joanna35
06.02.13, 22:02
Ostatnio, częściej niż dotychczas, stykam się, także na tym forum, z pojęciem ” depresja”. Tak z głupia frant zrobiłam sobie trzy testy „na depresję” dostępne w internecie i do teraz wychodzę z szoku. W każdym z nich wynik wahał się w granicach 24-26 punktów co równało się „głębokiej depresji”. Powiem szczerze - nie czuję się na "głęboką depresję”, ale niewykluczone, że mam błędny obraz tego jak funkcjonuje człowiek dotknięty głęboką depresją. Od lat mam problemy ze snem, czuję się wyzuta z energii, nic mi się nie chce, wszystko mnie drażni, ale kładłam to na karb zmian jakie zaszły w moim życiu po urodzeniu dziecka z niepełnosprawnością sprzężoną i rezygnacji z pracy zawodowej. Łączyłam to raczej z powtarzalnością różnych aspektów życia domowego, żeby nie powiedzieć nudą, niż z czymś tak poważnym jak depresja. Stąd też wynika moja prośba - proszę napiszcie jak sytuacja wyglądała u Was, jakie miałyście objawy, kiedy poczułyście że to może być „to”? W piątek mam umówioną wizytę u psychologa, akurat nie związaną w moimi przemyśleniami, ale z pewnością podzielę się nimi z panią psycholog. W przyszłym tygodniu planowałam wizytę u psychiatry, chciałam się skonsultować co do pewnego leku. Nie wiem...czy już ma się bać;-) ?