Dodaj do ulubionych

coś w tym jest..

18.05.14, 10:55
cytat:
"Nigdy nie nawiązałem nawet średnio głębokiej relacji z osobą głęboko wierzącą.Im się na pewnym etapie wyłącza rozumowanie". (IK)
zawsze mówiłem wiara albo rozum.
Obserwuj wątek
    • gat45 Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 11:22
      A ja mam nieco inne doświadczenia, niewątpliwie związane z miejscem zamieszkania : o bardzo wielu moich nawet bliskich znajomych nic nie wiem w kwestii wiary. To jest temat na rozmowy intymne, chyba że wypłynie przypadkiem w jakiejś szerszej dyskusji, a i wówczas mało kto mówi o swoich głębokich przekonaniach, raczej o racjach ogólnych i ich konfrontacji. W tutejszym społeczeństwie nie ma w zwyczaju afiszowania się z "zewnętrznymi oznakami kultu". No, chyba ze chodzi o imigrantów wszelkiej proweniencji. Najczęściej świeżych imigrantów, w drugim pokoleniu już widać tę rezerwę w stosunku do duchowego obnażania się.
      • 99venus Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 12:12
        i na tym właśnie polega różnica pomiędzy światem cywilizowanym a Polską.
        • damakier1 Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 12:54
          No nie wiem... Może to chodzi o różnice między ludźmi? Ja mieszkam w Polsce, a doświadczenia mam zbliżone do Gata.
          • 99venus Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 14:41
            nawet po lekturze polskiej prasy i wysłuchaniu tv i radia??
            • damakier1 Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 16:21
              prasa i reszta to osobny temat. Tutaj była mowa o relacjach i kontaktach osobistych (tak zrozumiałam).
              • 99venus Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 18:20
                moim zdaniem to nie jest oddzielny temat bo media to tylko przekaźnik tego co mówią ludzie.ja słysząc niektórych katolików typu Terlikowski lub niektórzy posłowie mam absolutne przekonanie,ze im się wyłączyło rozumowanie.optymistycznie zakładam,że kiedys mieli.
                • damakier1 Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 18:54
                  moim zdaniem to nie jest oddzielny temat bo media to tylko przekaźnik tego co mówią ludzie - nie wszyscy.

                  słysząc niektórych katolików typu Terlikowski lub niektórzy posłowie mam absolutne przekonanie,ze im się wyłączyło rozumowanie - tego to też pewna jestem.

                  .optymistycznie zakładam,że kiedys mieli. - przypuszczam, że wątpię.
                  • 99venus Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 18:55
                    Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą.
    • ave.duce Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 17:16
      Autor?

      ps. co to jest "średnio głęboka relacja"?
      • 99venus Re: coś w tym jest.. 18.05.14, 18:17
        Ignacy Karpowicz,wywiad w Newsweek 20/2014,Bóg,honor,ojczyzna.
        dokładną defincję może podać jedynie autor.mnie generalnie chodziło o włączanie rozumowania z czym się zgadzam.
        • 99venus errata-wYłączenie.nt 18.05.14, 18:21

          • ave.duce Znam 18.05.14, 19:40
            niewierzących, którym się rozumowanie włącza niesłychanie rzadko, o ile w ogóle.

            Ogólnie - ostrożności nigdy za wiele.
            • magdolot Re: Znam 19.05.14, 00:17
              To napisałam w poście, który mi pożarło i że to w sumie zależy od definicji "osoby głęboko wierzącej". Te z którymi nadaję na podobnych falach od jakiegoś czasu omijają kościół coraz szerszym łukiem, zaś z tymi które korzystają z upodobaniem z duszpasterstw z wyższej półki... niekiedy się musimy cokolwiek gimnastykować przy omijaniu rafów, ale się męczymy po coś jednakowoż. A gdzieś w cichości ducha nieraz se wysuwałam podobne stwierdzenia i one są o tyle uzasadnione, że oba systemy wartości się mocno różnią u podstaw, co rzutuje i czasem obradza oczkami jak talerzyki tudzież zakopywaniem [lub nie] powstałego dołu.
              Bliskość to dla mnie możliwość bycia bez autocenzury, porozumienia się bez niej, obustronnej chęci wygładzania ewentualnych kantów i przejścia do porządku dziennego nad katalogiem rozbieżności. Tylko, że czasem on rośnie za duży.

              Czytałam niedawno wywiad z Karpowiczem i Dunin o jego nowej książce [nie ten o którym wspomina Venus] i on mnie zachwycił wyłożeniem wyższości cywilizacji śmierci bez cienia napastliwości, zadowoliło go kilka wdzięcznych szpileczek wbitych tu i tam konkurencji. I prosz tutaj się mnie korekcyjnie nie czepiać o straszne słowo "wyższość", bo każdy z nas, gdy referuje w co wierzy i co sobie wybrał, wierzy że wybrał lepsze. :)
              • ave.duce Re: Znam 19.05.14, 07:39
                Czy wiara = religijność?
                • gat45 Re: Znam 19.05.14, 07:59
                  A co to jest "religijność" ? Praktyka religijna, czyli obrzędowa ?
                  • ave.duce Re: Znam 20.05.14, 09:48
                    Tak mi się wydaje.
                • magdolot Re: Znam 19.05.14, 11:05
                  ave.duce napisała:

                  > Czy wiara = religijność?

                  Na szczęście nie. A na nieszczęście: "religijność" może się objawiać także poza wiarą [w Boga]. Można być [z definicji religijną] Matką Polką albo zwyczajną matką, religijnym komunistą, religijnym ateistą... Tu na tapecie ląduje paskudny aspekt określenia "wyznawca" związany bardzo ściśle z przeginaniem.

                  Ale żadne, zaiste, żadne z określeń mnie tak nie wkurza, jak ta straszliwie pretensjonalna "duchowość" i jeszcze bardziej pretensjonalna pogoń za takową. Jak słyszę to słowo, natychmiast żałuję bardzo, że w podstawówce nie opanowałam ja sztuki bekania na zawołanie.
                • 99venus Re: Znam 19.05.14, 16:29
                  moim zdanie w Polsce wiara to zbiór rytuałów bez cienia myśli i z całą pewnością bez wiedzy o katolicyzmie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka