dzidzia_bojowa
04.07.13, 09:28
Na pewno mieliście kiedyś w domu remont, prawda? A ja mam teraz REMONT. Remont generalny: nowa instalacja elektryczna, przebudowa ( salon z otwartą kuchnią, pokój tam gdzie kuchnia, łazienka tam gdzie przedpokój, sypialnia tam gdzie pokój dziecka) nowy piec C.O i grzejniki wszędzie nowe, tony pył, wszędzie walający się gruz, w tej chwili siedzę w masce na twarzy wciśnięta w kąt, z którego mnie zaraz przepędzą bo będą coś tu przekuwać.
Powiem Wam, że mimo szalejącego kapitalizmu wśród wielu wykonawców, fachowców itp wciąż panuje socjalistyczna mentalność. Nie mogę zrozumieć, no nie mogę, dlaczego umówiony na 8.00 hydraulik przychodzi dopiero po 10 i ani słowa usprawiedliwienia? Dlaczego zamówieni na wczoraj kominiarze przychodzą dopiero dzisiaj nieprzygotowani. Mieli wkładać rurę do przewodu kominowego a przetkali tylko komin i pojechali "bo prezes czeka". Przecież ja też, do cholery, czekam!!! Od wczoraj!
Dzwonię do Zakładu Oczyszczania Miasta, zamawiam kontener na gruz, słyszę obietnicę, że przyjedzie między 7.00 a 8.00. Myślicie, że przyjeżdża? A skąd! Zjawia się koło południa.
A to dopiero początek choć trwa już dwa tygodnie. Bo teraz czeka mnie wykończeniówka, która- coś tak czuję- wykończy mnie na bank! I fizycznie i finansowo.
Na razie mam prowizoryczny tymczasowy kibelek, który spłukuję wiadrem, brodzik ustawiony na cegłach, bez żadnej osłony i zlewozmywak umocowany na dwóch taboretach i wszystkie rzeczy, naczynia, sprzęty pokryte pyłem.
Aaaaaaaaaaaaa!!!!