Dodaj do ulubionych

wątek remontowy

24.11.16, 09:25
Remonty powinny być zakazane. Jako szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt.
Wiem, że kilka osób z tego forum podziela moje zdanie.

Ludzie, ja już nie mogę, a to dopiero początek i najgorsze przede mną !!!! Same schody jeszcze nie ruszone. Boję się, że przy schodach pies mi się zbiesi.

To nie są zabawy dla atletycznego Gata. O nie.
Idę płakać w kąciku.
Choć wiem, że niektórzy mają gorzej - nic a nic mnie to nie pociesza.
Obserwuj wątek
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wątek remontowy 24.11.16, 11:39
      w kamienicy w której i ja mieszkam ( +ca 50 rodzin ) remont w jednym z lokali/mieszkań trwa nieprzerwanie, dzień-w-dzień, od 12 października. Zaczęło się od wyburzania wielu ścian. Dwa kontenery nimi zapełniono. Są fotki tych zapełnionych kontenerów. Niektóre z tych ścian były zbrojone a ich grubość to 12 cm. Łomot niesamowity, przekraczający wielokrotnie dopuszczalne ustawą 70 dcb.
      Mają zgodę od spółdzielni na ten "remont". U ich bezpośrednich sąsiadów uszkodzona poważnie została wspólna ściana. Remontujący ( młodzi ) odziedziczyli duży spadek i postanowili z mieszkanka zrobić pałac,
      zamiast zakupić pałac - a mieszkanko sprzedać. ;-)
      Na czas remontu oni wyprowadzili się do hostelu.
      Współczuję tylko sobie i reszcie rodzin, zamieszkujących ten budynek.
      • 99venus Re: wątek remontowy 24.11.16, 12:02
        Mój sąsiad robił "remont" mieszkania od końca marca do końca września.Uważam,że w Polsce nie powinno być ułatwień w dostępie do broni palnej.Natomiast moje remonty nadzoruje i kontroluje żona co powoduje u mnie długotrwałe wzrosty ciśnienia.
        Depresję leczę wynosząc się z chałupy.
      • zapijaczony_ryj Re: wątek remontowy 24.11.16, 14:20
        Nie sądzę, by dostali zgodę na rozbicie ściany zbrojonej o grubości 12 cm.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wątek remontowy 24.11.16, 14:41
          zapijaczony_ryj napisał:
          > Nie sądzę, by dostali zgodę na rozbicie ściany zbrojonej o grubości 12 cm.

          Jednak dostał/dostali. Nie sądź - by nie być sądzonym :-)
          Byłam w tej sprawie w spółdzielni, pokazałam im foty.
          Pytałam o ten "remont" poniekąd z urzędu - bo jako wybrana w tajnym głosowaniu ;) przedstawicielka lokatorów. No i jako architekt mgr. inż.
          Mieli zgodę i g. to spółdzielnie obchodzi, że sztywność konstrukcji na tym ucierpi. Zresztą nie oni pierwsi tej grubości ściany wywalają.
          Dopytałam też o to koleżkę arch. z b. wysokiej półki - i on potwierdził, że w tego rodzaju budynku można likwidować ściany 12 cm. zbrojone prętami fi 1,5 cm. !!
          Idzie mi raczej o zapis ustawowy, w którym jest określona karalność ( w kwotach ) za przekraczanie decybeli.
          Jak wiele przepisów u nas - lekceważony i nie egzekwowany/olewany. Wrrrrrrrrrr.
    • ploniekocica Re: wątek remontowy 24.11.16, 13:24
      Oj, moj pies jest aktualnie przywiązany do kaloryfera. Ma tam posłanko, kość i zabawki, ale i tak nieszczegolnie wygląda. W toalecie pan Wasyl podwiesza sufit, a panowie Piotruś i Krzyś w łazience wywalają okienko prowadzące do kuchni. Masakra. nie ma pralki, umywalki, kabiny prysznicowej - jest kupa gruzu,
      Opcja z wywalaniem ściany upadla. na mój wniosek. Chyba bym nie przezyła :(

      Koty mają gdzieś.
      • gat45 Re: wątek remontowy 24.11.16, 13:55
        Od jutra i mój pies będzie musiał zmienić swoje ugruntowane zwyczaje, bo chyba będzie się bał łazić po schodach przykrytych gruba folią dla ochrony wykładziny. Tubylec już się zgłosił na ochotnika, że się przeniesie razem z komputerem i psem na poziom, nie wymagający dostępu schodami. A ja się szarpię wewnętrznie i zamęczam facetów pytaniami, bo co będzie, jak dzień im nie wystarczy na te schody ? Potem weekend... Może lepiej niech nie zaczynają przed poniedziałkiem ?
        Jutro i tak będzie zabawa z monterami elektrycznymi na werandzie i pomiarami wewnętrznych schodów + zakładaniem dodatkowych gniazdek na podeście pięterka...
        W założeniu ekipa elektryczna powinna była pojawić się we wtorek-środę, czyli bezkolizyjnie w stosunku do malarzy. Ale oczywiście coś tam im się opsło i teraz pogodzenie interesów obu ekip, psa i mieszkańców remontowanego lokalu na biednej głowie biednego Gata.
        Trzym się, Kocico.
        • tt-tka Re: wątek remontowy 24.11.16, 14:40
          Remont to swietna sprawa. Pod warunkiem, ze odbywa sie pod nasza nieobecnosc, za to pod nadzorem zlotej raczki, ktora wie, czego chcemy, wie, jak ma byc i wszystkiego dopilnuje.
          Czyli wlasciwa kolejnosc
          - znalezc zlota raczke
          - znalezc spokojne miejsce na przeczekanie remontu
          - zsynchronizowac terminy ekipy remontowej i wypoczynkowej
          - zarobic na to wszystko

          a potem juz mozna brac sie za chalupe :)
          • ploniekocica Re: wątek remontowy 24.11.16, 14:46
            Moj remont jest wymuszony okolicznosciami. Zalewam sąsiadów. Dlatego nie mam się gdzie się wynieść niestety. Znaczy ja mam, ale pies i koty niekoniecznie.

            A remont się odbywa na krechę. Znaczy kiedyś go spłacę.
        • zapijaczony_ryj Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 14:53
          Za moich czasów jak ja się tym zajmowałem, to roboty się dostawało na zasadzie polecenia.
          Dzwonił pan X i powoływał się na pana Y, u którego to robiłem i mówił co ma do zrobienia.
          Wtedy jechałem, obejrzałem co mam zrobić, wstępnie wyceniałem i mówiłem kiedy w przybliżeniu mogę to zacząć. ZAzwyczaj taki klient wolał poczekać niż wziąć kogoś niepoleconego.
          Teraz jest zupełnie inaczej. Ci , którzy coś umieli i byli godni zaufania albo wyjechali do krajów unijnych, gdzie dużo lepiej płacą, albo tak jak ja przeszli na emerytury.
          ZA remonty wzięli się "fachowcy", których to w sposób perfekcyjny pokazuje program pod tytułem "Usterka". Biorą tam takich "z ogłoszenia" i pokazują jakie to cuda ci kretyni są w stanie wymyśłić.
          Wprawdzie pozostała jeszcze garstka prawdziwych fachowców, ale ci są tak obłożeni robotą, ze terminy mają kilkumiesięczne.
          Współczesna ekipa remontowa to najczęściej szef i jednocześnie ktoś co coś tam umie i paru pomocników, surowych gówniarzy, albo coraz częściej Ukraińców , którzy są moze i fachowcami, ale na standardy ukraińskie, a nie nasze polskie, które są dużo wyższe.
          Bardzo często ludzi się bierze z tzw łapanki na konkretną robotę.
          Jeśli na taką ekipę trafiłaś to serdecznie współczuję, choć zabezpieczenie schodów folia napawa optymizmem.
          Ale z drugiej strony to, że ekipa nie ma swoich zaufanych elektryków i to Ty to koordynujesz niczego dobrego nie wróży.
          Życzę powodzenia.
          • ploniekocica Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 15:01
            Gat ma francuską ekipę :)
            A ja mam ekipę polską nawet z Ukraińcem :), ale to jest super ekipa, bo właściciel poważnej formy remontowej, którą prowadzi ponad 20 lat, jest ojcem przyjaciela mojego dziecka. Żadne złote rączki. Pełna profeska. Aż się boje jak przyjdzie do spłacania :)

            Moi zabezpieczyli przedpokój nie tylko folią, ale wręcz kartonem z rolki dociętym na wymiar.
            • gat45 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 15:12
              ploniekocica napisała:

              > Gat ma francuską ekipę :)

              Turecko-francuską. Szef Turek, pomagier miejscowy.
          • gat45 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 15:11
            Nie, Ryju. Ogólnie rzecz biorąc pewnie masz rację, ale mój przypadek jest nieco inny - malarzy mam "z polecenia" znajomych, a elektryka to inna bajka (bardzo specjalistyczny sprzęt do zainstalowania, montowany przez sprzedawcę, który na w/w sprzęt daje gwarancję, więc oczywiście montuje sam, czyli swoimi ekipami).
            Terminy - w naszej dotkniętej niedawną powodzią okolicy ekipy budowlano-remontowe są wciąż na wagę złota, więc normalne, że muszę się liczyć z ich terminami.
            Aha, sąsiedzi, którym zalało piwnicę i naprawdę już nie mogli czekać, zatrudnili trzech panów prosto z Polski. Jakimiś dziwnymi drogami, nie wnikałam. Panowie przyjechali tuż przed zaduszkami, pobrali zwyczajową zaliczkę w wysokości 1/3 całości umówionej ceny, rozgrzebali całą piwnicę i pojechali na Wszystkich Świętych do domu. I szukaj wiatru w polu... Wiem o tym, bo proszono mnie o telefon na podane numery komórkowe (polskie). Oba "abonent nieznany". Więc ja wolę poleconego Turka, który mieszka niedaleko i ma córeczkę w szkole obok mojej biblioteki.
            • zapijaczony_ryj Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 15:32
              RZeczywiście, jeśli to montaż jakich specjalistycznych urządzen, pewnie klima, alarm, albo centalny odkurzacz, to słusznie prawisz.
              Albo może coś jeszcze bardziej z XXI wieku, kto wie?
              • gat45 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 26.11.16, 19:25
                Jednak co fachowiec, to fachowiec... Mieliście rację co do zabezpieczenia. Otóż ta folia na schodach to było tylko na czas malowania korytarza na dole, żeby dwu- i czworonożni mieszkańcy czegoś na łapach nie nanieśli na wykładzinę. W poniedziałek będą zrywać tapety na samej klatce i potem ją malować - i na ten czas schody zostaną zabezpieczone kartonem.
                Po folii Tobiasz chadzał, choć niechętnie i podejrzliwie. Zresztą mu się nie dziwię, bo i ja ze dwa razy mało się nie opsłam :( Co będzie z kartonowymi schodami - nie wiadomo.
                • behemot17-13 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 27.11.16, 09:33
                  Fachowiec nigdy nie zabezpieczy schodów folią, doświadczony remontowiec schody wyłoży kartonami (w rolce, karbowany). Jeśli stopnie kartonowe będą posklejane taśmą (solidnie) będzie dobrze.
          • behemot17-13 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 17:36
            ... Ci , którzy coś umieli i byli godni zaufania albo wyjechali do krajów unijnych, gdzie dużo lepiej płacą, albo tak jak ja przeszli na emerytury.
            Mit, takie tam gadanie. Jest odwrotnie, ci co umieją nie wyjeżdżają, zarobią podobne pieniądze tu. Na wyjazd decydują się w większości ci, co niewiele potrafią.
            • zapijaczony_ryj Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 18:13
              Jasne takich co nic nie potrafią najchętniej zatrudniają NIemcy, Francuzi i Anglicy!
              Wrecz biją się o nich
              • behemot17-13 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 18:25
                Kilka lat wstecz, było tak. Na dzień dobry gość oznajmiał, pracowałem za granicą, klient wręcz promieniał ze szczęścia i bez zbędnych pytań zapraszał " fachowca" do środka. Dziś to już nie działa.
                • smutas13 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 19:14
                  O matko...temat całkowicie aktualny u mnie :) Remont kuchni, łazienki, ubikacji i przedpokoju zaczął się 14 października. We wtorek skończono tapetowanie przedpokoju. Jeszcze brakuje ostatecznej kosmetyki przedpokoju i kuchni, ale to już maleńki pikuś. Miesiąc z małym poślizgiem na cztery pomieszczenia, to chyba nie za długo?..Przeżyliśmy...Przed nami jeszcze remont trzech pokoi...ale to już w przyszłym roku.
                  Nasi "fachowcy"swoją robotę wykonali solidnie. Chociaż...małe niedociągnięcia też im sie zdarzają. Trzeba pilnować, trzymać rękę "na pulsie". Mój laptop pozazdrośił remontu w mieszkaniu i też upomniał się o remont dla siebie. Odcięta bylam od wiadomości i tematów FzD i nie tylko. Ale już wróciłam.
                  Gatu i Płonącakocico, trzymam kciuki za Wasze remonty :) Da się przeżyć.
                  • behemot17-13 Re: Faktycznie, teraz z remontami jest problem. 24.11.16, 19:40
                    Małe niedociągnięcia muszą być. Jak mówił znajomy inżynier - w budownictwie nie ma rzeczy idealnych, człowiek to nie matryca.
    • 99venus Re: wątek remontowy 24.11.16, 17:10
      Ja wiem jedno-NASTĘPNY REMONT PO MOJEJ ŚMIERCI!
    • ave.duce A ja nie powiem nic, 24.11.16, 17:50
      poza: ŁOmatko! 3majcie się, jako i ja się 3mam ;)
      Na żadne pytania o aktualny etap remontu domu NIE ODPOWIADAM.
      • man_sapiens Re: A ja nie powiem nic, 27.11.16, 19:24
        Mnie wzruszył kiedyś hydraulik, który siedząc na brzegu wanny potrącił pudełko gipsu. Gips wysypał się, oczywiście do środka wanny. Ponieważ pan fachowiec bardzo dbał o porządek w miejscu remontu, wysypał resztę gipsu z opakowania (do wanny) i zaczął cały ten gips spłukiwać prysznicem. Nie skończył, bo syfon, rura kanalizacyjna i pion(!) zagipsowały się. Ale było rozbierania, kucia itd.. Udało się, wanna działa.
    • erte2 Re: wątek remontowy 28.11.16, 00:43
      Jeszcze do niedawna wszelkie remonty w domu robiłem sam. Łącznie z instalacją elektryczną, hydrauliką (z montażem dwuobiegowego pieca gazowego), kafelkowaniem, położeniem podłóg w całym domu (barlinecka) i nawet budową garażu. I o dziwo wszystko działa. Z dużą przyjemnością naprawiałem również swoje pierwsze auto (dość leciwego Garbusa). Nie podjąłem się tylko remontu dachu.
      Dziś już niestety nie te lata, nie ten kręgosłup i nie ta kondycja.
      • gat45 Re: wątek remontowy 28.11.16, 07:13
        Wiemy, wiemy... :) Śledziliśmy Twoje wyczyny na Blogu Przez Duże Be - od przyzlewnej półeczki i instalacji szafy po domek dla Kota Zewnętrznego, z triumfalnym akcentem w postaci montażu kabiny prysznicowej w pomieszczeniu, do którego owa nie miała prawa się zmieścić. Jak ja Ciebie zawsze zazdrościłam Damie, to Ty pojęcia nie masz... I nadal zazdroszczę.
        • smutas13 Re: wątek remontowy 28.11.16, 08:05
          gat45 napisała:

          Jak ja Ciebie zawsze zazdrościłam Damie, to Ty pojęcia nie masz... I nadal zazdroszczę.

          Ja tez zazdroszczę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka