Dodaj do ulubionych

Pałac Kultury

10.09.14, 19:41
Znowu wrócił na FK jako obiekt do zburzenia. Osobiście jestem przeciw, bo bez tego budynku moja już i tak marna orientacja warszawska całkiem weźmie w łeb. Dawno już sugerowałam pomalowanie każdej fasady na inny kolor, bo często nie wiem, od której strony się do gmachu zbliżam - byłoby to prawdziwe ułatwienie.
Ale ja nie o tym. Od kiedy pan Sikorski trysnął pomysłem zburzenia, chodzi mi po głowie urywek wierszyka zapamiętany z dzieciństwa wczesnego. A było to właśnie o rozwaleniu Pałacu przez artylerię armii pod wodzą Króla Rozsądka. Żadna bibuła, oficjalne wydawnictwo i chyba (chyba na pewno) z czasu odwilży. Autora moja dziecinna pamięć nie zachowała, ale kończyło się to tak :

"Z tych osrajmurków zrobimy drogę
rzekł król Rozsądek, oparłszy nogę
na jednym z jakichś większych detali.
Gdybyśmy co dzień tak postrzelali
szos dobrych w kraju byłoby dość.
- Rzecz jasna, wasza królewska mość !"


Pamiętam, że pozwalano mi tym wierszykiem się popisywać w towarzystwie, mimo tych straszliwych "osrajmurków" - słowa, które w żadnym innym przypadku nie miałoby prawa bytu według reguł moich Rodziców. I pewnie dlatego zapamiętałam tę właśnie zwrotkę.

Ma ktoś pojęcie, co to za wybitny utwór literacki ?
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: Pałac Kultury 12.09.14, 06:55
      Niestety, wujek Gugiel nic nie mówi o tym tekście. Mnie się kojarzy z Andrzejem Waligórskim, ale głowy nie dam.
    • mariner4 Ciekawy jestem czy 12.09.14, 07:40
      PKiN jest dochodowy, czy trzebna dopłacać? TYrtzeba po prostu przeprowadzić rachunek kosztów.
      Pod pałacem są schrony przeciw atomowe. Ja tam kiedyś byłem.
      Po maturze, przed studiami pracowałem rok i byłem tam kioedyś służbowo.
      Pod pałacem jest bardzo gruba płyta betonowa a pod nia pomieszczenia, których widziałem tylko kilka.
      Koszt rozbiórki byłby bardzo wysoki. Ale teren po tym "koszmarnym śnie cukiernika" też byłby sporo wart.
      Niemal cały okraes mi edzywojenny rozbioerano w Warszawie cerkiew, która car miasto uszczęśliwiłm podobniue jak Stalin PKiNem. Bo tezż już to była konstrukcja żelbetowa.
      Akceptacja tego monstrum, to kwestia przyzwyczajenia.
      M.
    • erte2 Re: Pałac Kultury 14.09.14, 10:01
      gat45
      Powtarzanego przez Sikorskiego hasła o zburzeniu PKiN nie należy (moim zdaniem) rozumieć dosłownie. Jest to swojego rodzaju metafora, nawiązanie do słynnego zburzenia Kartaginy, apel o mentalne pozbycie się bolszewickiego "dziedzictwa", o - po wyzwoleniu ciał - wyzwolenie dusz. Bo niestety, w wielu z nas ten bolszewizm jeszcze tkwi, bo po latach indoktrynacji i wszechobecnej propagandy trudno jest pozbyć się tej toksyny z organizmów. I - paradoksalnie - daje się on zauważyć nawet u ludzi młodych, którzy urodzili się już po, którzy nie doświadczyli na własnej skórze "dobrodziejstw" najlepszego z ustrojów. A także z wielu z tzw. środowisk prawicowych owa bolszewicka mentalność wyłazi jak trujące miazmaty. Chyba nawet nie muszę nazywać ich po imieni - dla ułatwienia dodam że jedno z nich ma niepokojąco wysokie notowania i szansę na przejęcie władzy.

      P.S. A wierszyk rzeczywiście mocno pachnie Waligórskim.
    • ta Re: Pałac Kultury 14.09.14, 14:04
      Rozumiem argumenty za zburzeniem tego monstrum, słucham z uwagą, nie potępiam,
      jednak jestem przeciwna temu pomysłowi. Generalnie bowiem źle znoszę burzenie we wszystkich możliwych znaczeniach tego słowa. Mądre wykorzystanie tego co jest i stopniowe zmiany, ten tryb odpowiada mi najbardziej. Budynek jest już zabytkiem architektury, może tak należy na niego patrzeć, by ulżyć sobie w znoszeniu jego obecności.
    • ploniekocica Re: Pałac Kultury 14.09.14, 15:47
      A mi się wydaje, że my (to do Ertego przede wszystkim w tym wątku) za łatwo oskarżamy o wszystko, co w nas złe PRL. PRL, bolszewicka mentalność i tak w kółko i tak na okrągło. Demonizujemy ten nieszczęsny system, żeby się usprawiedliwić po trosze. A z tym straszliwym wpływem PRL na polską mentalność to trochę jak z tą wsią, co to można z niej wyprowadzić człowieka, ale jej z człowieka nie można (wybacz wsi!). Osobiście uważam, że najpierw musiała/musi być w człowieku ta demoniczna mentalność jako cecha charakteru i dopiero na to nałożył się (albo u niektórych nie nałożył) PRL z całym dobrodziejstwem inwentarza.
      Co więcej uważam, że nawoływanie do burzenia Pekinu oraz pomników jest w pewien sposób elementem tej właśnie mentalności. Zburzmy, usuńmy, zapomnijmy i co z tego?
      Niedawno rozmawiałam na ten temat z byłym akowcem i więźniem stalinowskim. I dla niego tak jak i dla mnie urodzonej w PRL tzw. bracia śpiący to element krajobrazu pewnego okresu życia, który może nie był pod wieloma względami fajny (dla owego akowca zdecydowanie mniej fajny niż dla mnie), ale był - się uczyliśmy, pracowaliśmy, kochaliśmy, rodziły się nam dzieci, pisaliśmy wiersze i wzdychali do księżyca. Oraz bywaliśmy szczęśliwi, bo szczęśliwym się bywa nieczęsto i niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Jak to się wszystko zburzy i wymaże to się okaże, że część naszego życia (mojego pół) też nie istnieje? Że może umawiając się na wódkę z kumplem mieszkającym na Starej Pradze pod "śpiącymi" (przez wiele lat nie miałam w ogóle pojęcia, kto oni zacz) popełniałam jakąś zdradę narodową, a chodząc do Dramatycznego i Studio oraz świętej pamięci kina "Wiedza" kolaborowałam z sowietami?
    • ave.duce Re: Pałac Kultury 14.09.14, 16:02
      Od małego - ze się tak wyrażę - wiedziałam kto i dlaczego "zafundował" Warszawie PKiN.
      Wiedziałam również, co jest skrzętnie zakrywane na fasadzie. I dlaczego jest zakrywane też wiedziałam.
      Może dlatego PKiN, itp., nie stanowił i nie stanowi dla mnie problemu, że moje życie wewnętrzne w PRLu nie różniło się od mojego życia wewnętrznego obecnie. PKiN (ani inne dowody miłości ludzi radzieckich) nie był, nie jest i nie będzie mnie w stanie zdołować. Howgh!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka