kanciasta
20.08.11, 17:03
Jechałam wczoraj sobie pociągiem i z braku lepszego zajęcia pomyśliwałam o rozsądku.
Czym jest zdrowy rozsądek i do czego właściwie jest potrzebny?
Jak to się dzieje, że tak chętnie zarzucamy innym jego brak ? Dlaczego oburzamy się,
gdy ktoś zarzuci jego brak nam?
Doszłam do wniosku, że zdrowy rozsądek to umiejętność podejmowania dobrych decyzji/działań w konkretnych sytuacjach rzeczywistości. Takich decyzji/działań, które prowadzą do osiągnięcia dobrego celu. Poprzez jakieś cele pośrednie, które też muszą być dobre. Obiektywnie dobre.
A więc nie wystarczy, by to były działania racjonalne: bo przecież racjonalne mogą być również działania zmierzające do do złych celów, obiektywnie złych.
No tak...ale na pytanie, czy niezdrowy rozsądek da się uleczyć/naprawić
w jakiejś klinice - nie znalazłam odpowiedzi (w swoich przemyśleniach, oczywiście)
A Wy co o tym sądzicie? (jeśli w ogóle uważacie temat za warty uwagi, rzecz jasna :-)