angeka2
07.12.18, 20:52
Bardzo chciałam, żeby moja rodzina była zupełnie inna od mojego domu rodzinnego. I wszystko szło zgodnie z planem: ślub, mieszkanie, dzieci. Dzieci zadbane, najedzone, czyste. A jednak atmosfera w moim domu jest tragiczna, nerwowa. W stosunku do męża i dzieci jestem jak tyran, kontroluję, manipuluję, żądam.
Moi rodzice pili alkohol, ale ten temat nie był nigdy poruszony z nikim. Zresztą ja się szybko z domu wyprowadziłam i myślałam, że temat mnie nie dotyczy, bo mam swoje życie. I wiele lat wszystko był ok. Jednak kiedy pojawiły się dzieci - mimo że nie chcę żadnych podobieństw do mojego domu rodzinnego - to jednak całość zaczyna mój dom rodzinny coraz bardziej przypominać! Nie pod kątem alkoholu, ale pod kątem relacji, atmosfery i zachowania. Moje dzieci przy mnie też są mocno nerwowe, przy innych zachowują się zuipełnie inaczej.
Dodatkowo nie miałam z matką bliskości i bardzo chcę mieć bliskość z córką, ale efekt jest odwrotny od zamierzonego, rośnie między nami mur!
Leczę się farmakologicznie na depresję. Dzieci są jeszcze małe, wiem, że cała praca jest po mojej stronie. Ale co konkretnie mogę zrobić? Proszę o pomoc.