Dodaj do ulubionych

Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam

01.03.12, 16:12
I czegoś podobnego to ja chyba w życiu nie widziałam. Aż wątek otwieram, bo mi się we łbie nie mieści.

Chodzi o "Na zakrętach historii" - Jerzy Besala, wyd. Bellona.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 16:17
      https://merlin.pl/Na-zakretach-historii_Jerzy-Besala,images_big,13,978-83-11-12084-6.jpg

      Nie czytałam, więc :(
      • gat45 Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 16:21
        Czyten Besala to jakaś szanowna osoba jest ?
        • ave.duce Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 17:53
          Nie mam pojęcia, nie kojarzę go z IH UW.
    • dupetek Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 16:33
      A co Cię tak zatrzęsło, jeśli można? Nie znam książki, ani autora.
      • gat45 Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 16:50
        Błędy kwalifikowane. Niechlujstwo ogólne, autorskie i redaktorskie. Fuj !

        Królowa Jadwiga "urodziła w maju 1389 córeczkę i wkrótce potem obie zmarły"
        Pierwszy szpital dla umysłowo chorych w Paryżu założył Ludwik XIII w roku 1656

        OK, tu można powiedzieć, że cyferki im się potentegowały. Ale co robić z takim zdankiem : "Ludwik XVI został królem w wieku dziesięciu lat" i dalej naprawdę o szesnastym mowa i o fakcie, że jako dziecko na tronie zasiadł, czyli nie można tu zwalić na pomyłkę w numeracji Ludwików.

        To tylko z pierwszych 50 stronic i daty, które akurat pamiętam. Kiedy mowa o Anglii czy Wielkim Księstwie Moskiewskim - nie mam szans na wyłapanie błędów.

        I straszne, straszne, strasznie niechlujstwo. W kolejnych rozdziałach powtarzają się całe pasaże. Przeskoki z tematu do tematu sztuczne, klamry jak byki. Rozumiem, że facet zebrał artykuły i chciał je zrentabilizować książką, ale takiego flejtucha wydawniczego tom dawno nie oglądała. Fuj, fuj, trzy razy fuj !
        • witekjs Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 17:33
          Nie ma żadnej pełniejszej recenzji.
          Są natomiast, inne książki i 63 artykuły w Polityce

          pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Besala
          Jego inne ksiązki
          wysylkowa.pl/ks1204651.html
          wysylkowa.pl/ks1028077.html
          wysylkowa.pl/ks1101083.html
          Jerzy Besala - artykuły
          znaleziono 63 artykułów

          archiwum.polityka.pl/autor/jerzy-besala,0,8651.html
          • ave.duce Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 17:55
            Co słychać u Maryny? ;)
            • witekjs Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:12
              ave.duce napisała:

              > Co słychać u Maryny? ;)

              Wymaga dłuższych studiów, niż mogłoby się wydawać :-)
              • ave.duce Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:16
                I pewnie zaraz napiszesz, że nie umiesz przewidzieć, ile czasu Ci te WNIKLIWE studia zajmą ;)
                • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:20
                  Ja tu traumę przeżywam, a wy o.......... Marynie. Eeeeeeeeeeeh, życie.....
                  • ave.duce Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:30
                    Nie o całej Marynie, не нервуйся.
                    • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:47

                      кaкoй пoлoнизм !
                      • ewa9717 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:51
                        Besala to kumpel Pilcha, jak mi się zdaje. Może nie wszystkim po kielichu wulkany i mocne anioły wychodzą ;)
                        A właśnie miałam pytać, czy tu i ówdzie wyjesz besalicznie, czy historycznie.
                        • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 18:59
                          No niech się ta Besala upija raczej na umór. I ta Bellona.... Taki śmietnik wydać :(

                          Ku pamięci :
                          redaktor merytoryczny (trzymajta mnie) i korekta (umarłam)
                          Bożena Lyszkowska

                          redaktor prowadzący (wiódł ślepy....)
                          Maria Magdalena Miłaszewska
                    • illmatar Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 22:45
                      Jako żywo zainteresowana dziełem szykowanym gdzieś w lochach przez Drogiego Medalowego Witkajsa, upraszam Dworzan o skupienie się na szukaniu materiałów źródłowych do powstającego dzieła. W celu dopomożenia Mistrzowi.
                      Witku, a zdradzisz może w jakiej konwencji dzieło będzie? Monografia czy może eseistyka? Albo jakie nafuzmo*?

                      ----------------------------------------------------------------------------
                      * nowa atrakcyjna forma urywkowego zjawiska Maryny opisania
                  • damakier1 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 19:43
                    Ty, Prezydentko, to nerwy masz żelazne! Ja bym tym Besalą pierdyknęła po pierwszych trzech stronach. Góra pięciu.
                    • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:04
                      Właśnie nim ciepłam. Ale najpierw napisałam cudpiękności maila do Bellony. Ciupeńkę mi ulżyło.
                      • magdolot Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:08
                        Nie z Gatem takie numery, Bellona.
                        • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:14
                          Szczególnie ża ja mam z nimi osobiście na pieńku. Lata temu przetłumaczyłam im cegłę 700 stronic o jakichś szpiegowskich machlojkach i - o święta naiwności - podpisałam wczesniej umowę, którą przedstawili mi jako "ramową". A ja durna uwierzyłam, że tak wszyscy tłumacze podpisują. Zarobiłam na tym 138,78 złotych polskich w trzy lata. Potem ta żyła złota się urwała :(
                          • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:16
                            cd

                            ale się nie skarżę. Tylko i wyłącznie dzięki tej książce wiem, co to jest "pudlarnia".
                          • ave.duce Gat > 01.03.12, 20:50
                            Nie wiedziałam, że taka pazerna jesteś.
                      • bokertov1947 Re: Offowo - do Witkajs > 07.03.12, 11:55
                        gat45 napisała:

                        > Właśnie nim ciepłam. Ale najpierw napisałam cudpiękności maila do Bellony. Ciup
                        > eńkę mi ulżyło.

                        Osobiscie nie jestem zwolennikiem metod radykalnych - ale czy nie bralas pod uwage mozliwosc sprawdzenia wartosci energetycznych tegoz dziela.
                        Gorzej, gdy masz centalne ogrzewanie - bo wtedy trzeba poczekac do cieplejszych dni.
                        Pozdrowienia z Tel Avivu!
                        PS: Czy w Polsce skupuje jeszcze makulature? Bo to bylaby tez alternatywa (przynajmniej czesc kosztow zrefundowanych.
                        • gat45 Hmmmmmmmmmm 08.03.12, 11:43
                          Czyżbyś namawiał mnie do palenia książek ? Z Tel Avivu na dodatek ? Mam nadzieję, że źle zrozumiałam.

                          Pozdrowienia odwzajemniam z Malutkiej Mieścinki.
                    • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:19
                      damakier1 napisała:

                      > Ty, Prezydentko, to nerwy masz żelazne! Ja bym tym Besalą pierdyknęła po pierws
                      > zych trzech stronach. Góra pięciu.

                      Zważ jenakowóż, że to był prezent z zagranicy. Takim trudniej sie peirdyka.
                      • ewa9717 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:32
                        A co to ta pudlarnia, bo chyba nie psiarnia specjalistyczna?
                        • gat45 Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:50
                          Takie tam metalurgiczne. Bardzo ważne przy produkcji Grubej Berty. Jeden taki Francuz-szpion podglądał całą fabrykę zbrojeniową Kruppa, autor opisywał to z mnóstwem szczegółów, a biedny Gat tłumaczył i płakaaaaaaaaał
                    • ploniekocica Re: Offowo - do Witkajs > 01.03.12, 20:39
                      Strasznie nerwowe jesteście koleżanki. Ja już przywykłam i nie reaguję.
                      Nie wiem za co biorą pieniądze redaktorzy i jak się nie wstydzą firmować swoimi nazwiskami błędów przeokropnych zarówno w tekstach oryginalnych jak i tłumaczeniach.
                      Nie dawniej niż trzy dni temu czytam o nauczycielu prywatnej angielskiej szkoły dla chłopców, który ma niebawem zostać centurionem, czyli przepracować sto semestrów. No i fajnie! Zdarza się. Tylko trzy zdania dalej stoi jak wół, że onże nauczyciel pracuje w tej szkole 33 lata. Czyli pracuje nie sto semestrów ale trymestrów. Nie wiem jak to brzmi w oryginale i nie będę szukać, bo to czytadło, ale na bogów olimpijskich dla współczesnego polskiego czytelnika rok szkolny dzieli się na dwa semestry, trzy trymestry i cztery kwartały.
              • witekjs Re: Offowo - do Witkajs >wstęp 04.03.12, 13:26
                witekjs napisał:

                > ave.duce napisała:
                >
                > > Co słychać u Maryny? ;)
                >
                > Wymaga dłuższych studiów, niż mogłoby się wydawać :-)

                Poszukiwanie piśmiennictwa nie jest proste, bo większość piszących myli D...Maryny, ze zwykłą d....
                etymologia:
                od starosłowiańskiego dupło (zagłębienie, dziura, strzelić z dupy, dziupla). Jak podaje Aleksander Brückner[2], w XIII wieku określenie dupna mogiła oznaczało pusty grób. Z czasem słowa tego zaczęto używać w znaczeniu podanym wyżej.
                Wikisłownik
                pl.wiktionary.org/wiki/dupa
                Nie ma wartościowych prac, a nierzadko są po prostu, wulgarne.
                W piśmiennictwie zagranicznym, nie opisują tego zagadnienia.
                Znalazłem jedną, bardzo ciekawą pozycję, literacko- popularno-naukową, w miejscu, gdzie powstał "WSTĘP DO DUPY MARYNY (metodologia i dydaktyka nowej dziedziny badawczej w ogólnym zarysie) *" :
                Nie udało im się wówczas powołać Katedry.

                Autor: Ryba

                - wielkim fabrycznym marynaistom dedykuję -


                Tyle się mówi o dupie Maryny
                najsłynniejsza dupa słowiańskiej rodziny
                nikt jednak jak dotąd nie ujął naukowo
                dlaczego o tej dupie pada co drugie słowo
                (zakres zagadnienia rozwiązuje dylemat -
                piszę czy nie i tak jest na temat)
                Analogie do "dupy Maryny"
                pojawiają się na długo przed dupą dziewczyny
                historia społeczna pozwala domniemywać
                że jeszcze przed kołem zaczęto ich używać
                Żaden ośrodek nie znalazł przyczyny
                aby oficjalnie zająć się dupą Maryny
                brak monografii, opracowań źródłowych
                zniechęca nazwa badań naukowych
                (swoistym fenomenem jest z innej przyczyny
                pisanie dokładnie o dupie Maryny)
                Historia nie zna miejsca, powodu
                dla którego ktoś mógł znać genezę rodu
                zawężenie badań umożliwiają domniemania
                mieszkała na zadupiu, dupa nie budziła uznania
                (prawdopodobnie sama Maryna
                nie miała pojęcia co z jej dupą się wyczynia)
                Nauka nie rozwiązała też kwestii rodziny -
                nie wiemy czy wiedziała o dupie Maryny
                (do wyjątków mógł naleć chłopak Maryny
                nie powinien mieć w dupie dupy dziewczyny)
                Patrząc przez pryzmat naukowej medycyny
                placebo oznacza dupę Maryny
                od dupy strony to zaleta nie wada
                dupa bez szczególnych znaków - to równowaga
                Od strony prawnej gdyby ktoś udowodnił
                z Maryną pokrewieństwo genealogii
                mógłby współcześnie chyba bez wyjątku
                skarżyć ludzkość w alfabetycznym porządku
                Wybitni marynaiści – od nazwy problemu
                poświęcili bez reszty życie zagadnieniu
                niedoceniani przez słuchaczy, zapomniani w podziemiu
                nie rozwijali się w naukowym tego słowa znaczeniu
                Stąd też dla ogólnego dobra, praktycznej przyczyny
                wskazane jest powołanie katedr dupy Maryny
                rewolucja dla współczesnej merytoryki
                polegać będzie na odwrotności dydaktyki
                wszystko co mistrz w wykładzie poruszy
                zamiast przyswoić - wyciąć, odrzucić
                Żeby na przyszłość bez słusznej przyczyny
                nie gadać tyle o dupie Maryny
                portalliteracki.pl/artykul,24582.html
                Nie w pełni satysfakcjonująca, lecz bardzo ciekawa praca:

                Pewna część ciała niejakiej Maryni
                Magdalena Kałużyńska

                www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f45/15.html
                To by było na tyle, tymczasem.

                Pozdrawiam. Witek
                • witekjs Re: Offowo - do Witkajs >wstęp 04.03.12, 14:26
                  Suplement.

                  gadać/mówić o dupie Maryni
                  rozmawiać o byle czym, tracić czas na mało ważne gadanie’; zwrot, wulg.; Siedzieliśmy tak przy browcu i gadaliśmy o dupie Maryni. – Internet.

                  www.sciaga.pl/tag/gadacmowic-o-dupie-maryni/
                  necia32
                  Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: "dupa Wołowa".
                  Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o dupie Maryni./.../
                  www.sjp.pl/dupa
                  • ave.duce Re: Offowo - do Witkajs > bardzo pięknie, ale 04.03.12, 16:10
                    jeżeli wszystko na FzD "wyklepiesz", to z zamieszczenia w "Newswieś(ciach)" d00pa (niekoniecznie Maryny) blada ;)
                    • witekjs Re: Offowo - do Witkajs > bardzo pięknie, ale 04.03.12, 16:52
                      ave.duce napisała:

                      > jeżeli wszystko na FzD "wyklepiesz", to z zamieszczenia w "Newswieś(ciach)" d00
                      > pa (niekoniecznie Maryny) blada ;)

                      Chciałem Redakcji ukazać swój trud i chęć współpracy.
                      Maże nazbyt próżnie pomyślałem, że może było to, zaproszenie do współpracy, a nie jedynie, łapanie, za przeproszeniem, za to właśnie słowo...
                      Przeglądałem materiały o D...M. w czasie, kiedy byłem z pewnych względów spięty i podziałało to, zdecydowanie relaxujaco. :-)
                      Mimo, że nie znalazłem, pewnej istotnej informacji.

                      Pozdrawiam. Witek }:-})=
                      • ave.duce Re: Offowo - do Witkajs > bardzo pięknie, ale 04.03.12, 17:11
                        Ależ to było więcej niż zaproszenie - to było zamówienie!
                        • witekjs Re: Offowo - do Witkajs > bardzo pięknie, ale 04.03.12, 17:59
                          ave.duce napisała:

                          > Ależ to było więcej niż zaproszenie - to było zamówienie!

                          Chyba nie będę mógł się wywiązać, z tego właśnie zamówienia.
                          Według mnie "mówi się o D...Maryny".
                          Rzadko można to określenie przeczytać, częściej Maryni, Marynie .
                          Znalazłem w końcu to, czego szukałem i co częściowo tłumaczy dlaczego.
                          W różnych regionach pisze się różnie.

                          Z wyrazami szacunku, niedoszły współpracownik Redakcji.

                          Witek

                          Forum Domowego Radia Studnia
                          Odp: Ucz, ucz, ucz się polskiego!
                          aga - Czerwiec 08, 2009, 13:11:59
                          Z problemów, które pojawiły się w ostatniej audycji:
                          1. o dupie Maryni czy Maryny?
                          Nie wiem, czy zawracać głowę pracownikom Poradni Językowej na UWr tylną częścią ciała jakiejś pani i póki co zapytałam mało wiarygodne źródło, jakim jest wyszukiwarka google. Fraza "o dupie Maryny" pojawia się 35700 razy, "o dupie Maryni" tylko 19500. Co ciekawe wyszukiwarka sama podpowiedziała mi hasło "o dupie Marynie", które pojawia się 34500 razy! Myślę, że te dwa pierwsze to formy wariantywne. Czy Marynia to czasem nie jest zdrobnienie od Maryny?/.../

                          www.studnia.org.pl/forum/index.php?topic=132.0




                          • ave.duce Re: Offowo - do Witkajs > bardzo pięknie, ale 04.03.12, 20:39
                            Wymówka przyjęta.

                            Z wyrazami głębokiego szacunku -

                            JZRed.
    • dupetek Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 01.03.12, 20:33
      Może nie aż tak, ale jestem w podobnej sytuacji, bo czytam "Rodzinę Borgiów" M. Puzo. Literatura płaska jak deska i widać, że pisanie scenariuszy zaszkodziły Puzo na starość:(
      Nawet myślałem rzucić tym w kąt, ale brnę dalej, bo wymyśliłem sobie, że z marszu przeczytam "Borgiowie" Roberto Gervaso, którą czytałem ze 20 lat temu. Chociaż historycznie historię* rodzinki sobie poukładam.

      * Dla czepialskich: historyczna historia, bo: masło maślane, sok soczysty... itp.
      • dupetek Re: Jestem Szcząśnięta. Dostałam Książkę i czytam 04.03.12, 10:02
        Skończyłem wreszcie Puzo i przeszedłem na przyzwoitą historię Gervaso.

        Co do wpadek, to zastanowił mnie Puzo sceną, gdy Rodrigo Borgia (Aleksander VI) zachęcając Cesara i Lukrecję do kazirodztwa odwołał się do kazirodczych mariaży faraonów i do mitologii starożytnego Egiptu. Śmiem wątpić żeby taką wiedzą dysponowano w XV wieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka