zobaczymy nigdy "wspaniałej katastrofy", ale nie zatracimy
            > się też nigdy bez reszty w radosnym, szalonym tańcu... Hoppa!

            No nie zgodzę się, że odrobina szaleństwa nie mieści się w strefie działań
            rozważnych czy też zdroworozsądkowych :-)
            Pamiętaj chemiku młody - nie skacz do rzeki, gdy nie ma w niej dosyć wody
            czy jakoś tak ;-)

            Myślę, że spontaniczności pozbawia nas strach, a nie rozwaga/zdrowy rozsądek.
            • damakier1 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:26
              Jakoś trudno mi sobie wyobrazić szaleństwo popełniane w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem...
              • gat45 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:38
                No właśnie : popełniasz szaleństwo wbrew zdrowemu rozsądkowi, ale choćby sama świadomość, że to jest szaleństwo, dowodzi, że on się tylko na chwilę przyczaił w mózgu i wciąż pilnuje, żebyś za daleko nie zabrnęła poza "jego" granice.

                I niestety - albo stety - potrafi on pociągnąć za smycz, oj potrafi :(
              • ka.mu Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 12:56
                A ja mam! Taki np. szalony taniec transowy w ceremoniach różnych plemion południowoamerykańskich. Obrzędy orfickie.

                Celebrowanie zgodne z wiarą jest też zgodne ze zdrowym rozsądkiem.
                No, możliwe że ten spontan jest przewidywalny, ale i tak szalony.
                • gat45 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 15:37
                  ka.mu napisała:

                  > A ja mam! Taki np. szalony taniec transowy w ceremoniach różnych plemion połudn
                  > iowoamerykańskich. Obrzędy orfickie.
                  >
                  Damo, kiedy będziesz celebrowała swoje obrzędy tajemne (już to widzę : pełnia księżyca, Ty z włosem rozwianym i piersią umedaloną, dwa psy i cztery koty pląsacie wokół ogniska w rytm jakiejś pradawnej melodii - i obraz ten bardzo mi odpowiada), to daj znać. Majątek na biletach możesz zrobić !
                  • damakier1 Re: Klinika Zdrowego Rozsądku 21.08.11, 17:40
                    Księżyc świeci
                    wicher jęczy
                    medalami
                    dama brzęczy

                    Miauczą koty
                    szczeka pies
                    dama woła
                    yes! yes! yes!

                    Nikt dorównać
                    nie ma szans
                    damie, która
                    wpadła w trans!

                    A oto ilustracja muzyczna /przepraszam, że bez medali, ale strasznie hałasowały/:
                    www.youtube.com/watch?v=1p8QePlMPMw
                    www.youtube.com/watch?v=1p8QePlMPMw
    • gat45 Ten cały Zdrowy Rozsądek coraz mniej mi się podoba 21.08.11, 15:42
      A jeszcze przedwczoraj chciałam go otoczyć ochroną prawną, drania !

      forum.gazeta.pl/forum/w,89075,128062137,128062137,Wysluchalam_debaty_sejmowej.html
      • kanciasta Re: Ten cały Zdrowy Rozsądek coraz mniej mi się p 21.08.11, 17:13
        Gat, jesteś wielka! :-))
    • gat45 Znalezione u Sztaudyngera 25.08.11, 11:27
      Pożytki z rozumu

      Na co rozum zda się ?
      Aby o nim zapomnieć w odpowiednim czasie


      Kochanemu (niegdyś) Zdrowemu Rozsądkowi dedykuję
      ku pamięci
      Gat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka