magdolot
07.05.12, 16:13
www.klubeuropa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=29&Itemid=81
Właśnie takie ścierwo do mnie zadzwoniło i sie nie chciało odpierdolić po dobroci.
Z linka wynika, że fszyscy jesteśmy już od dawna martfi!
Brrr!
Kiedyś dwa rehabilitanty gadały ze smutkiem o coraz większej ilości holistyki w swej dziedzinie. Zdziwiło mnie. Jak se zguglowałam "holistykę", to mi przeszło, bo mi się problem przybliżył.
A do białości fkurzyłam się, jak postanowiwszy odbekać dla świętego spokoju skierowanie na magnetronik od pani reumatolog, mimo że to było jak plucie na pożar... trafiłam na pana doktora z umową z NFZ, co mi proponował dodatkowo swe holistyczne zabiegi... i zerkając na opis mej operacji ukradkiem przez koszulkę... napierdalał mi o tym, jak mi przywróci przecięty skalpelem przepływ energii w meridianach mych... i moje ironiczne pytania, czy czworogłowy mi od tego przestanie wrastać w kość udową radośnie olewał i nawijał ze swadą o opatentowanych przez siebie dinksach, co nalepione "leukoplastrem" na punkty energetyczne na ciele ochronią mnie [pacjenta ze skierowaniem na magnetronik] przed tym okropnym magnetycznym promieniowaniem...
Pan doktor doktorat z kardiologii miał.
Co się powinno robić ze takimi?