widz102
27.06.13, 17:09
- nie odkryto piór anielskich mało używanych w ilości 15. kilo i 30. deko
- nie odkryto ozdobnej mozaiki z czasów rzymskich, gustownie obrębionej malachitem, przedstawiającej phocę z phocięcyma na piasku złocistym, osłonecznionym
- nie odkryto skamieniałej kupy diplodoka w kawałkach siedmiu o barwie gorzkiej czekolady (jeden nadjedzony)
- nie odkryto wianka Świtezianki zerwanego o zmierzchu przez podchmielonego siostrzeńca Piasta Kołodzieja (na wywczasach)
- nie odkryto nawet schowanych pod podłogą przez komunistycznego dygnitarza 1798 okazałych rubinów przemycanych z braterskiej ludowej Birmy (Myanmaru) akurat w tym czasie, gdy niemieckojęzyczna czeladź mijała słupki graniczne obozu w rujnowanym właśnie murze berlińskim, w swoich trabantach wyładowanych rodziną, znajomymi i inwentarzem żywym.
Cóż więc odkryto?
- SIARRRKĘ!