Dodaj do ulubionych

Kto wie...?

05.09.12, 15:56
Dlaczego rozpędzony ślimak nie może ostro zahamować?
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: Kto wie...? 05.09.12, 16:26
      Aaaaaale trudne ostatnio pytania zadajesz https://img.1gif.pl/oczy/oczy-36.gif

      Bo wpadnie w poślizg!
      • witekjs Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:39
        dzidzia_bojowa napisała:

        > Aaaaaale trudne ostatnio pytania zadajesz https://img.1gif.pl/oczy/oczy-36.
> gif
        >
        > Bo wpadnie w poślizg!

        Myślę, że jest to najlepsza odpowiedź.
    • damakier1 Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:14
      Rozpędzony ślimak nie powinien hamować, tylko pędzić i dawać z rozpędu ślimaczym ryjem w ścianę po czym się rozblaźgiwać i rozmaćkiwać na ohydną burą paćkę.

      Kupiłam w Rajskim Ogrodzie kwiecie przecudne, co już nie pamiętam, jak się zwało, ale drogie było, jak szlag. Wsadziłam do najbardziej reprezentacyjnej wysokiej donicy, tuż na przeciw wejścia do ogrodu. Ślimaki kwiecie wpierdzieliły w ciągu tygodnia. Stały takie smętne, poobgryzane łodygi i stały, aż kupiłam piękne, dorodne aksamitki. Ślimaki listki zeżarły pierwszego dnia, kwiatki drugiego, a trzeciego wtranżoliły łodyżki.
      Kupiłam chryzantemy. Jak do tej pory wtryniły wszystkie płatki. Teraz przymierzają sie do listków.
      Niech no mi jaki ślimak w pobliżu zahamuje, to jak go....! UFF!!!
      • ploniekocica Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:19
        U mnie wszelkie kwiecie, liście oraz łodygi wpieprza Ryży Mutant, a to czego nie zdąży wpieprzyć wykopuje w tempie stada kretów z ADHD. Przed chwilą rzygał na czerwono, bo zeżarł papryczkę jalapeno z krzaka.
      • ave.duce Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:23
        Ślimak też człowiek!
        • ploniekocica Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:26
          ave.duce napisała:

          > Ślimak też człowiek!

          Szczególnie na swej placówce!
      • dzidzia_bojowa Re: Kto wie...? 05.09.12, 19:19
        Oczyma duszy ujrzałam takiego rozdyźdanego o ścianę ślimaka. Nieprzyjemny widok.
        • damakier1 Re: Kto wie...? 05.09.12, 20:03
          Oczyma duszy ujrzałam takiego rozdyźdanego o ścianę ślimaka. Nieprzyjemny widok

          Dla mnie cudny! ;)
          • olga_w_ogrodzie Re: Kto wie...? 05.09.12, 21:28
            się piwo rozstawia w pojemnikach i, ponoć, tam włażą i można je takie upite odtransportować daleko.
            są też takie środki co to je sypiesz wokół kwiatów i innych takich, ale ślimaki te od tego umierają i przykre to zbieranie trupów jest.

            przedwczoraj był trup u mnie w domu.
            Nicola upolowała ćmę, a potem ją całą...zjadła.
            myślałam, że się porzygam i dotąd mi niedobrze, gdy mord i pożeranie wspomnę.

            choć się brzydzę ciem i ślimaków, to jednak wolę, by nie były mordowanymi.
            a Nicola miała największe oczy świata, gdy czaiła się i polowała na ćmę tę.
            • damakier1 Re: Kto wie...? 05.09.12, 23:00
              O piwie to wiem, ale przecież wśród tych ślimaków są też nieletnie albo ślimaczyce w ciąży, to bym jeszcze pod ustawę antyalkoholową podpaść mogła. Ślimaki w postaci trupów brzydzą mnie tak samo, jak żywe, więc bym zamieniła siekierkę na kijek. To juz mi chyba pozostanie liczyć na to, że się bez hamulców rozpędzać będą i tym sposobem same sie wykończą.

              Pogratuluj Nikolce sukcesu łowieckiego. Ja wczoraj natknęłam się na chodniczku przy schodach na ukatrupioną małą myszkę. I dzisiaj znowu. Ale nie wiem, czy to ta sama.
    • trusiaa Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:21
      Bo mu się listy rozsypią?

      https://antif.ru/uploads/posts/2010-12/thumbs/1292238579_podborka_96.jpg
      • ave.duce Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:39
        ... żeby mu patrzałki nie spadły ...

        albo

        ... oczka nie zasupłały ... ?
    • tojajurek Re: Kto wie...? 05.09.12, 17:37
      ... Bo by mu oczy wypadły.
      • tojajurek A...? 05.09.12, 17:40
        Co zrobić, żeby niepozmywane naczynia szybko nie pleśniały?









        Trzymać je w lodówce.
        • zbigniew_clapton Re: A...? 05.09.12, 18:50
          A dupa!
          Wedle tryndów określanych w byłym "Porannym WF" trzeba zatrudnić Ukrainkę. Kurwa, jakież to było płaskie, to z tą odmową gwałtu albo wręcz przeciwnie. Nie słuchałem. Ukrainkę to trzeba kochać w te jej wszystkie nierówności terenu, w te stepy szerokie, w te warkocze, które śmiało przytrzymałyby na kotwicy korab na morzu wzburzonem i na Dońskich porohach jak najbardziej, w te wszystkie och i ach, które sprowadzają się do ichniego "łoj", a nie żeby do garów, job twaju matier!
          Kochałem kiedyś taką jedna Ukrainkę. Była wszeteczną, cudowną, leśną nimfą, w której oczach przeglądały się ze wstydem czarne dziury Hawkinga.
          Scze ne wmerła Ukraina!
          • tojajurek No, a...? 05.09.12, 23:18
            Jaki jest najlepszy sposób aby wieprzowina długo zachowała świeżość?








            Darować świni życie.
            • magdolot Re: No, a...? 06.09.12, 00:37
              Żreć na żyfca ją?
        • ave.duce Re: A...? 06.09.12, 09:08
          Mieć psa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka